Fragmenty "Kronik Miasta Brzeska" Jana Burlikowskiego, tom V.

Martyrologia Żydów brzeskich 

Jako kronikarz Brzeska muszę wyznać przyszłemu czytelnikowi, że z wielkimi obawami przystąpiłem do pisania tego rozdziału dziejów miasta. Przede wszystkim dlatego, czy w sposób właściwy oddam przekaz o straszliwej gehennie Narodu skazanego przez hitlerowskich oprawców na całkowite wyniszczenie. I chociaż losy Żydów w Niemczech i w krajach dokąd sięgnęły zaborcze wojska hitlerowskie są powszechnie znane i opisywane, to jednak naoczne przeżycie tej tragedii było tak wielkie, że pozostawiło w pamięci świadków zbrodni niezatarty ślad na całe życie.

Za wstęp do tego strasznego rozdziału dziejów miasta Brzeska niech będą słowa naszego wielkiego Rodaka, Ojca św. Jana Pawła II, wypowiedziane dnia 7 czerwca 1979 roku w Oświęcimiu-Brzezince: ”...Zatrzymam się wraz z Wami, Drodzy Uczestnicy tego spotkania, na chwilę przy tablicy z napisem w języku hebrajskim. Napis ten wywołuje wspomnienie narodu, którego synów i córki przeznaczono na całkowitą eksterminację. Naród ten początek swój bierze od Abrahama, który jest ojcem wiary naszej /por.Rz.4,12/ jak się wyraził Paweł z Tarsu. Ten to Naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie „Nie zabijaj”, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania. Wobec tej tablicy nie wolno nikomu przejść obojętnie”.

            Mechanizm niszczenia Żydów, stosowany przez hitlerowców, był wszędzie jednakowy. Pozbawianie materialnych podstaw egzystencji a tym samym środków do życia, pozbawienie możliwości nauki przez wypędzenie dzieci żydowskich ze szkół, praca przymusowa, zamykanie w gettach i obozach, kontrybucje i grabież mienia, bicie i maltretowanie oraz różne sposoby poniżania godności ludzkiej, zabijanie na miejscu i wreszcie wywozy do miejsc zagłady i masowe ludobójstwo w komorach gazowych.

W Brzesku tragedia ta miała szczególny wymiar, wszak w ten sposób zginęło tu przeszło dwie trzecie ogólnej liczby mieszkańców miasta. W mieście, gdzie od wieków, zapewne od samego początku ludność izraelicka mieszkała obok ludności polskiej, przeżywała liczne pożary miasta i epidemie, dzieliła dole i niedole, gdzie żydzi wchodzili zawsze w znacznej liczbie w skład Rady i władz miejskich, burmistrzowali, brali czynny udział w życiu społecznym miasta.

Nadszedł rok 1939. Rozpoczęła się wojna światowa. We wrześniu wojska niemieckie wkroczyły do Brzeska. Bronisława Stankowska w owym czasie społeczna siostra PCK, uczennica Liceum Brzeskiego w swoich zapiskach – dzienniku podaje, że gdy niemieccy żołnierze przyszli do ośrodka zdrowia gdzie pełniła służbę sanitarną i domagali się przydziału kwater zastrzegali się wyraźnie, żeby nie były one u Żydów. Oczywiście była to wątpliwa przyjemność mieć na kwaterze niemieckich żołnierzy, ale sam fakt, że wykluczali oni z tego „zaszczytu” Żydów. świadczy o ich nastawieniu do nich.

Zresztą na antyżydowskie posunięcia okupanta nie trzeba było długo czekać.

Już we wrześniu 1939 roku na zarządzenie władz okupacyjnych radni izraeliccy zostali wykluczeni z prac Rady Miejskiej. W dniu 17 września 1939 roku nie wzięli udziału w posiedzeniu Rady na skutek czego Rada pozbawiona została kompletu zdolnego do podejmowania prawomocnych uchwał. W tej sytuacji zebrani radni uznali Radę za tymczasową i tak ją nazwali przystępując do obrad.

Dnia 22 września komendant placu zażądał spisu wszystkich właścicieli sklepów żydowskich, które winny być oznaczone napisami „Jüdisch - żydowski” zaś katolickie sklepy mają mieć napisy „Arisch - Christ” aryjski – chrześcijański.

Polecił też sporządzenie list osób ludności żydowskiej, zdolnych do pracy, którzy dokonywaliby oczyszczenia miasta i spełniali inne prace na terenie miasta honorowo i to zgodnie z zarządzeniem komendy.

Restauracje żydowskie na zarządzenie komendanta mają być zamknięte.

Dalej komendant dał zarządzenie aby na łaźni miejskiej umieścić napis: „wstęp żydom do łaźni wzbroniony”.

Pierwsza w Brzesku aresztowana została i ukarana dwutygodniowym aresztem Żydówka Amalia Mosez za to że posądziła żołnierzy niemieckich o kradzież.

Następuje podział ludności na katolicką i żydowską przy podziale nafty i chleba, węgla. Ludność żydowska otrzymuje naftę i chleb w osobnych sklepach wydzielonych dla niej. podobnie i węgiel na zimę w zmniejszonej o połowę ilości, /po 500 kg, inni po 1000 kg/.

Mimo już postępującej dyskryminacji ludność żydowska miasta czuje się nadal jego  obywatelami. Włącza się do prac przy przebudowie placu Józefa Piłsudskiego /Rynku Głównego/ z placu targowego na skwer. Jeszcze w roku 1940 Rada Żydowska składa 30 zł. a Perlberger Rachela 50 zł. Knauter Cheim 25 zł. Zucker Mechel 25 zł. Landau Löbl 5 zł. Löfflholz Hirsch 25 zł. Panzer Izaak 50 zł. na ten cel. Hitlerowcy jednak z właściwą sobie konsekwencją i systematycznością dążyli do dalszych restrykcji w stosunku do narodu żydowskiego.

I tak: 26 października 1939 r. Generalny Gubernator wydał rozporządzenie o przymusie pracy dla ludności żydowskiej na terenie Generalnej Guberni.

Dnia 23 listopada 1939 roku rozporządzeniem Generalnego Gubernatora o oznaczeniu Żydów i Żydówek zobowiązano ich do noszenia opasek z gwiazdą syjońską. Opaska noszona na lewym ramieniu była koloru białego a na niej sześcioramienna gwiazda w kolorze niebieskim, złożona z trzech trójkątów. Obowiązek stosowania się do tych rozporządzeń obłożony został dotkliwymi karami.

