"Kraj Rad"  No. 16, 1958 r.

P.S. 

W liście milicjanta jest pewna nieścisłość . Rosjanina znalazł Pan Wiktor Kłusek jednak bał się go ze sobą zabrać . Poinformował jednak o tym mojego tatę i dopiero on zabrał go z lasu do swojego domu. Nie była to dla niego łatwa decyzja bo z jednej strony Niemcy i było pewne, że będą go szukać , a z drugiej strony przynależność do AK i w związku z tym konieczność poinformowania o tym fakcie swoje dowództwo. Na szczęście decyzja dowództwa była, że należy rannemu pomóc.

Wiesław Mleczko