"Trzy Mosty"

 

Fot. Wiesław Sroczyński - VIII 2007 Fot. Paweł Nowak - IV 2009 Fot. Wiesław Sroczyński - VIII 2007

 

Do lat 90-tych najładniejszy zakątek lasu słotwińskiego. Nazwa "Trzy Mosty" znana już tylko starszym mieszkańcom Brzeska, pochodzi od trzyprzesłowego mostu, który znajdował się w tym miejscu przed II wojną światową. Wspomina o nim Pan Henryk Bach, opisując pierwsze dni wojny, kiedy to wraz z kolegami oddelegowany został do pilnowania obiektu. -->>
 

Most (patrz fot. po lewej) został zniszczony, najprawdopodobniej pod koniec wojny i na jego miejsce wybudowano nowy, jednoprzesłowy most stalowy. Pan Wiesław Sroczyński, który często odwiedzał to miejsce tak wspomina jego wygląd w latach ubiegłych: "Od wczesnych lat mojego dziecinstwa był tam już tylko pojedynczy most. Ja chodziłem tam na spacery w wieku przedszkolnym, z dziadkiem, myśle że miałem 5-6 lat, czyli pod koniec lat 50-tych. Most był ten sam co teraz, ale starsi dobrze pamietali trzyprzesłowy. Pamietam, że w okolicy w stronę stacji PKP były świeże niezasypane wykopy po ekshumacjach ofiar bombardowania pociagu. Miejsce pod mostem było wtedy mniej zarośniete i służyło do plażowania a nawet kąpieli (budowano tamy z kamieni). Woda byla czysta, na pewno czyściejsza niż na Jazie. Zmieniło się to, zdaje się, w połowie lat 70-tych (a może na początku lat 80-tych) po zbudowaniu osiedla domków w Jasieniu, blisko lasu. Strumień zmienił się w ściek (pod Trzema Mostami woda była już troche podczyszczona), a w górnym biegu został uregulowany. W latach szkolnych podgladalem tam zaskronce, których duże kolonie zniszczono pare lat temu przy remoncie torowiska.  Poniżej mostu, w lesie, długo zachował się ładny odcinek naturalnie meandrujacy. Zniszczyli go bezmyślnie melioranci - i to całkiem niedawno, bo chyba w latach 90-tych."
Fot. z arch.
 Leokadii Jakubowskiej

Obecnie prowadzona jest wycinka lasu pod autostradę i krajobraz w okolicy "Trzech Mostów" zmienia się z dnia na dzień. Są to być może ostatnie chwile aby zobaczyć to miejsce, zanim ulegnie ostatecznemu zniszczeniu. Do czego serdecznie namawiam wszystkich zakochanych oraz miłośników przyrody i weekendowych spacerów.

Od strony Brzeska najprościej dojśc można tam od ulicy Leśnej, idąc w kierunku Grądów skręcić zaraz za przejazdem kolejowym w lewo, w leśną drogę ze szlabanem (na zachód), wzdłuż torów. Dojście wygodne, ok. 300 m, z tym że wejście do lasu było dawniej ozdobione tablicą "Drzewostan nasienny - wstęp wzbroniony". Teraz sporo lasu wycięto i przejazd znalazł się w terenie prawie otwartym, łatwo go przegapić.

Można także dojść zarośniętą scieżką wiodącą wzdłuż pasa przeciwpożarowego po południowej stronie torów.

 

Zbigniew Stós

Czerwiec, 2009