Rozporządzenie Generalnego Gubernatora z dnia 28 listopada 1939 roku nakazywało ustanowienie rad żydowskich – Judenrat. Odtąd wszelkie polecenia w stosunku do Żydów mogły być kierowane tylko za pośrednictwem starosty powiatowego.

Rozporządzeniem z dnia 26 stycznia 1940 roku o używaniu kolei przez Żydów ograniczono a właściwie uniemożliwiono Żydom korzystanie z tego środka lokomocji. Żydzi mogli korzystać z kolei w ruchu osobowym tylko wtedy gdy są w posiadaniu zezwolenia wydanego przez starostę powiatowego.

Dodać jeszcze należy że to ograniczenie dotyczyło także wszystkich innych pojazdów służących do ruchu publicznego osobowego /np. autobusów, statków itp/.

Dzieci żydowskie zostały usunięte ze szkół podstawowych. W to miejsce Generalny Gubernator wydał rozporządzenie z dnia 31 sierpnia 1940 r. na podstawie którego Rada Żydowska zobowiązana została do utworzenia w każdej gminie szkoły dla Żydów, powszechne a także szkoły fachowe i zawodowe. Rada Żydowska winna dbać o wykształcenie i dokształcenie nauczycieli szkół utrzymywanych przez nią. Szkoły te miały status szkół prywatnych.

            Zgodnie z tymi przepisami okupanta Żydom wolno było uczęszczać do szkół utrzymywanych przez Radę Żydowską i w tym zakresie obowiązywały przepisy szkolne polskie.

            Dalej rozporządzenie Generalnego Gubernatora przewidywało możliwość przekazania skonfiskowanego majątku żydowskich instytucji szkolnych Radzie żydowskiej dla spełnienia jej zadań w zakresie szkolnictwa. Postanowiono też że szkolnictwo żydowskie podlega nadzorowi niemieckich władz szkolnych.

            Szczególnie groźne było rozporządzenie z dnia 15 października 1941 r. gdzie w § 4 b powiedziano: Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę. Podżegacze i pomocnicy podlegają tej samej karze jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak czyn dokonany.

W lżejszych wypadkach można orzec ciężkie więzienie lub więzienie. Zawyrokowanie następuje przez sądy specjalne.

            Dyskryminacyjne było zarządzenie o wstrzymaniu przesyłek pakiecików i paczek nadawców żydowskich z dnia 21 listopada 1941 roku. Oto wyjątek z tego rozporządzenia: W celu uniknięcia zarazy nie przyjmuje się nadal do przesyłki pocztowej od dnia 1 grudnia 1941 r. aż do odwołania /które nigdy nie nastąpiło - wyj, kronikarza/, pakiecików, zwyczajnych paczek nie pieczętowanych i opieczętowanych paczek wartościowych nadawców żydowskich.

            Wreszcie dnia 10 listopada 1942 roku wydane zostało rozporządzenie policyjne o tworzeniu żydowskich dzielnic mieszkalnych w okręgach Radom, Krakau i Galizien.

            W myśl tego rozporządzenia wszyscy Żydzi winni do dnia 30 listopada 1942 r. obrać /tak - "o b r a ć" - dopisek kronikarza/ sobie miejsce pobytu w żydowskich dzielnicach mieszkaniowych. Wszystkie pozostałe osoby do tego czasu powinny opuścić żydowskie dzielnice mieszkaniowe.

            Od dnia 1 grudnia 1942 r. nie wolno żadnemu żydowi bez policyjnego zezwolenia przebywać poza obrębem żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej. Żydzi wykraczający przeciwko przepisom podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlega kto takiemu Żydowi świadomie udziela schronienia poza obrębem żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej, żywi go lub ukrywa.

            Wobec tego, kto uzyska wiadomość o tym, że jakiś Żyd bezprawnie przebywa poza obrębem dzielnicy mieszkaniowej nie zgłosi tego policji, stosowane będą policyjne środki bezpieczeństwa.

            karane też będą osoby, które nie opuściły na czas żydowską dzielnicę mieszkaniową lub które wejdą do niej bez policyjnego zezwolenia karą grzywny do 1000 zł. z zamianą na karę aresztu do trzech miesięcy.

            Od dnia 1 grudnia 1942 r. innym osobom nie wolno przebywać w żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej.

            Administrację żydowskich dzielnic mieszkaniowych prowadzi się oddzielnie.

Kierownictwo żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej należy do Rady żydowskiej. /Judenrat/. Stosuje się postanowienia rozporządzenia o ustanowieniu rad żydowskich z dnia 28 listopada 1939 roku /Dz. Rozp. GG str. 72/. Rada żydowska jest odpowiedzialna za pomieszczenie Żydów w żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej jako też za słuszny i rzeczowy rozdział środków żywnościowych, przydzielonych przez władze państwowe.

            Cytowane wyżej rozporządzenie przewidywało utworzenie żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej na obszarze miasta Krakowa i Bochni. Brzesko nie zostało tam wymienione.

            Tak więc prowadzone dotąd akcje przeciwko Żydom, dyskryminujące ich, depcące godność ludzką i poniżające odbywały się zgodnie z prawem okupanta, które było w rzeczywistości wielkim bezprawiem. Na gorzka ironię, tragiczna wprost, wyglądał przepis, że Żydzi mogli sobie obrać dzielnicę mieszkaniową, gdy wiemy jak odbywały się przesiedlenia Żydów do tych dzielnic. Albo prawo do zakładania szkół powszechnych dla dzieci żydowskich które w rzeczywistości było nie wykonalne w warunkach getta. Albo prawo do utworzenia własnych rad żydowskich /Judenrat/, które w rzeczywistości miały obowiązek realizacji wśród społeczności żydowskiej zarządzeń hitlerowskiego okupanta, jak rozkładanie kontrybucji, wyznaczanie do prac przymusowych, itp.

            Rozporządzenia hitlerowskie w stosunku do Żydów zmierzały do eksterminacji ludności żydowskiej. Świadczy o tym sposób ich wykonywania. Głównym narzędziem planu całkowitej eksterminacji tej ludności były obozy koncentracyjne, do których zaliczyć należy także getta, gdzie dokonywali hitlerowcy ludobójstwa na masową skalę. Ten plan ludobójstwa określony był przez hitlerowców jako. "Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej".

            Sprawy te są powszechnie znane. Powróćmy zatem do Brzeska aby na podstawie opowiadań świadków przedstawić tragiczny los mieszkańców miasta wyznania mojżeszowego.

 

Podrywanie materialnej egzystencji Żydów.

