Zapomniany generał

Ponad 300 stron maszynopisu z licznymi błędami literowymi. Autor pisał opowieść o swoim życiu przez trzy lata, za całe archiwum mając własną pamięć. “Moje wspomnienia za okres trzech wojen. Uchwyciłem, to, co zostało w mojej pamięci i co osobiście przeżyłem. Już nie widziałem, a pisałem na pamięć, “widząc” klawisze na maszynie” napisał autor. Kim był?

 

Generał broni Stanisław Bobrowski, kawaler złotego krzyża Virtuti Militari, Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski oraz wielu innych odznaczeń polskich, kanadyjskich, francuskich, amerykańskich i jugosłowiańskich. Był to chyba jedyny oficer II RP, któremu w podzięce ściskał dłoń ostatni cesarz Austro Węgier Karol I. Jego życiorys mógłby posłużyć za kanwę powieści szpiegowskiej. W końcu nim był. Zapomniany generał.

 

Uścisk dłoni Cesarza

Przyszedł na świat w 1896 roku w Okocimiu w szlacheckiej rodzinie Jastrzębców – Bobrowskich. Kiedy wybuchła I wojna światowa zgłosił się w Bochni do punktu werbunkowego Legionów, lecz nie został przyjęty ze względu nas stan zdrowia. Kiedy Rosjanie rozpoczęli kontrofensywę, wraz z całą rodziną ewakuował się do Wiednia. Tam ukończył gimnazjum i zdał maturę, po której wcielono go do wojska austriackiego, a dokładnie do 57 “tarnowskiego” pułku piechoty. Po przeszkoleniu, jako kapral podchorąży objął dowodzenie plutonu na froncie włoskim w Tyrolu. Jak wspomina w pamiętniku, ich okopy znajdowały się o 35 kroków od pozycji włoskich. Podczas ataku na Monte Ortigara, jego batalion zdziesiątkowano. Z 27 ocalałymi żołnierzami spotkał się cesarz Karol I, aby im podziękować i uścisnąć dłoń. Wśród nich był Stanisław Bobrowski. Podczas walk w górach Krasu dostał się do niewoli. Tam zgłasza akces do tworzącej się Armii Polskiej, zostaje przydzielony do Servicio di Avvicinamento, czy służby wywiadowczej. Tam wspólnie z Gabriele D’Annuzio, poetą, a kilka lat później twórcą podstaw teoretycznych faszyzmu włoskiego piszą teksty ulotek rozrzucanych potem z samolotów nad Wiedniem. Potem dostaje się do armii Hallera we Francji. Z nią w kwietniu 1919 roku wraca do Polski z składzie 1 dywizji.

Szpieg nad szpiegi

Od razu trafia na front wschodni. Brał udział w ofensywie na Kijów. Tam za męstwo został odznaczony orderem Virtuti Militari. W 1923 roku przenosi się do Warszawy i rozpoczyna służbę w “dwójce”. Tak nazywano II oddział sztabu generalnego, czyli wywiad. Po przeszkoleniu został szefem wywiadu na zachód potem zastępcą szefa kontrwywiadu całej Armii. “Będąc w wywiadzie jeździłem do Gdańska, gdzie wykupywałem naszych szpiegów posiadających tajne dokumenty, jeździłem do Berlina dla potwierdzenia mojej tezy, że Niemcy wystawią w następnej wojnie armię nie mniejszą, niż wystawili w pierwszej wojnie. Złapałem na giełdzie szpiegowskiej w Wilnie winnych ujawnienia naszego planu łączności” – pisze we wspomnieniach. Poza tym rozpracowywał Związek Młodzieży Komunistycznej

Podczas zamachu majowego awansował na szefa “dwójki” przy tej części wojska, która pozostała wierna prezydentowi Wojciechowskiemu i premierowi Witosowi. “Rataj (Maciej Rataj, działacz ludowy, marszałek sejmu w latach 1922-27) był o mnie u Marszałka. Jak wrócił, to powiedział, że z Piłsudskim wszystko da się zrobić, ale z Piłsudczykami nic i w ciągu 24 godzin musiałem opuścić Warszawę” pisze we wspomnieniach. To załamało jego karierę, wraca do 44 pułku, który stacjonował w Równem. Tam uratował od skandalu swego kolegę Władysława Andersa, późniejszego naczelnego dowódcę Armii Polskiej. Sporo miejsca we wspomnieniach poświęca opisowi zwyczajów, jakie panowały wśród kadry oficerskiej, gdzie obowiązywał jeszcze kodeks honorowy Boziewicza. Potem, po ukończeniu Wyższej Szkoły Wojskowej został przeniesiony “w odstawkę” i opracowywał plany mobilizacyjne.

Kolejna wojna

Jego udział w kampanii wrześniowej został opisany w książce “Od Borów Tucholskich do Kampinosu”. W składzie 27 dywizji brał udział w bitwie nad Bzurą, gdzie wykazał się nie tylko umiejętnościami dowódczymi, ale także zimną krwią i umiejętnością podejmowania błyskawicznych decyzji. “Dowódcy niemieccy chcieli go poznać uznając strategię i męstwo. Został wzięty do niewoli ze wszystkimi honorami wojskowymi” pisze w liście jego córka Krystyna.

