Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Zapraszenie do odwiedzenia Biesiadek.  ( ) 

Wraz z mgr Małgorzatą Pabian (www.mpabian.republika.pl)- nauczycielką w szkole podstawowej w Biesiadkach i Stanisławem Gawlikiem mieszkańcem Biesiadek, zapraszam Was do wirtualnej podróży po tej uroczej miejscowości.

Proponuję naszą podróż rozpocząć od oglądnięcia kolekcji zdjęć Stanisława Gawlika, przedstawiające migawki z Biesiadek i okolic. ---->>
 

Następnie koniecznie musicie zapoznać się z prezentacją pt. „Ta ziemia od innych droższa. Biesiadki, Żerków -wczoraj i dziś” przygotowaną przez uczniów Szkoły Podstawowej, wg projektu opracowanego przez Małgorztę Pabian,  ---->>
 

Miłośnicy figurek i kapliczek mogą przekonać się, że w Biesiadkach i okolicy znajduje się ich dość sporo ---->>
 

Na koniec podróży koniecznie zobaczyć powinniście zdjęcia zabytkowego kościoła z 1667 r. w Biesiadkach ---->>


Strona OSP w Szczepanowie w nowej szacie graficznej.

 

Zapraszam Was do odwiedzenia strony www.osp.szczepanow.pl. Strona istnieje co prawda już od 28 stycznia 2003 r., ale ostatnio zostala całkowicie przebudowana. Można ją czytać w kilku wersjach językowch. Zawiera setki ciekawych zdjęć (podobno ok. 2000) i galerię video. Najprawdopodobniej jest jedyną stroną strażacką na obszarze dawnego województwa tarnowskiego i jedną z nielicznych w skali krajowej. Tylko 50-60 jednostek OSP w skali krajowej, a więc ok. 10 % ma stronę internetową.
Ochotnisza Straż w Gminie Brzesko przeżywa w ostatnich latach regres - straż w Mokrzyskach zbiera się raz w roku na spotkaniu z okazji Walnego Zgromadzenia, w Buczu coś sie stało i od 2-3 lat też jest kiepsko. Wokowice wyjeżdzają od przypadku do przypadku. Ogólnie jest kiepsko i nikt nie ma konkretnego pomysłu co z tym fantem zrobić. Gdyby nawet pomysł był to nie ma ludzi którzy chcieliby go realizować - jednym slowem straż wyszła z mody.


Parę słów o zestrzelonym myśliwcu brytyjskim w okolicy Brzeska.

Napisał do mnie Pan Wojciech W., brzeszczanin nie mieszkający obecnie w Brzesku, który od swojego dziadka i pradziadka słyszał parę lat temu historię załogi zestrzelonego samolotu myśliwskiego. Całe wydarzenie miało miejsce na początku lat 40-tych ubiegłego stulecia, kiedy to myśliwce eskortowały cięższe samoloty typu Liberator lub Halifax dokonujące transportu ponad terytorium dawnej Galicji. Jeden z nich został zestrzelony w okolicy Brzeska. Obaj lotnicy zdążyli się uratować. Jeden z nich schronił się w Okocimiu. Mimo obławy we wsi, udało mu się przeżyć. Niestety ludność miejscowa została 'ukarana' i kilku mieszkańców zginęło. Parę lat po wojnie lotnik ten odwiedził Okocim aby podziękować ludziom, którzy mu wtedy pomogli. Drugi z lotników został złapany i rozstrzelany na miejscu. Miał pecha, w lesie odbywały się wtedy ćwiczenia na strzelnicy. Mowa tu o strzelnicy, która znajdowała się wówczas na górze "Garbatce" (idąc od strony kortów tenisowych około 30 metrów za ogromnymi bukami, tuż po lewej stronie). Lotnik ten pochowany jest w lesie w nieoznaczonym grobie. Mam nadzieję, że z pomocą Wojtka uda się odszukać się tę mogiłę i zamieścić jej zdjęcia na stronie. Gdyby ktoś z Was mógł uzupełnić tą historię to proszę o informację. Być może została już gdzieś opisana? 


 Jak wynika z przesłanego do mnie kopii pisma, wysłanego  przez w/w komitet w dniu 21 października b.r., do Lecha Pikuły - Przewodniczącego Miejskiej Rady w Brzesku, członkowie tego komitetu postanowili rozszerzyć zakres swojego "projektu", poprzez powiązanie proponowanego przez nich przebiegu zjazdu z autostrady z nową drogę tranzytową mającą na celu skierowanie ciężkiego transportu samochodowego poza obręb Miasta. (patrz załączona mapka). Stąd nowa nazwa "Społeczny Komitet Osiedlowy ds. lokalizacji zjazdu z autostrady - drogi tranzytowej". Pełną treść wspomnianego pisma przeczytać można tutaj --> Ja ze swej strony ciekawy jestem co internauci brzescy myślą o tej propozycji?


Zmiana pisowni nazwiska bez zgody tego kto go nosi jest błędem !

Pisząc o tablicy pamiątkowej poświęconej załodze zestrzelonego nad Łysą Górą samolotu alianckiego (patrz poniżej), pozwoliłem sobie zauważyć, że większość umieszczonych tam nazwisk jest napisanych błędnie. Sprowokowało to ks. Michała Kotrę do przesłania mi następującego tekstu. 