            Jak wiadomo Żydzi utrzymywali się głównie z handlu, skupu, w mniejszym zakresie z rzemiosła i wolnych zawodów /Lekarze, adwokaci/. Pierwszym zarządzeniem okupanta było ograniczenie lub zakaz prowadzenia tych interesów. Zabroniono Żydom i odebrano koncesje na prowadzenie restauracji i wyszynków. W ten sposób zlikwidowano 7 restauracji i wyszynków żydowskich. M.i. zlikwidowano restauracje Schnura, Resenzweiga, Milgelgrüna. Zabroniono prowadzenia praktyk adwokatom dr Landauowi, dr Deichesowi, mgr Strauberowi, dr Blochowi którego wkrótce aresztowano i wywieziono do Oświęcimia gdzie został zamęczony. Przestał pełnić swe obowiązki sędziego dr Schmaus. Praktycznie uniemożliwiono prowadzenie przez Żydów skupu i handlu produktami rolnymi. Ograniczono i potem całkowicie pozbawiono Żydów przydziału towarów. Istniejące jeszcze sklepy żydowskie nakazano wyraźnie o tym po niemiecku oznaczyć. Wreszcie Niemcy wpadali do sklepów i zabierali bez zapłaty najlepsze towary. Niektórzy Żydzi ratowali swój dobytek w ten sposób, że zabierali towar do mieszkań, lub powierzali go znajomym katolikom. Jeszcze przed założeniem getta a także i potem nakładali na Żydów kontrybucje w postaci oznaczonej sumy pieniężnej, żądali kosztowności a także futer.

            Wszystkie te poczynania ograniczały zasoby materialne rodzin żydowskich, pozbawiając je stopniowo środków do życia.  Szczególnie tragiczny był los żydowskiej biedoty, wiele bowiem było takich rodzin, które nie miały żadnych zasobów. Cierpiały więc wielki głód. Piszący te słowa widział w jednym z miasteczek żydowskie kilkuletnie dziecko, szkielet obleczony skórą, pożywiające się owocami chwastów i jego matkę z cieknącymi, opuchłymi z głodu nogami wyjącą wprost z głodu i bólu nad swoim i dziecka losem. Zapewne taki obraz można było zobaczyć i w Brzesku, gdyż warunki życia i sytuacja wśród gnębionych przez hitlerowców Żydów wszędzie była jednakowa.

 

Praca przymusowa Żydów 

            Znękanych i często zgłodniałych Żydów zmuszano do ciężkiej pracy przy naprawie dróg, mostów, ulic i placów. Odbywało się to w ten sposób, że hitlerowcy wyznaczali pewną liczbę robotników i odpowiedni rozkaz Judenratowi. Rzeczą Rady Żydowskiej było dopilnowanie aby ta liczba uczestników stawiła się w oznaczonym miejscu z własnymi narzędziami. Opowiada p. Mieczysław Pawula, mieszkaniec Brzeska: Pewnego dnia widziałem na ulicy Głowackiego całą kolumnę Żydów maszerującą w kierunku na Jadowniki. Wszyscy mieli na ramieniu łopaty lub kilofy. Byli konwojowani przez kilku żandarmów. Śpiewali w czasie marszu piosenkę z której zapamiętałem słowa: "Hitler złoty nauczył nas roboty, a Śmigły Rydz nie nauczył nas nic". W pewnym momencie zauważyłem, że jeden z maszerujących w szeregu Żydów upadł na bruk, zapewne z wycieńczenia i głodu. Przyskoczył do niego hitlerowiec i z całej siły uderzył go kolbą w głowę. Żyd został na bruku. Nie wiem co się dalej stało gdyż uciekłem, nie mogąc znieść tego widoku.

            Żydzi pracowali przymusowo m.i. przy urządzeniu plant na dzisiejszym placu Gen. K. Świerczewskiego, oraz brukowaniu placu targowego /dziś plac Kazimierza Wielkiego/.

 

Getto żydowskie w Brzesku

"Na wiosnę 1941 roku w Brzesku okupant utworzył dzielnicę żydowską w Brzesku. Przygotowania do jej utworzenia poprzedziły wcześniejsze zarządzenia jak zakaz opuszczania miejsc zamieszkania, zakaz jazdy kolejami i innymi środkami komunikacyjnymi przez Żydów. Brzeskie getto składało się trzech części: pierwsza to cała ulica Berka Joselewicza /Wapienna/ z zabudowaniami po obu jej stronach. Druga część to budynki po stronie północnej rynku /dziś plac Gen. Karola Świerczewskiego/ do Rynku Siennego /dziś Kazimierza Wielkiego/ ograniczona dzisiejszymi ulicami Sobieskiego i Chopina. Trzecia część to zabudowania przy ulicy Głowackiego do Trzcianeckiej /dziś Obrońców Ruchu Oporu/ i do placu Kazimierza Wielkiego, jeśli idzie o część drugą i trzecią z wyłączeniem kamienic frontowych przy Rynku oraz ulicy Głowackiego.

            Żydów zamieszkałych przy ulicach i placach oraz w kamienicach nie objętych gettem Niemcy przesiedlali do budynków położonych na terenie getta. Natomiast Polaków mieszkających w terenie getta wysiedlano do mieszkań opuszczonych przez Żydów. Tak wysiedlono z dotychczas zajmowanych domów rodziny Sachów, Marców, Jurkowskich, Raczyńskich i innych. Wysiedlanie Żydów do getta było bardzo brutalne, należało natychmiast zabrać najpotrzebniejsze rzeczy tyle co do ręki, czy na plecy i udać się do getta. Tam odliczano po 10 osób na izbę. W sumie po przesiedleniu do getta Żydów z okolicznych miejscowości na tym niewielkim terenie mieszkało około 6000 Żydów. Warunki mieszkalne były więc fatalne, rodziny żydowskie gnieździły się w piwnicach na strychach, poddaszach i korytarzach.

            Ulice prowadzące do getta zostały zamknięte. Przy bramach ustawiono policjantów z żydowskiej straży porządkowej, której zabroniono wypuszczać Żydów na zewnątrz lub kogokolwiek z zewnątrz. Naruszenie tych zarządzeń karane było śmiercią. Ulica Trzcianecka od strony północnej została ogrodzona wysokim parkanem.

            W czasie wysiedlania Żydów do getta miały miejsce gwałty i morderstwa. Żydom obcinano brodę i pejsy, znieważano, kopano i bito. Uciekających zabijano, na przykład pewną żydówkę uciekającą nad Uszwicę dopadł tam żandarm i postrzelił w szyje. Kilka godzin tam męczyła się zanim zmarła. O pomocy lekarskiej nie było mowy. Innemu uciekającemu Żydowi żandarm podłożył nogę, a gdy ten upadł na twarz, żandarm kazał mu odwrócić się i strzelił mu prosto w twarz.

