Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Z kroniki policyjnej i sądowej  (bap)  2018-02-20

Policjanci odzyskali samochody warte ponad 200 tys. złotych

Policjanci z brzeskiego wydziału do walki z przestępstwami gospodarczymi przedstawili zarzuty oszustwa 35-letniemu mieszkańcowi województwa lubelskiego. Mężczyzna oferował fikcyjne usługi sprowadzenia samochodów z zagranicy i przyjmował zamówienia na transport zapłaconych już pojazdów, które nigdy do kupujących nie trafiły. W tak nieuczciwy sposób 35-latek przywłaszczył sobie 8 samochodów. Policjanci odnaleźli część pojazdów na terenie prywatnych posesji w województwie lubelskim, część trafiła do firmy handlującej częściami samochodowymi na terenie województwa mazowieckiego i była w trakcie rozbiórki na części. Zatrzymanemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci zabezpieczyli znalezione auta i części samochodowe. Wartość przywłaszczonych samochodów szacuje się na około 220 tys. złotych. 14 lutego br. śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty oszustwa, za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Za paserstwo odpowiedzą również osoby, które nabyły te pojazdy, wiedząc, że pochodzą one z kradzieży.


st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
20 luty 2018r.

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który ma na swoim koncie kradzieże rynien z kościołów na terenie Małopolski

Dość niecodzienny sposób na zarobkowanie znalazł sobie 44-letni mieszkaniec województwa śląskiego. Od trzech miesięcy trudnił się kradzieżami miedzianych rynien zdemontowanych z kościołów na terenie Małopolski. Policjanci z Brzeska przerwali jego przestępczy proceder i przedstawili mu zarzuty. Ustalenia śledczych wskazują, że mężczyzna działał na terenie powiatu brzeskiego, tarnowskiego i dąbrowskiego a straty w wyniku jego nieuczciwego zajęcia sięgają ponad 25 tysięcy złotych.

Cała sprawa zaczęła się od zgłoszenia kradzieży miedzianych rynien z kościoła w Szczepanowie. Policjanci, którzy 29 stycznia br. wczesnym rankiem pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia, ujawnili zdemontowane i porzucone wokół kościoła rynny. Z relacji zgłaszającego wynikało, że około godziny 5 rano w pobliżu miejsca zdarzenia widziany był uciekający z rynnami nieznany mężczyzna. Policjanci nie tracąc czasu natychmiast przystąpili do poszukiwania sprawcy.

Kiedy grupa dochodzeniowo-śledcza pracowała na miejscu przestępstwa i zabezpieczała ślady, część policjantów dokonywała rozpoznania terenu wokół kościoła. To właśnie wtedy ich uwagę przykuł pozostawiony w odległości około 500 metrów od miejsca zdarzenia samochód marki Skoda Felicja. Pojazd był zamknięty, a za nim postawiony był trójkąt ostrzegawczy, który na pierwszy rzut oka wskazywał na awarię pojazdu. Pozostawiony w taki sposób samochód, dodatkowo na śląskich numerach rejestracyjnych, wzbudził u policjantów pewne podejrzenia. Zaglądając przez szybę do środka pojazdu zobaczyli na siedzeniu rękawice, mapę i wydruk z autostrady. Dodatkowo na miejscu zdarzenia policjanci użyli psa służbowego, który łapiąc trop doprowadził ich właśnie do tego samochodu.

Zainteresowanie policjantów pojazdem było kluczowe i przełomowe w tej sprawie. Pomimo tego, że właściciel pojazdu już kilka miesięcy wcześniej sprzedał samochód, policjanci szybko namierzyli mężczyznę, który nim aktualnie dysponuje. Po kilku dniach od zdarzenia sprawca kradzieży został zatrzymany. To 44-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego. Mężczyzna przyznał się do przestępstwa wyjaśniając policjantom, że w trakcie kradzieży spłoszony przez przypadkową osobę porzucił rynny, a następnie wrócił do pojazdu i upozorował awarię. Takie działanie miało zmylić policjantów i odsunąć ich ewentualne podejrzenia co do powiązania samochodu z kradzieżą.

Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów kradzieży rynien z dwóch kościołów na terenie powiatu brzeskiego i pięciu na terenie powiatu tarnowskiego i dąbrowskiego. Straty w wyniku przestępczej działalności 44-latka szacuje się wstępnie na ponad 25 tysięcy złotych. Kradzież zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, przy czym może być zaostrzona z uwagi na to, że mężczyzna działał w warunkach recydywy.
 
st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
8 luty 2018r.

Śledztwo w sprawie 10-latka, który zmarł podczas zabiegu w DPS w Brzesku umorzone.

10-letni Łukasz podczas hydroterapii w wannie zachłysnął się – prawdopodobnie – wodą i udusił. Ustalono, że gdy kończył zabieg, fizjoterapeutka pomagała czekającemu na zabieg kolejnemu niepełnosprawnemu chłopcu.

W tym czasie 10-latek przewrócił się w wodzie. Cierpiał na porażenie mózgowe i niedowład wszystkich kończyn. – Nie stwierdzono, aby w jakikolwiek sposób 30-letnia fizjoterapeutka zaniedbała swoje obowiązki – wyjaśnia Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. – Nie można wykazać, że do śmierci chłopca doszło w wyniku niezachowania przez fizjoterapeutkę ostrożności wymaganej przy prowadzeniu zabiegu. Ewentualną winę można rozpatrywać tylko w kategoriach nieumyślności. Przestała się nim zajmować na około 2 minuty, kiedy pomagała ściągnąć obuwie kolejnemu pensjonariuszowi. Nie korzystała też w tym czasie z telefonu – informuje Mieczysław Sienicki.

Do wypadku doszło w marcu ubiegłego roku. Dodajmy, że podczas śledztwa i szeregu kontroli w DPS-ie nie dopatrzono się żadnych zaniedbań, który przyczyniłyby się do śmierci chłopca.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
31 stycznia 2018r.

Eksperyment z chemikaliami i wybuch w Porębie Spytkowskiej

17-letni mieszkaniec Poręby Spytkowskiej koło Brzeska z licznymi poparzeniami ciała trafił do jednego z krakowskich szpitali. Zabrało go tam Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Według wstępnych ustaleń nastolatek w swoim domu eksperymentował z materiałami wybuchowymi.

Zostaliśmy powiadomieni, że w wyniku najprawdopodobniej eksperymentowania z jakimiś chemikaliami, siedemnastolatek został poparzony. Nastolatek został zabrany przez helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Krakowa. W tej chwili na miejsce ściągani są pirotechnicy i specjaliści, którzy ustalą, jakie to są związki chemiczne – tłumaczy Ewelina Buda z brzeskiej Policji.

Na miejscu pracują policjanci.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska

26 stycznia 2018r.

Starszy mężczyzna wpadł do studni

Z głębokim wychłodzeniem do brzeskiego szpitala trafił 75-letni mieszkaniec Złotej w gminie Czchów. Mężczyzna wpadł do studni. Mógł w niej przebywać nawet godzinę.

Został podłączony do specjalnej aparatury, która podgrzewa temperaturę ciała.

Na miejsce zostali wezwani strażacy. Kiedy dotarli mężczyzna ze studni został wydobyty przez pracowników pogotowia i z głęboką hipotermią trafił do szpitala. – Został wydobyty ze studni, która była poniżej terenu. Została mu udzielona pierwsza pomoc – mówi Dominik Machał z brzeskiej straży

Okoliczności wypadku bada Policja.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
16 stycznia 2018 r.

Zgłaszają się oszukani w punkcie kasowym

Już trzydziestu mieszkańców powiatu brzeskiego zgłosiło się na policję twierdząc, że zostali oszukani przez jeden z punktów kasowych na terenie Brzeska. Opłacali w nim rachunki. Pieniądze jednak do odbiorców nie trafiły.

