Turystyczne „Stare Miasto”.

Zarząd Osiedla „Stare Miasto” przygotował na letnie miesiące ciekawą ofertę rodzinnego spędzania weekendów. Starano się przygotować imprezy dla mieszkańców o różnych zainteresowaniach. Odbyły się trzy wycieczki, na które chętnych nie brakowało.

 W maju zorganizowano wyjazd do teatru „Bagatela” w Krakowie na komedię „Mayday”. To nie był przypadkowy wybór .Chociaż ten spektakl grano już 799 raz, na bilety czekaliśmy kilka miesięcy. Przy wypełnionej po brzegi widowni bawiliśmy się przednie . Dla nas dodatkową frajdą był fakt, że mogliśmy podziwiać w głównej roli brzeszczankę, panią Alinę Kamińską. Uczestnicy w doskonałych humorach wracali nocą do Brzeska. Niektórzy przyznali, że w teatrze byli po raz pierwszy.

Początek wakacji na „Starym Mieście” to wyjazd na Słowację adresowany głównie do młodzieży, jako nagroda za 10 miesięcy ciężkiej pracy w szkole. Uczestnicy podziwiali majestat Tatr, „słowackie morze” a także kilka godzin spędzili na basenach termalnych w Beszeniowej. Przy wspaniałej pogodzie cieszyli się z kąpieli słonecznych, pływali w basenach, a w przerwach degustowali słowackie potrawy. Dla niektórych była to pierwsza podróż zagraniczna po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Starsi uczestnicy byli mile zaskoczeni  bezproblemowym, szybkim przekraczaniem  granicy .

Dużym wyzwaniem dla organizatorów była trzecia impreza – wyjazd  do Lwowa na Ukrainę. 20 sierpnia o pierwszej w nocy 50 osób wyruszyło  na wyprawę, która dla jednych była podróżą sentymentalną, dla innych patriotyczną, a dla najmłodszych lekcją historii. Program był bardzo bogaty. Uczestnicy pod opieką doskonale przygotowanego przewodnika  obejrzeli wspaniałe zabytki kultury i religii kilku narodów: Polaków, Ukraińców, Ormian i Żydów. Ta wielonarodowość wpłynęła na świetność tego miasta, wspaniałą architekturę, malarstwo, rzeźbę , muzykę, literaturę, a także naukę i technikę. Zobaczyliśmy katedry i kościoły wszystkich wyznań, operę, przepiękny dworzec kolejowy, starówkę i pomnik Mickiewicza. Ważnym dla nas punktem programu było odwiedzenie dwóch cmentarzy -  Łyczakowskiego  z grobami wybitnych Polaków: m.in. Marii Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej, Juliana Konstantego Ordona, rodziny Zamojskich, uczestników XIX – wiecznych powstań narodowych oraz  Cmentarza Orląt Lwowskich, gdzie uczciliśmy pamięć obrońców Ojczyzny i zapaliliśmy znicze. Na koniec wyszliśmy na Kopiec Unii Lubelskiej, skąd podziwialiśmy panoramę Lwowa.

 Zmęczeni, ale pełni wrażeń mieszkańcy wracali nocą do Brzeska. Przekraczanie granicy w Medyce nie było już takie europejskie. Wycieczkowicze spędzili tu ponad siedem godzin, niestety za przyczyną nie ukraińskich, lecz polskich służb granicznych. Przez ten nieprzewidziany punkt programu cofnęli się do czasów PRL-u  i była to żywa lekcja historii dla młodzieży, a dla starszych odświeżenie pamięci. Do Brzeska dotarliśmy o 7 rano następnego dnia. - Mimo zmęczenia i dwóch nieprzespanych nocy była to najfajniejsza wycieczka w naszym życiu – skomentowało kilka uczestniczek.

            Mimo, iż przygotowanie takich imprez wymaga sporo pracy, dużą satysfakcją dla mnie są widoczne  efekty integracji mieszkańców, większa otwartość i nowe zwyczaje na osiedlu. Wielu pyta, kiedy następny wyjazd. Niestety, limit wycieczek na ten rok na osiedlu został wyczerpany.

                                                                                                Przewodniczący Zarządu Osiedla

                                                                                                            „Stare Miasto”

                                                                                                            Adam Kwaśniak