            Warunki sanitarne były fatalne, choroby szerzyły się /tyfus, czerwonka/ śmiertelność duża.

            Na terenie getta znajdowały się sklepy żydowskie, lecz były bardzo słabo zaopatrzone, ponieważ Niemcy dopuszczali minimalne przydziały. Opału było bardzo mało. Zanim utworzone zostało getto Żydzi chodzili nad Uszwicę i stamtąd wydobywali drzewo na opał. Potem stało się to niemożliwe. Głód, chłód i choroby panowały w getcie.

            P. Piotr Zagórski z Brzeska złożył dla Komisji Historycznej ZBoWiD następującą relację: W czasie gdy Niemcy likwidowali getto w lecie 1942 roku byłem świadkiem , jak przyprowadzono około 2.000 mężczyzn, kobiet i dzieci wyznania mojżeszowego na Słotwinę. Wtedy dyrekcja "Miarki" nakazała ugotować ciepłą strawę dla wywożonych. Jedni tę strawę spożywali, inni nie. Następnie przyjechał wielki skład wagonów krytych bydlęcych. Miały one zakratowane okna drutem kolczastym. Podłoga wysypana była grubym miałem wapiennym. Do tych wagonów stłoczyli Niemcy doprowadzonych Żydów po około 300 na wagon. Potem wagony zostały zaryglowane. Co parę wagonów byli esesmani i żandarmi, którzy pilnowali aby nikt z wagonów nie uciekł. Pociąg wśród wielkich krzyków i płaczu odjechał w kierunku Krakowa."

 

Pomoc Polaków dla Żydów

             Pomimo zagrożenia karą śmierci za udzielanie pomocy dla Żydów znaleźli się tacy Polacy, którzy tej pomocy w rozmaitej formie udzielali. W mieście nie było to takie proste ze względu na gęstość zabudowy gdy jeden o drugim wszystko wiedział i gdzie o środki żywnościowe było trudniej niż na wsi. Toteż na wsi brzeskiej było więcej wypadków przechowywania i udzielania pomocy ukrywającym się Żydom.

            Ale i w Brzesku oraz w najbliższej okolicy były takie wypadki. Oto Władysław Bartoszewski w książce "Ten jest z ojczyzny mojej" podaje za ks. Janem Fortuną, że Władysław Rybicki w Brzesku ukrywał w sianie dwóch Żydów nazwiskiem Milgengrün. Maria z Lewkiewiczów i Józef Wojtalowie w Tarnowie ukryli 7-letniego chłopca nazwiskiem Czaban.

            Dalej ks. Fortuna podaje, że ludność Brzeska donosiła Żydom zamkniętym w gettcie żywność.

            P. Barbara Kotfis z domu Rudek zapodała kronikarzowi co następuje: Miałam wtedy 8 lat, gdy pani Gzylowa z Bagna przyprowadziła do naszego domu w Grądach żydówkę lat około 30, nazwiska jej nie pamiętam. Wiem, że pochodziła z Brzeska i mieszkała przy ulicy Wapiennej. Była ona koleżanką mojej mamy Anieli Rudek. Nazywaliśmy ją pani Zosia. Przebywała w piwnicy w naszym domu a na noc wychodziła na mieszkanie. Niestety zostaliśmy zdradzeni, dowiedzieliśmy się że będzie u nas rewizja. Wyprowadziliśmy więc ją najpierw do p. Wisowej pod las w Gradach a potem za Wisłę. Istotnie po południu przyszli Niemcy. Przeprowadzili rewizje a następnie całą naszą rodzinę zebrali razem, to jest rodziców, babcię wujka i nas troje dzieci i ustawili w ogrodzie nad wcześniej wykopanym dołem i przygotowywali się do rozstrzelania nas.

            Była z nimi kobieta, volksdeutszerka, ona się bardzo za nami wstawiała i na jej prośbę Niemcy odstąpili od zamiaru rozstrzelania nas.

            Wiem, że później Żydówka Zosia ocalała, przeżyła okupację i po wojnie wyszła za mąż za swego narzeczonego, który ukrywał się u Rybickich w Brzesku.

            A oto historia Józefa Topolskiego z Jadownik na podstawie relacji Władysława Myślińskiego /Młot/:

Podczas jednej z akcji przeciwko Żydom w Brzesku do zwożenia trupów na cmentarz żydowski został zmuszony Józef Topolski z Jadownik, który przyjechał furmanka do Brzeska po nawozy sztuczne. Gdy przyjechał po raz drugi na cmentarz, zauważył odłożoną na bok przez strażaków, którzy zakopywali trupy, młodą, piękną Żydówkę. Strażnicy nie mieli sumienia wrzucać ranną i oprzytomniałą Żydówkę do dołu. Topolski przedłużał zwózkę trupów celowo aż do zmroku a odjeżdżając włożył dziewczynę na wóz i bocznymi drogami udał się do Jadownik. Matka jego przyjęła ją. Tej samej nocy sprowadzono lekarza Piotra Michnika z Brzeska, który udzielił uratowanej pomocy. Żydówka pochodziła z Bielska i nazywała się Lia Mätzner. Topolski wybudował dla niej obszerny bunkier, dobrze zamaskowany. Pomimo różnych niebezpiecznych przejść Lia została uratowana. Józef Topolski ożenił się z nią po wojnie. W lecie 1952 roku Lia Maria Topolska, wykorzystując nieobecność EEEE???????????????/

            W roku 1942 przybyła do Brzeska z Kalisza żydowska rodzina Flakowiczów, ojciec miał jednak nazwisko przybrane "Filipowicz", imię Mateusz. Matka występowała pod imieniem i nazwiskiem "Krystyna Łągiewska" a syn po ojcu Filipowicz, na imię Marek, lat 6. Ojciec był głuchoniemy, lecz wykształcony we Wiedniu, władał językiem niemieckim i angielskim /pisał/. Skontaktował się z Antonim Herbertem, także głuchoniemym który tę rodzinę skierował do domu Feliksy Gardziel, żony prof. gim. Jana Gardziela zamęczonego w obozie oświęcimskim. Tam zamieszkali. Marek bawił się razem z dziećmi gospodarzy.

