Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |  Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 Syndication
 

 Statistics
 Entries (34)
 Comments (22)

 Archives
  November, 2009 (1)
  January, 2009 (1)
  September, 2008 (1)
  July, 2008 (2)
  November, 2007 (1)
  July, 2007 (1)
  June, 2007 (1)
  May, 2007 (1)
  December, 2006 (1)
  November, 2006 (1)
  August, 2006 (1)
  July, 2006 (2)
  April, 2006 (4)
  March, 2006 (4)
  February, 2006 (12)

PUBP 

 Jest rok 1945. Niedawno zakończyła się II wojna światowa . Miasto wygląda jakby było opustoszałe - wymarłe . Od czasu do czasu widać pojedynczego człowieka , szybko znikającego z pola widzenia . Zazwyczaj jest w mundurze . Miasto jest brudne . Resztki ulotek i gazet wiatr przewiewa z ulicy Kościuszki na ulicę Głowackiego . Domy w mieście są niezamieszkałe . Czekają na nowych właścicieli . W drewnianym budynku Urzędu Miasta ktoś pracuje . Są to telefonistki z Armii Czerwonej , jest tam kilkoro oficerów NKWD . Przed urzędem stoją samochody wojskowe . W mieście od paru miesięcy czynny jest wyszynk . Prowadzi go pan Władysław M . W tym lokalu od kilku godzin trwa wesoła zabawa . Wśród biesiadników są pracownicy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego: jest szef major Edward G . zastępca: porucznik Michał K . chorążowie : Jan N.,  Mieczesław N., Mieczysław B., sierżanci : Jan B., Wojciech K. , Henryk R., Władysław L., plutonowi : Jan J., Stanisław K.,  Stefan P.,  kaprale : Piotr J., Alfred G., Adam K., Władysław B.,  Józef G. , Władysław C., Tadeusz C., Stanisław B., Jan W., szeregowcy : Władysław C., Henryk M., Andrzej P., Kazimierz B., Stanisław T. Wśród gości jest też Komendant Powiatowy Milicji Obywatelskiej kapitan Jan G. ze swoim zastępcą , a zarazem doradcą majorem Orłowem z Armii Czerwonej . Dziś świętują zamordowanie AK-owca na rynku strzałem w tył głowy . Wielkie rozbawienie całego towarzystwa sprawił fakt , że przed strzałem klęczący bandyta posikał się ze strachu w spodnie . Orłow poklepując po plecach zabójcę prawił mu komplementy - gieroj z tiebia maładiec . Nagle ktoś wszedł do knajpy . Powstało małe zamieszanie . Wszyscy stanęli na baczność . Gość zbliżył się do baru . Właściciel grzecznie przywitał przybysza . Zdrastwujtie towarzyszu B ., szto tiebia nalać ?  Wódki ! Gość podniósł szklankę do góry . No riebiata, wypijmy za zdrowie towarzysza Stalina . Za Stalina ! Za Stalina !

niedziela lipca 30 2006 11:32


Copyright www.brzesko.ws

Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com