Mundurowi podkreślają, że śledztwo jest w toku. Nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.

Pani Natalia mówi, że do tego punktu przychodziła od kilku miesięcy i nigdy nie miała problemów. – Miałam zaufanie do tej placówki. Nagle przychodzi upomnienie, że nie mam opłaconego rachunku za prąd. To był dla mnie szok – dodaje.

Ewelina Buda z brzeskiej policji podkreśla, że na razie nie można mówić o skali oszustwa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że osoby dokonujące wpłat w punkcie kasowym mogły stracić kilka tysięcy złotych. – W tej chili sprawdzamy te informacje i zabezpieczamy dokumentację – dodaje Ewelina Buda.

Jak na razie pokrzywdzonych jest trzydzieści osób. Policja nie wyklucza, że może być ich więcej.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
15 stycznia 2018 r.

Oszukiwał przy… pogrzebach

Zarzut oszukania kilkudziesięciu osób usłyszał przedsiębiorca pogrzebowy z terenu powiatu brzeskiego. Wystawiał faktury za usługę. Jednak kwoty jakie na nich się pojawiały były inne dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a znacznie większe dla rodzin zmarłego. W ten sposób, zdaniem śledczych, płacił on mniejsze podatki.

Sposób oszustwa był bardzo prosty – uważają śledczy. Mężczyzna brał od żałobników pełnomocnictwa, na podstawie których wypłacał zasiłek pogrzebowy z ZUS. Za usługę dla ubezpieczyciela wystawiał fakturę z zaniżoną kwotą niż tą, którą przedstawiał rodzinie zmarłego. Dzięki temu miał unikać podatków.

Mężczyzna przyznał się do winy. – Zaproponował dla siebie karę dziesięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata – mówi Jaromierz Sobusiak, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
15 stycznia 2018r.
Do więzienia za dilerkę

Na dwa lata za kratki trafił 34 letni mieszkaniec Wrocławia. Brzeska Policja w jego mieszkaniu znalazła kilka tysięcy działek marihuany oraz tabletek ecstazy.

Handlował głównie na terenie gminy Borzęcin i Brzesko. Oddzielne postępowania prowadzone są wobec osób, które od niego kupowały narkotyki.

Narkotyki na czarnym rynku warte były kilkanaście tysięcy złotych. Podczas zatrzymania 34 latek był całkowicie zaskoczony. Wpadł, bo policjanci zatrzymali nastolatków, którzy kupili od niego narkotyki. Po nitce do kłębka dotarli do dilera. Trafił na dwa lata do więzienia.

Oskarżony, który był tymczasowo aresztowany, sam zaproponował taką karę – mówi Zbigniew Małysa, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku.

Oskarżony musi też zapłacić dwa tysiące złotych grzywny.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
10 stycznia 2018r.

Pedofilowi z Brzeska grozi 12 lat więzienia

Do dwunastu lat więzienia grozi 46 letniemu mieszkańcowi gminy Brzesko. Do sądu trafił akt oskarżenia, w którym śledczy zarzucają mu czyny pedofilskie.

Według nich mężczyzna miał się nieobyczajnie zachowywać na brzeskim basenie a także podglądać swoją nastoletnią córkę.

Akt oskarżenia obejmuje kilka zarzutów między innymi to, że mężczyzna miał się obnażać podczas kąpieli w basenie, a także dotykać w miejsca intymne małe dziewczynki. Podczas przeszukania w jego domu policja w komputerze znalazła także treści pornograficzne. – Jest także zarzut zainstalowania kamery w łazience za pomocą której miał utrwalać zdjęcia swojej nagiej córki – mówi Bożena Waresiak, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
4 stycznia 2018r.

Kronikę z 2017 r, przeczytać można tutaj »


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com