Matki zarabiały na utrzymanie m.i. przez wypiekanie z białej mąki bułeczek i rozprowadzania wieczorem pomiędzy bliższych i dalszych sąsiadów. Mieszkali w Brzesku u Gardzielów do roku 1944. W tym roku wyjechali do Warszawy, wojnę przeżyli. Natomiast Marek został w Brzesku, rodzice bowiem uznali ze tak będzie lepiej. Głusi Antoni Herbert i Eugeniusz Łoza skontaktowali się z Ireną Nowakową zamieszkałą w Słotwinie, dzisiejsza ulica Dzierżyńskiego. Była wdową, jej mąż Antoni, sekretarz Zarządu Miejskiego zmarł w roku 1943. Miała na utrzymaniu troje małych dzieci i rentę za która można było kupić pół kilograma kiełbasy. Trzeba więc było dorabiać. Dorabiała więc tak jak to robiła większość mieszkańców Brzeska handlem. Z narażeniem wolności a nawet życia woziła różne produkty do Krakowa, stamtąd przewoziła inne towary. Sprzedawała lub wymieniała mężowskie ubrania itp. Marek chował się razem z jej dziećmi nieświadom niebezpieczeństwa jakie stale wisiało nad nim i przybraną rodziną. Bywało ze w domu kwaterowali Niemcy, którzy nieświadomi byli tego, że obok chowa się Żydek. Niemieccy żandarmi poszukiwali w ogrodzie rzekomo zakopanej broni, w domu prowadzili przesłuchania przeciwko nim. Była świadkiem jak żandarm z Brzeska, gdy tam był pogrom Żydów i oni uciekali, zastrzelił obok domu jednego z uciekających.

            Tymczasem Marek chował się zdrowo i był bardzo grzeczny, lubiła go jak swoje własne dzieci.

            Po zakończeniu działań wojennych na naszym terenie przyjechał ojciec Marka i zabrał go. Jak dowiedziała się później cała ta rodzina, w tym drugi syn Ignac, który chował się u rodziny gen. Kuropieski, zeszła się i wszyscy wyjechali do Izraela.

            Pani Irena Nowakowa utrzymywała później listowny kontakt z rodziną Flakowiczów, Marek pisał serdeczne listy aż w końcu zaprosił ją do Izraela. Była tam w roku 1984. W czasie pobytu w Izraelu wręczono jej w sposób uroczysty Medal "Sprawiedliwy Wśród Narodów". Wręczenie miało miejsce w specjalnym budynku, a przy Alei Sprawiedliwych zasadziła drzewko cedrowe.

            Marek pisywał też serdeczne listy do pp. Herbertów.

             Ludność Brzeska i okolicznych wsi a szczególnie Jadownik w rozmaity sposób przemycała żywność dla głodujących Żydów w gettcie a pełniący nocne warty mieszkańcy miasta przymykali oczy na wydostających się w nocy Żydów, którzy przekradali się do okolicznych wsi i powracali z żywnością. A trzeba tu podkreślić, że wszelka pomoc Żydom karana była przez Niemców śmiercią.

             W powiecie brzeskim były liczne wypadki ukrywania Żydów, były też liczne wypadki śmierci ukrywających, za pomoc Żydom.

            Władysław Bartoszewski podaje w książce swojej "Ten jest z ojczyzny mojej" za ks. Janem Fortuną z Brzeska, że Władysław Rybicki w Brzesku ukrywał w sianie dwóch Żydów nazwiskiem Milgelgrün i że ludność z Brzeska donosiła żywność Żydom wysiedlonym z Krakowa do getta w Brzesku. - /str. 1019/.

            Brzescy lekarze nieśli pomoc ukrywającym się Żydom, m.i. dr Jan Brzeski, syn zamęczonego w Oświęcimiu dra Jana Władysława Brzeskiego udzielał pomocy ukrywającej się w Jadownikach Żydówce nazwiskiem Lia Mützner, którą w specjalnym bunkrze ukrywał Józef Topolski. Podczas akcji na Żydów brzeskich spośród stosu trupów wywiózł on ją żywą furmanką z cmentarza żydowskiego do swego domu do Jadownik. 

            Na terenie getta znajdowały się dwie synagogi: jedna przy ulicy Berka Joselewicza /Wapienna/ dziś nie istniejąca, druga przy ulicy Łaziennej /dziś ulica Puszkina/ w budynku, który zachował swoją elewację, wewnątrz znajduje się Zakład Spółdzielni Inwalidów "Robotnik". Złączona zaś jest z tym budynkiem dawna łaźnia zwana "mykwą", przerobiona na ten zakład.

            Na terenie getta znajdowała się jedna studnia, przy ulicy Zielonej. Znajdował się też szpital, w budynku zajmowanym dziś przez pp. Schmitów jako budynek prywatny.

 

Fizyczne wyniszczenie Żydów 

            Ostatnia fazą prześladowań Żydów było ich fizyczne wyniszczenie, które Niemcy określili jako ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej. Było to po prostu mordowanie Żydów na miejscu lub wywożenie do obozów zagłady i tam masowe ludobójstwo.

            Nie sposób dziś ustalić liczby ofiar na miejscu zastrzelonych, materiały ZBoWiD podają ją na 400 osób przed i po utworzeniu getta. Podają też daty 20,21. VI. 1942 i 27.VII.1942 r. Dane nie są jednak opracowane źródłowo. Daty te na pewno nie są ścisłe i wszystkie.

            P. Michał Piotrowski podaje na przykład że w roku 1940 Niemcy zastrzelili adwokata mgr Straubera i córkę właściciela drukarni Knautera, którzy szukali schronienia w czasie akcji na Żydów w zaroślach nad Uszwicą. W czasie jednej z takich akcji zginął od niemieckiej kuli znajdujący się w tym czasie na ulicy katolik Helak.

             Pan Franciszek Żurek zamieszkały w Brzesku w Słotwinie, pracownik Browaru Okocim /w tym czasie/ podaje że w Wielki Piątek, roku nie pamięta, szedł do pracy. Przechodząc koło kościoła spostrzegł obwieszczenie koloru czerwonego, na którym w języku niemieckim i polskim podawano nazwiska rozstrzelanych Polaków. Chciał się zatrzymać i przeczytać lecz stojący obok gestapowcy a wśród nich landrat nie pozwolili mi się zatrzymać. Przechodząc dalej na ulicy Krótkiej zobaczyłem leżące dwa trupy , ktoś powiedział mi, że jeden z nich to dentysta, Żyd. Już pracując w Browarze słyszałem dochodzące z Brzeska odgłosy strzałów. Po pracy gdy szedłem do domu widziałem furmankę na której znajdowały się trupy zamordowanych Żydów. Obok furmanki szli żandarmi.

