Rozmowa z Radnym Powiatowym lek. med. Jarosławem Zacharą

Jarosław Zachara – zam. w Brzesku, pediatra, specjalista medycyny rodzinnej, kierownik SP ZOZ w Borzęcinie. W latach 2002-2006 przewodniczący Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Rodzinnej. W obecnej kadencji jest członkiem Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Rodzinnej oraz Komisji Oświaty. Startował z listy Wspólnoty Samorządowej, która w obecnej kadencji jest w opozycji do koalicji rządzącej (PO, PiS, i PSL).

Jak ocenia Pan funkcjonowanie Rady Powiatu w minionych dwóch latach?

Dyskusje na poziomie Rady Powiatu bywają często jałowe. Zarząd podejmuje decyzje po konsultacjach tylko w gronie koalicji oraz z burmistrzami i wójtami poszczególnych miast i gmin powiatu. Wynikiem tych decyzji są np. inwestycje drogowe na odcinkach dróg, które nie są najważniejsze z punktu widzenia ich charakteru ponadgminnego.

Jak ocenia Pan współpracę pomiędzy opozycją i koalicją mającą większość w Radzie Powiatu?

Na poziomie konkretnych problemów można dyskutować i czasem osiągnąć konsensus. Jednak często jesteśmy zaskakiwani różnymi szczegółowymi rozwiązaniami – np. podziałem środków na remonty dróg, które wcześniej nie były nam przedstawiane.

Proszę podać przykład inicjatywy radnych opozycyjnych, która została zaakceptowana do realizacji lub zrealizowana.

Dobrym pozytywnym przykładem jest wypracowanie stanowiska, co do preferowanej trasy zjazdu z A4.

Które inicjatywy koalicji rządzącej zostały poparte przez radnych opozycyjnych?

Bardzo wiele inicjatyw dotyczących racjonalizacji i poprawy działania Szpitala Powiatowego. Duże, jak na możliwości powiatu, środki przeznaczane były w poprzedniej kadencji. W obecnej kadencji także przeznaczamy środki na inwestycje w SP ZOZ w Brzesku oraz udzielamy poręczeń kredytowych, dzięki którym możliwe są inwestycje w podległych powiatowi instytucjach opieki zdrowotnej

Jak ta współpraca wygląda w porównaniu z kadencją poprzednią, kiedy był Pan w grupie "trzymającej władzę" ?

Nie byłem członkiem klubu koalicyjnego w poprzedniej kadencji, a obecnie formalnie nie ma klubu opozycyjnego. Wydaje mi się, że były starosta Grzegorz Wawryka bardziej wsłuchiwał się w głos opozycji i częściej realizował pomysły radnych opozycyjnych.

Jakie powiat ma korzyści z tego, że  mamy dwóch posłów i jednego radnego wojewódzkiego reprezentujących Ziemię Brzeską?

Nasze (mam na myśli Wspólnotę Samorządową) kontakty z Marszałkiem Województwa są bardzo dobre. Kilkukrotne spotkania współorganizowane przez obecnego Burmistrza Brzeska i radnego wojewódzkiego przebiegały w bardzo dobrej i ciepłej atmosferze. Wszyscy mamy nadzieję na wymierne efekty dla naszego powiatu. Według słów Marszałka Marka Nawary Miasto Brzesko i powiat brzeski zapracowały sobie na pozytywną opinię w samorządowym województwie. Trzeba to wypełnić treścią, ale to już zadanie powiatowych i miejskich urzędników. Co do działań posłów - nie mam kontaktów osobistych z posłami. Mało ich też widuję na Radzie Powiatu. Pewnie dlatego mało wiem na ten temat. Jestem przekonany, że zgodnie pracują dla dobra mieszkańców powiatu i czekam, jak wszyscy, na pozytywne efekty ich pracy.

Dlaczego Starostwo Brzeskie nie współpracuje z Urzędem Miasta w sprawie wyznaczenia miejsca zjazdu z autostrady? W Bochni Starostwo pod tym względem jest bardzo aktywne i włączyło się w negocjacje Urzędu Miasta z GDDKiA dotyczące zjazdu.

Tu akurat radni powiatowi współpracowali wzorowo. Podczas rozmów w ramach komisji oświaty z mieszkańcami okolicy planowanego zjazdu trasą alternatywną przez Jasień i szlakiem ulicy Leśnej zaznajomiono się z planami obu zjazdów, wysłuchano zdania mieszkańców i radnych. Przeważyły argumenty merytoryczne, tj. mniejsza ilość wyburzeń (po korekcie ślimaka na połączeniu z E4 na trasie przez Jasień nie ma żadnych wyburzeń, a przy ul. Leśnej przewidziano 16 domów do wyburzenia) i mniejsza gęstość zabudowy. Po wysłuchaniu wszystkich głosów zarząd zmienił stanowisko w tej sprawie. Jednolite stanowisko Rady Powiatu zostało przedstawione Radzie Miasta Brzeska oraz zainteresowanym instytucjom. 

Jak z perspektywy czasu, ocenia Pan sprzeciw poprzedniego Starosty i Pana kolegów w sprawie sprzedaży Pałacu Goetza ?

