re: Bimbole  
Krzysiek  
niedziela marca 12 2006 9:19
He He He. Dobre to. Nareszcie ktoś obnażył układy między burmistrzem a.


 
Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |  Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 Syndication
 

 Statistics
 Entries (34)
 Comments (22)

 Archives
  November, 2009 (1)
  January, 2009 (1)
  September, 2008 (1)
  July, 2008 (2)
  November, 2007 (1)
  July, 2007 (1)
  June, 2007 (1)
  May, 2007 (1)
  December, 2006 (1)
  November, 2006 (1)
  August, 2006 (1)
  July, 2006 (2)
  April, 2006 (4)
  March, 2006 (4)
  February, 2006 (12)

Bimbole 

"O ku..wa, jak ta skóra na fotelu pali w d.pę. To pewnie ta ekologiczna "- pomyślał Jan Chciał. Na biurku stała wysoka szklanka z wodą mineralną, niegazowaną, lekko wstrząśniętą... "Ale mnie suszy... Muszę się napić". Wyciągnął prawą dłoń w stronę szklanki i podnosząc ją poczuł przez szkło chłód zimnej wody. Prawie przyłożył szklankę do ust, gdy zadzwonił telefon komórkowy, który od dłuższego czasu uciskał Jana w bimbole.  Do tego jeszcze, o zgrozo, włączył się wibrator . Sprawiło to Janowi jeszcze większy ból. Zaciskając zęby Jan Chciał włożył rękę do głębokiej lewej kieszeni i wyciągnął komórkę. Spojrzał na wyświetlacz. Bez zmrużenia oka rozpoznał znajomy numer. Podjął męską decyzję. "Nie nagrywam." Włączył komórkę, przyłożył do ucha i rozpoczął rozmowę... "Szczęść Boże, księże proboszczu."  "Szczęść Boże , panu burmistrzowi. Drogi synu, czy moje owieczki mogą liczyć na te obiecane sto tysięcy złotych?" "Ależ tak wielebny. Już poleciłem radnym, aby dodatkowe pieniądze przekazali dla tej zacnej parafii". "To dobrze, dobrze drogi panie burmistrzu. Będziemy wdzięczni. Będziemy się modlić za reelekcję pana na następne cztery lata i jeszcze dłużej." "Bóg zapłać "- odpowiedział Jan Chciał. "Będę wdzięczny. A jak się lodóweczka sprawuje?" " W porządku. Od czasu do czasu mrozimy klientów. Tylko chętnych w tym roku jak na lekarstwo". "No szkoda. To życzę więcej pogrzebów." "Bóg zapłać.Mam taką cichą nadzieję, że i w przyszłym roku pan burmistrz będzie o przydziale pieniędzy dla  nas pamiętał". "Jak Bóg da, to tak będzie". "To szczęść Boże". "Szczęść Boże". Jan Chciał wyłączył komórkę. I tym razem w swej przebiegłości odłożył ją na biurko. Pod nosem wymamrotał:  "Jak Kuba Bogu, tak Jasiek Kubie". Wziął do ręki długopis i  na leżącej przed nim liście odfajkował  kolejną parafię. Jeszcze zostało tylko gimnazjum katolickie księdza Kajzerki... "Oj , oj, co ja biedny bym zrobił , gdyby tak nagle w tej mojej Małej Ojczyźnie przestano chlać. O zgrozo. Tylko włosy rwać. Oj  rwać."

niedziela marca 12 2006 03:45


Title 
Name 
Comments


--> Copyright www.brzesko.ws

Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com