            Pan Michał Piotrowski podaje jeszcze, że przed założeniem getta pewnego dnia rano żandarmi zażądali od Żydów okupu, a popołudniu przyjechało ich jeszcze pięciu i strzelali do uciekających Żydów i Żydówek.

            Takie napady na ludność żydowską w Brzesku odbywały się często, dziś nikt nie jest w stanie ustalić dni kiedy to się działo i ile dokładnie było ofiar. Ocalały księgi metrykalne izraelickie ani w jednym wypadku nie wymieniają zabitych przez hitlerowców osób. Zresztą zapisy te kończą się na dniu 27.X.1941 r. Jedynym pewnym źródłem wydaje się być pomnik na cmentarzu izraelickim w Brzesku, postawiony zresztą już po wojnie, z napisem: "W tym grobie spoczywa około 200 Żydów męczenników, którzy zostali zamordowani przez barbarzyńców niemieckich dnia 18 czerwca 1942 r. Cześć ich pamięci". Pomnik postawili w roku 1947 A. Grünberger i S. Brandadorfer.

            Mieszkaniec Brzeska p. Michał Kopytko opowiedział kronikarzowi co następuje: w czerwcu 1942 roku jako malarz pokojowy malowałem pomieszczenie szpitaliku dla Żydów w Brzesku, mieszczącego się w budynku narożnym przy obecnym placu Żwirki i Wigury i ulicy Trzcianeckiej, dziś będącego własnością p. Schmidta. W pewnej chwili usłyszałem w mieście strzały. Wnet wpadli do budynku szpitalnego uzbrojeni Niemcy. Rzucili się do poszczególnych sal szpitalnych, gdzie natychmiast rozległy się strzały i przeraźliwe krzyki mordowanych pacjentów. Nie oszczędzali nikogo. Mordowali matki z dziećmi, zabijali kobiety oczekujące dziecka, starców, wszystkich bez wyjątku pacjentów znajdujących się w szpitalu. Było to coś tak strasznego, że do dziś mimo upływu kilkudziesięciu lat, w mojej pamięci pozostaje ten potworny obraz. Przerażony do najwyższego stopnia uciekłem z tego miejsca i więcej tam nie powróciłem.

            Zabijano Żydów w mieszkaniach, na strychach i w piwnicach lub wyprowadzano na ulicę. Najwięcej trupów leżało na ulicy Zielonej, w obrębie getta. Naoczni świadkowie opowiadają, że rynsztokiem tej ulicy płynęła krew pomordowanych Żydów.

            Ciała pomordowanych przy pomocy furmanki magistrackiej i robotników miejskich oraz przygodnie zarekwirowanych furmanek zwożono na cmentarz żydowski przy ulicy Czarnowiejskiej. Jak już wyżej powiedziano we wszystkich akcjach w ludność żydowska i getto w Brzesku zginęło około 400 osób. Liczbę tę określiła komisja historyczna ZBoWiD, gdyż żadnych dokumentów na ten temat nie ma.

 

Likwidacja getta  

    "Brak jest bezpośrednich dowodów dla pewnego określenia daty całkowitej likwidacji getta w Brzesku. Izraelita Izaak Tauger z Iwkowej, który ukrywał się do 1943 roku w pisanym przez siebie pamiętniku podaje datę likwidacji getta na 14 września 1942 roku. Aleksandra Pietrzykowa w swojej książce „Region tarnowski w okresie okupacji hitlerowskiej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe Warszawa Kraków 1984” podaje: W dniach 17 i 18 września 1942 roku nastąpiła likwidacja getta brzeskiego. Spędzono wówczas na rynek w Brzesku  /w owym czasie Rynek Sienny, dziś plac Kazimierza Wielkiego – wyj. kronikarza/ wszystkich Żydów. Kazano im klęczeć od godzin rannych do południa z rękami podniesionymi do góry, a następnie, po zabraniu kosztowności, załadowano ich do pociągów. Chorych i niezdolnych do transportu zastrzelono na miejscu. Pozostawionych do uporządkowania terenu brzeskiego getta 200 Żydów przewieziono w dniu 17 października 1942 roku do Tarnowa i zamknięto w dzielnicy żydowskiej.

Dowodem źródłowym potwierdzającym całkowitą likwidację getta brzeskiego we wrześniu i październiku 1942 roku, jest takie zarządzenie landkomisarza, nakazujące chłopom z gminy Okocim stawienie się wraz z podwodami w celu zwózki mebli z getta do budynku „Sokoła” w Brzesku. /Pisma Zarządu gminy Okocim z 25.IX. i 5.X. 1942 r. Chłopi z gromad Jadowniki, Jasień, Okocim, Poręba Spytkowska, Słotwina w okresie od 26 września do 26 października 1942 r. byli zatrudnieni przy zwózce mebli z getta w Brzesku./.

Naoczni świadkowie opowiadają po kilkudziesięciu latach że wydarzenie to budziło grozę i wryło się na zawsze w ich pamięć. Bicie kolbami i nahajami, wrzaski esesmanów, odgłosy strzałów, płacz dzieci i lament kobiet, widok zabitych, to tragiczne sceny likwidacji getta.

P. Tadeusz Marecik opowiada że widział jak niemiecki żandarm wyprowadził z domu małżeństwo, dwoje starszych ludzi. W pewnym momencie kobieta zwróciła się do żandarma z jakąś  prośbą. Słów nie było słychać ale ze złożonych rąk widać było że o coś prosiła. W odpowiedzi pchnął ją brutalnie. Wtedy odwróciła się gwałtownie i plunęła mu prosto w twarz. Odpowiedzią żandarma był strzał w głowę. Została na bruku, męża poprowadził żandarm na miejsce zbiórki.

Tenże opowiada dalej, że widział jak jeden z policjantów żydowskich, uzbrojony w tęgi kij, prowadził swoją matkę. Na robione mu z tego powodu wymówki mówił: trudno, ona jest już stara, może umrzeć, jak młody chcę żyć.

Świadkowie opowiadają dalej, że po sformowaniu pochodu poprowadzono całą kolumnę do stacji kolejowej. Po bokach kolumny szli żandarmi, esesmani i członkowie Baudienstu. Pilnowali aby kto z Żydów nie uciekł. Mimo to na terenie Słotwiny, dwóch czy trzech młodych chłopców zdołało uciec w zboża. Strzały nie dosięgły ich. Natomiast jedna Żydówka wdrapała się na rosnące przy ulicy drzewo i skryła się wśród liści. Niestety żandarm ją dostrzegł, strzelił jak do ptaka, spadła na ziemię.