Poprzedni zarząd szukał sposobu zagospodarowania pałacu bez utraty kontroli nad majątkiem. Taka była wola większości radnych powiatowych i radnych Rady Miasta. Kilka pomysłów okazało się chybionych z różnych przyczyn także niezależnych od zarządu. Uważam nadal, że rolą samorządu (miasta i powiatu) powinno być znalezienie takiego rozwiązania problemu, by pałac służył mieszkańcom. Marszałek Nawara proponował współpracę i środki finansowe przeznaczone na ochronę zabytków (80% kosztów inwestycji). Rolą zarządu powinno być zmotywowanie urzędników do podjęcia zadań w tym kierunku.

Czy nie uważa Pan, że Starostwo powinno wpływać bardziej niż dotychczas na dyrekcję Domu Dziecka w Jasieniu w celu przekazania jak największej ilości dzieci do rodzin zastępczych?

Za organizację opieki nad dziećmi, pomocy niepełnosprawnym, politykę zdrowotną itd. odpowiada powiat. Realizatorzy polityki powiatu w tych dziedzinach zachowują się na swój sposób racjonalnie. Dyrektor ani pracownicy Domu Dziecka nie są zainteresowani przekazywaniem dzieci do rodzin zastępczych, bo to ograniczy zatrudnienie w tej jednostce. Tu należy oczekiwać większego zainteresowania ze strony struktur powiatowych. Miesięczny koszt pobytu dziecka w rodzinie zastępczej jest kilkukrotnie niższy niż w Domu Dziecka. Poza tym w naszym Domu Dziecka przebywa wiele dzieci spoza naszego powiatu. Znacznie więcej niż dzieci zameldowanych w naszym powiecie lub poza jego terenem. Zwykle też koszt pobytu (który powiat zobowiązany jest pokryć, jest wyższy). W tej dziedzinie nie zracjonalizowano postępowania. Jeśli chodzi o przenoszenie Domu Dziecka do Łysej Góry – wydaje mi się, że zbyt duże środki finansowe zostały wydane na remont obecnego budynku celem przystosowania do aktualnych wymogów. Gdyby jednak znaleźć inne sposoby zagospodarowania budynku - to kto wie. 

Jak Pan ocenia atmosferę pracy w szpitalu? Z tego, co dochodzi do opinii publicznej, wynika, że nie jest ona sielankowa. Czy wg Pana Rada Powiatu powinna zająć się w jakiś sposób tą sprawą, czy też polegać całkowicie na dyrekcji szpitala?

Pani Dyrektor ma duży autorytet w Radzie Powiatu, a myślę, że także w Zarządzie. To zaplecze umożliwia jej podejmowanie czasem nawet kontrowersyjnych dla pewnych środowisk decyzji celem poprawy funkcjonowania SP ZOZ w Brzesku. Zmiany status quo nie dla wszystkich są korzystne. Według mnie bilans jej działań jest pozytywny. Niestety, interesy różnych związków zawodowych i grup zawodowych bywają czasem sprzeczne, choć w długotrwałej perspektywie to dobre funkcjonowanie SP ZOZ będzie miało znaczący wpływ na to, czy pracownicy będą mieć, gdzie pracować. Dotyczy to zwłaszcza personelu pomocniczego i pielęgniarskiego, który jest słabiej opłacany i mniej mobilny. Personel lekarski ma wysokie aspiracje płacowe, które należy zaspokajać, wymagając jednocześnie lepszej pracy i doskonalenia zawodowego. Dobrą formą motywacji płacowej była tzw. budżetyzacja, tj. uzależnienie części zarobków od efektów pracy. Niestety, została zaniechana ze względu na niezadowolenie części pracowników. Obecnie spora grupa pracowników jest zatrudniona na umowach kontraktowych, gdzie od wyników ich pracy bezpośrednio zależą ich zarobki. To zdrowsza sytuacja.

Pacjenci od dawna narzekają na złą organizację ruchu wokół szpitala i fatalny stan parkingu dla samochodów pacjentów. Nie wiem, czy pytanie to powinno być postawione Panu czy dyrekcji szpitala, ale na wszelki wypadek zapytam.  Są jakieś plany zmiany tej sytuacji?

Uwagi w sprawie parkingu i poprawy oświetlenia okolic szpitala były zgłaszane kilkakrotnie. Wbrew pozorom potrzeba dość dużych środków na zrobienie z tym porządku. Nowy dyrektor ds. technicznych przedstawiał na Komisji Zdrowia Rady Powiatu pomysł wydzierżawienia parkingów przy szpitalu. Parkingi poniżej pozostałyby bezpłatne. W zamian za dochody z dzierżawy firma zewnętrzna wyłoniona w przetargu byłaby zobowiązana do uporządkowania i utwardzenia terenu oraz jego zimowego utrzymania. Ustaliliśmy, że wjazd w tę strefę i krótki pobyt (np. do 15. min. - celem podwiezienia pacjenta) byłby bezpłatny. Powyżej tego okresu naliczane byłyby niewielkie opłaty. Podobny system działa np. na lotniskach. Oczywiście z przedstawionej kalkulacji będziemy widzieć, czy jest to do zaakceptowania. Chodzi głównie o ilość stworzonych miejsc parkingowych i wysokość opłat za parkowanie oraz warunki sprzątania i zimowego utrzymania parkingu, a może i dojazdu do szpitala na terenie SP ZOZ. Poniżej przystanku droga należy do miasta.

Dziękuję za rozmowę

 

Zbigniew Stós

6 grudzień, 2008