I tu zaczyna się mój problem… z pisownią nazwiska „Götz”.

W 1983 roku napisałem w Tarnowskim Instytucie Teologicznym podlegającym PWT /obecnie PAT/ w Krakowie, pracę: „Porozbiorowe dzieje parafii Brzesko 1772 – 1945.” W związku z tym przejrzałem wiele dokumentów archiwalnych i wszędzie występowała pisownia „Götz” lub „Götz-Okocimski”. Podobnej pisowni używa również pan Jan Burlikowski w swojej kilku tomowej „Kronice miasta Brzeska”. Niektóre fragmenty „Kroniki” udostępnił mi jeszcze w czasie pisania i są zacytowane w mojej pracy. Od niego też dostałem większą część zdjęć zamieszonych w mojej pracy, w tym zdjęcia rodziny Götzów. Jeśli mnie również nie myli pamięć to na pomniku przy browarze umieszczono napis „Jan Götz-Okocimski” i datę urodzenia i śmierci. /Ale tego nie jestem pewny./

Od roku 1993 do 2002 pracowałem jako duszpasterz w Czeskiej Republice. Chyba w ciągu tych dziewięciu lat nieobecności w Polsce, coś mi umknęło, bo oto widzę, że nazwisko „Götz” pisze się inaczej. Jest to dla mnie o tyle zaskakujące, że w Czechach też występują nazwiska pisane przez „ö”. Na przykład: poznałem tam profesora kardiologii, który się nazywa František Kölbel. Nadal utrzymuję z nim kontakt i wiem, że obraziłby się na mnie gdybym na kopercie napisał jego nazwisko przez „oe”, ponieważ on w dowodzie osobistym ma wpisane nazwisko „Kölbel”. "

 

Całkowicie zgadzam się z ks. Michałem. Przekręcanie nazwiska rodowego Götz na Goetz jest wbrew wszelkim zasadom, których nas kiedyś uczono.

 

Ks. Michał wymienia te zasady:

1. Pisownia nazwisk i nazw miejscowości nie podlega prawom ortografii /Jan  

    Gomółka i Stanisław Gomułka, Prószków koło Opola i Pruszków koło 

    Warszawy/

 2. Nazwiska i nazwy historyczne pisze się w ich historycznym brzmieniu / król 

     Władysław Jagiełło a nie Jagieło; bitwa pod Austerlitz, a nie bitwa pod  

     Slavkovem u Brna, bo taka jest dzisiejsza nazwa tej miejscowości w Czeskiej  

     Republice/

 3. Nazwisko może być zmienione tylko na prośbę lub za zgodą danej osoby.        

 

Pisząc pracę: „Porozbiorowe dzieje parafii Brzesko 1772 – 1945” miałem trochu problemy z ustaleniem pisowni dwóch nazwisk księży pracujących w Brzesku. W różnych dokumentach była różna pisownia. Było to nazwisko proboszcza ks. Stanisława Kosseckiego, który był w Brzesku w latach 1762 – 1794 i wikariusza ks. Kazimierza Neuholdta / w Brzesku 1822- 1826/.

Nazwisko ks. Kosseckiego występowało w trzech formach: Kossecki /własnoręczny podpis/, Kopecki i Koßecki.

Nazwisko ks. Neuholdta było pisane jako: Neuholdt /najczęstsza forma/, a także: Neuhold, Nayhold, Noyhold. Tak, więc zmiana liter w nazwisku może sugerować, że chodzi o zupełnie inną osobę.

Podobne problemy zdarzały się przy wypisywaniu świadectwa chrztu, gdy nazwisko danej osoby inaczej było wpisane w dowodzie osobistym a inaczej w księdze ochrzczonych. Ten problem pojawiał się u osób ochrzczonych przed wojną, w czasie wojny lub zaraz po wojnie. Później wprowadzono, że nazwisko i imię do księgi chrztów musiało być wpisywane zgodnie z aktem urodzenia wydanym przez USC. Koniec cytatu.

 

Zarówno prof. F. Kiryk i ks. S. Piech, w ksiażsce pt. "Kościoły i parafie miasta Brzeska 1385-2003"  jak i prof. M. Stolarczyk w tekście przesłanym do mnie zatytuowanym "Z dziejów kultury fizycznej i sportu w Brzesku (1892 – 1945)." (patrz zakładka Historia) - używają oryginalnej pisowni nazwiska Götz.

Natomiast w książsce A. B. Krupińskiego  "Historyczno-artystyczny przewodnik po Brzesku i okolicy" jak i w artykułach zamieszczanych w BIM-e nazwisko to pojawia się w wersji zniekształconej. Czy jest to zamierzona pisownia autorów, czy też lenistwo lub 'niedouczenie' drukarzy?

 

Jeżeli rzeczywiście rondo w Brzesku ma otrzymać jego nazwisko, to nazwa ronda powinna brzmieć "Rondo Götza".

 

Nie bardzo rozumiem też czym się kierowały władze miasta nazywając jedną z ulic imieniem fikcyjnej osoby "barona Jana Goetza" ?. 

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com