 

Wykaz Żydów różnych zawodów, mieszkańców Brzeska, którzy w latach terroru hitlerowskiego 1939-1945 roku utracili wraz z rodzinami życie.

    1/ Peterfreund Izaak

    2/ Ebelstein Jakub

    3/ Ulmann Moses

    4/ Grun Izaak

    5/ Grunbaum Salomon

    6/ Manner Józef

    7/ Martmann Salomon

    8/ Konigsbuch Leon

    9/ Landau Leib

  10/ Singer M.

  11/ Teichtal I.

  12/ Teitelbaum M.

  13/ Tetelbaum S.

  14/ Tuchman M.

  15/ Wissbard Z.

  16/ Weitzen G.

  17 Bach I.

  18/ Beinder Blima

  19/ Monig F.

  20/ Silberman Cheim

 21/ Bruhand Salomon

  22/ Grunberger A.

  23/ Grunfarb I.

  24/ Birnbaum D.

  25/ Loffelholz D.

  26/ Loffelholz S.

  27/ Passler B.

  28/ Apfelroth Ch.

  29/ Forst W.

  30/ Itzkowitz B.

  31/ Kohn S.

  32/ Crosberg A.

  33/ Kleinsber

  34/ Sandezer O.

  35/ Seelenfreund M.

  36/ Wind S.

  37/ Forst W.

  38/ Pfeffer Ch.

  39/ Schifferdrin J.

  40/ ??Sealenfreud F.

  41/ Lamensdorf M.

  42/ Krauter-chein

  43/ Leffelholz M.

  44/ Ziegelmann Chein

  45/ Appel Jakub

  46/ Blonder A.

  47/ Kaffer I.

  48/ Klausner Selig

  49/ Kleinberg A.

  50/ Landau Moses

  51/ Schuss Fr.

  52/ Schrager M.

  53/ Wurzel M.

  54/ Dr Laundau M.

  55/ dr Bloch M.

  56/ dr Deiches Al.

  57/ mgr Strauber E.

  58/ dr Schmaus H.

  59/ dr Stiel Roman

  60/ Leffelholz Moses.

  61/ Mingelgrun A.

  62/ Bienstock Zofia

  63/ Lesch Z.

   64/ Pflanzer K.

  65/ Feibusowicz M.J.

  66/ Brandstaetter R.P.

  67/ Bruch A.

  68/ Klein R.

  69/ Klausner Ch.

  70/ Ritter U.

  71/ Sandezer.

  72/ Stimler M.

  73/ Vogelhut I.

  74/ Weissbard M.

  75/ Baum M. i J.

  76/ Lipschutz I.

  77/ Feibusowich zwany Kulawy

  78/ Mingelgrun

  79/ Krsauter Cheim

  80/ Braum M.

  81/ Braun R.

  82/ Fischler Ch.

  80/ Braum M.

  81/ Braun R.

  81/ Fischler Ch.

  82/ Grünfarb

  83/ Löbel

  84/ Kempler M.

  85/ Landau B.

  86/ Landau K.

  87/ Wasseteil zwany "Pepiczek"

  88/ Blonder Ł.

  89/ Einhorn I.

  90/ Fischelberg J.

  91/ Laundau J.H.

  92/ Steinlauf J.

  93/ Beidner I.

  94/ Blaugrund

  95/ Braun E.

  96/ Laub A.

  97/ Mozes J.

  98/ Ritter N.

  99/ Vogelhut J.

 100/ Windstahl L.

 101/ Zollmann Ch.

 102/ Sandezer F.

 103/ Schwarzkachel J.

 104/ Silbermann M.

 105/ Mannersfeld M.

 106/ Hirsch P.

 107/ Josefstahl

 108/ Leöbel M.

 109/ Fischman M.

 110/ Richter D.

 111/ Birnbaum M.

 112/ Glüksmann

 113/ Katz Icek

 114/ Kleinberger N.

 115/ Schindler A.

 116/ Traurig A.

 117/ Zucker M.

 118/ Waldmann J.

 119/ Borgenicht E.

 120/ Milgengrünn D.

 121/ Vogelhut M.

 122/ Bodner Ch.

 123/ Lehrfeld S.

 124/ ??Sternreich L.

 125/ Schaja S.

 126/ Schaja L.

 127/ Reinhold A.

 128/ Mingelgrün.

 129/ Brandstätter M.

 130/ Dorf I.

 131/ Fischelberg N.

 132/ Eischelberg S.

 133/ Flank P.

 134/ Goldman E.

 135/ Landau M.

 136/ Lerner S.

 137/ Löbel Eliasz.

 138/ Orbach D.

 139/ Perlmann D.

 140/ Pflanzer I.

 141/ Scharf A.

 142/ Schreiber A.

 143/ ??Schwarzkachel T.

 144/ Silbermann I.

 145/ Stimler D.

 146/ Teller D.

 147/ Theemaa D.

 148/ Tider Cheim.

 149/ Wasserteil E.

 150/ Weisbard Ch.

 151/ Wirtheimer Ch.

 152/ Zimmet J.

 153/ Apfelroth M.

 154/ Kling A.

 155/ Krim D.

 156/ Mingelgrün Ch.

 157/ Mingelgrün A.

 158/ Müntz K.

 159/ Müntz L.

 160/ Rosenzweig I.

 161/ Hammersfeld L.

 162/ Hammersfeld M.

 163/ Heller S.

 164/ Kornblum W.

 165/ Lerner E.

 166/ Perlmann M.

 167/ Pflanzer S.

 168/ Gutfreund J.

 169/ Leffelholtz S.

 170/ Seelengut A.

 171/ Buchmann J.

 172/ Appel J.

 173/ Frank S.

 174/ Kleinzahler D.

 175/ Lipschütz I.

 176/ Litwin A.

 177/ Perlmann ??K.

 178/ Steinlauf J.

 179/ Wolf M.

 180/ Beidner B.

 181/ Fischelberg S.

 182/ Herschkowitz Leon

 183/ Landau Ch.

 184/ Landau M. i D.

 185/ Majer I.

 186/ Landau Uscher

 187/ Steilauf J.

 188/ Westreoch R.

 189/ Eisen R.

 190/ Rosenzweig

 191/ Spielman J.

 192/ Krautkwirth

 193/ Schnur L.

 194/ Bienstock Zofia

 195/ Brandstätter P.

 196/ Bruch A.

 197/ Einhorn E.

 198/ Kornhauser S.

 199/ Perlmann Ch.

 200/ Silber M.

 201/ Fischelberg Joel.