Podczas pobytu w oflagu organizował tajne wykłady Wyższej Szkoły Wojennej dla oficerów. Po oswobodzeniu rozpoczął służbę jako oficer łącznikowy przy 9 armii amerykańskiej.

Pentagon i pszczoły

Po zakończeniu służby decyduje się na emigrację do Kanady, jako oficer przedwojennej “dwójki” nie miał powrotu do kraju. Osiedlił się w Toronto, gdzie utrzymywał się z własnego biura pisania podań i ... pszczelarstwa. Nadal jednak pozostał aktywny politycznie. Korespondował z premierem Kanady i kolejnymi prezydentami USA, został nawet zaproszony do Pentagonu z prośbą o radę w pewnej kwestii.

Był honorowym admirałem floty USA i kawalerem maltańskim. Czynnie działał w organizacjach polonijnych, w jego domu gościł między innymi generał Anders. “Ojciec zawsze kochał naturę, muzykę i ludzi. Zawsze szanował godność ludzką. Była bardzo skromny, nie szukał dla siebie uznania ani zaszczytów” wspomina jego córka Krystyna.

 

 

Generał Bobrowski (stoi pierwszy od lewej) podczas wizyty w Kanadzie Władysława Andersa (siedzi w środku).

 

Swoje wspomnienia zaczął spisywać w 1986 roku. Zajęło mu to trzy lata. Był już wtedy niewidomy. Zmarł w 1990 roku. Po jego śmierci, córka Krystyna przesłała wspomnienia ojca do znajomych w Polsce z prośbą o naukowe opracowanie i wydanie drukiem. Nic z tego nie wyszło. Teraz dwie grube teczki zawierające 330 pomieszanych stron maszynopisu niedawno trafiły do mieszkającej w Olkuszu Bożeny Szczygieł Gruszyńskiej, znajomej Krystyny Bobrowskiej, która stara się je uporządkować. A może w Brzesku, czy Okocimiu znajdą się osoby lub instytucje, które będą chciały wydać drukiem wspomnienia swego niezwykłego krajana?

Jacek Sypień

Fot. pochodzą z Archiwum rodziny generała.  

Artykuł ten był wydrukowany w Dzienniku Polskim w dniu 10 marca 2005r.

 

Uzupełnienie

W powyższym artykuje wkradło się trochę nieścisłości dotyczących głównie odznaczń i tytułów przyznanych generałowi. Oto poprawna lista opracowana przez dr Jarosława Rubachę:

 

Odznaczenia i ordery:

  • dwukrotnie odznaczony orderem Virtuti Militari (IV i V klasy - srebrnym i złotym),
  • czterokrotnie Krzyżem Walecznych,
  • orderem Polonia Restituta,
  • Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski ze Wstągą,
  • Medalem za Wojnę 1918-1921,
  • Medalem Armii 1939-45,
  • Medalem 10-lecia Niepodległości,
  • Srebrnym Medalem za wieloletnią służbę;
  • francuskimi: Krzyżem Wojennym za wojnę 1914-18 oraz Krzyżem Kombatanckim,
  • jugosłowiańskim: "Orderem Orła Białego";
  • maltańskim: Orderem Zakonu Maltańskiego (nie był Kawalerem Maltańskim).

Stopnie:

  • w armii austro-węgierskiej - podporucznik,
  • w armii polskiej - 1919 porucznik (jeszcze we Francji),
  • 1919 kapitan,
  • 1929 - major,
  • 1936 - podpułkownik.
  • W 1972 awansowany do stopnia generała brygady.

Funkce i tytuły:

  • Delegat Głównego Inspektora Sił Zbrojnych i Ministra Obrony Narodowej na Kanadę
  • Minister ds. Weteranów w rządzie prezydenta Sokolnickiego
  • Kanclerz Kapituły Orderu Polonia Restiruta
  • Długoletni członek Kongresu Polonii Kanadyjskiej oraz współpracownik Kongresu Polonii Amerykańskiej
  • Dożywotni członek Placówek Kombatanckich w Kanadzie i USA: Placówki 114 SWAP (Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej) w Toronto, Placówki 206 SWAP w Miami oraz kanadyjskiej Placówki 346 Royal Canadian Legion
  • Honorowy admirał floty stanu Nebraska (nie floty USA)

Podczas pobytu na emigracji prowadził bogatą korespondencję z różnymi organizacjami i osobistościami m.in. Senatem USA, Pentagonem, kanadyjskim Ministerstewm Obrony, premierami Izraela - Beninem i Avnerem, amerykańskimi kongresmenami: R. Kenedym i H. Humpreyem, prymasem Polski S. Wyszyńskim, papieżem Janem Pawłem II itd, itd oraz pisał. Oprócz pamiętników (które powstały w 3 wersjach) jest autorem kilkudziesięciu artykułów, eulogii i memoriałów publikowanych w prasie kanadyjskiej i polskiej - emigracyjnej.

Co dalej z pamiętnikami generała ? Dowiesz się tutaj -->>