 202/ Backer.

 203/ Grün I.

 204/ Grün S.

 205/ Fischer B.

 206/ Schiff Naftali.

 207/ Königsbuch Ch.

 208/ Königsbuch I.

 209/ Perlberger Ch.

 210/ Schiff

 211/ Fischler Ch.??????

wyroby betonowe 

blacharstwo

blacharstwo

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

bławaty

handel mydłem a potem węglem

bławaty

bławaty

materiały budowlane

materiały budowlane

materiały budowlane

materiały budowlane

handel bydłem

handel bydłem

handel bydłem

handel bydłem

cukiernia

cukiernia

cukiernia

wyroby cukiernicze

wyroby cukiernicze

fabryka cukierków

fabryka cukierków

handel drożdżami

handel drożdżami

handel drobiem

drukarnia

handel drzewem

handel drobiem

galanteria

galanteria

galanteria

galanteria

galanteria

galanteria

galanteria

galanteria

galanteria

adwokat

adwokat

adwokat

adwokat

sędzia

lekarz

inż. miernik geometra

wł. hotel „Krakowski“

wł. hotel „Polski”

kamasznik /kon.pol.żyd/

kamasznik

kiszki zwierzęce i jelita

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

art. kolonialne

handel końmi

handel końmi

krawiec

krawiec

księgarnia

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

naczynia kuchenne

manufaktura

manufaktura

manufaktura

manufaktura

handel mąką

handel mąką, skup zboża

handel mąką

meble

wyrób mydła

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

handel nabiałem

nafta, oleje, smary

nafta, oleje, smary

nafta, oleje, smary

obuwie, wyrób, sprzedaż

obuwie, sprzedaż

obuwie, sprzedaż

obuwie, wyrób, sprzedaż

sprzedaż opału

sprzedaż opału

piekarnia

piekarnia

piekarz, bezinteresownie dawał chleb zbombardowanym

piekarz

piekarnia

piekarnia

piekarnia

piekarnia

handel pierzem

handel pierzem

sprzedaż piwa

przedsiębiorstwo przewozowe

przedsiębiorstwo przewozowe

przedsiębiorstwo przewozowe

przedsiębiorstwo przewozowe

przedsiębiorstwo przewozowe

przedsiębiorstwo przewozowe

restauracja

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

towary różne

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

rzeźnik-handel mięsem wołowym i cielęcym

handel skórami

handel skórami

handel skórami

handel skórami 

handel skórami

handel skórami

handel skórami

handel skórami

skóry surowe, skup sprzedaż

skóry surowe, skup sprzedaż

stolarz

wyrób szczotek

szewc

szewc

szewc

szewc

szewc

wytwórnia świec

wyrób torb papierowych

ubrania, wyrób, sprzedaż

ubrania, wyrób, sprzedaż

ubrania, wyrób, sprzedaż

ubrania, wyrób, sprzedaż

ubrania, wyrób, sprzedaż

ubrania, wyrób, sprzedaż

przełożony kahału, zastrzelony, przez hitlerowców w Brzesku

wyrób wody sodowej

wyrób wody sodowej

wyrób wódek i likierów

wyrób wódek i likierów

wyrób wódek i likierów

wyszynk trunków

wyszynk trunków i restauracja

wyszynk trunków i restauracja

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

skup i sprzedaż zboża

zegarmistrz

zegarmistrz

sprzedaż wyrobów żelaznych

sprzedaż wyrobów żelaznych 

żelazo

żelazo

żelazo

żelazo

????????????

  

            Razem w Brzesku było zarejestrowanych 211 interesów handlowych prowadzonych przez Żydów. Ponadto istniały interesy nie rejestrowane, jak: skup kur, skórek króliczych, nabiału i innych produktów rolnych, około 50 do 60 rodzin. Mieszkały też na stałym zamieszkaniu rodziny inteligencji żydowskiej sędziowie, adwokaci, lekarze, urzędnicy, rabini, rzezacy, dentyści, urzędnicy kahału. Nadto do Brzeska przyjechało około 100 rodzin, krewnych i wysiedlonych Żydów z Niemiec, Austrii.

            Oto dane dotyczące Żydów zamieszkałych we wsiach należących obecnie do gminy Brzesko, ściągniętych do getta w Brzesku, którzy ponieśli śmierć z rąk hitlerowców:

           

            Jadowniki

    1/ Parnas J.                                                 8/ Schimmel Debora             drób

   2/ Gimpel Józef                                              9/ Kreiswirth Pinkas             krawiec

   3/ Wolf Mann                                               10/ Rosenzewig S.                rzeźnik

   4/ Burg J.                                                    11/ Wasserlauf W.                transport

   5/ Schimmel Jakub.                                       12/ Münz Chane                                

   6/ Gnesner Jakub.

   7/ Wasserteil

  

            Słotwina

   1/ Borgenicht E.        bednarstwo                               3/ Fischman M.         handel opałem

   2/ Borgenicht M.       sprzedaż cementu                       4/ Steinlauf              wyszynk trunków

 

             Jasień

    1/ Lewinger Chein                różne towary

 

           Okocim

    1/ Schiffer L.                        rzeźnik

 

            Szczepanów

   1/ Ehrenberg Sch                  towary różne

   2/ Jakubowicz Szymon, zastrzelony w październiku 1942 r w Szczepanowie

   3/ Jakubowicz Emil, zastrzelony w październiku 1942 r w Szczepanowie

 

            Wykaz zamordowanych Żydów nie jest pełny. Zawiera bowiem tylko nazwiska osób, które prowadziły interesy zarejestrowane w Urzędzie Skarbowym. Do tych ofiar należy doliczyć członków rodzin tych osób. Nadto wiele w Brzesku było biedoty żydowskiej. Utrzymywały się one wraz z rodzinami z dorywczych zajęć, nie rejestrowanych w Urzędzie Skarbowym.

            Można też przypuszczać, że niektóre osoby uratowały się od zagłady i żyją gdzieś za granicą. Wiadomo, że po zakończeniu działań wojennych powrócili chwilowo do Brzeska dr Stiel, lekarz, Sabina Teiman, której zresztą w wykazie zamordowanych nie ma, powrócił jeden z członków rodziny Ickowiczów, Spilman, Samuel Brandadorfer, którego rodzice zginęli, mieli sklep w Brzesku, Abraham Grünberger wywieziony do obozu pracy w r.1943 przetrwał tam i powrócił do Brzeska jako Romek Zielonogórski. Zmarł w Brzesku.

 

            Powyższych informacji udzielił p. Szymon Platner zam. w Brzesku.