Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Z kroniki policyjnej i sądowej  (bap)  2018-05-18

Kradli nagrobki, usłyszeli wyroki

Trzyosobowa szajka, która kradła całe nagrobki usłyszała wyroki w zawieszeniu, bo przyznali się do winy i chcą naprawić szkody. Te wyniosły ponad czterdzieści tysięcy złotych.

Szajka działała na terenie trzech powiatów: brzeskiego, tarnowskiego i nowosądeckiego.

Dwóch członków szajki usłyszało wyroki od ośmiu miesięcy do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres od dwóch do trzech lat. Muszą zapłacić po pięć tysięcy grzywny. Jeden z mężczyzn przez półtora roku będzie musiał pracować społecznie. Zapłaci też osiemset złotych grzywny.

Wszyscy przyznali się do winy. Złożyli wyjaśnienia, chcieli dobrowolnie poddać się karze i chcą dobrowolnie naprawić szkody – mówi Zbigniew Małysa, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku.

W sumie ukradli blisko trzydzieści nagrobków. Szajka podszywała się pod legalnie działający zakład kamieniarski.

Pod pozorem remontu grobowców dokonywały demontażu części nagrobków – podkreśla Grzegorz Wyskiel, zastępca komendanta brzeskiej Policji. Później sprzedawali je osobom, które chciały upamiętnić miejsce pochówku swoich bliskich. Na usługi chętnych nie brakowało, bo oferowali konkurencyjne ceny.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
18 maja 2018r.


Sprawcy przemocy domowej z zarzutami

Stwierdzenie, że „brudy pierze się we własnym domu” w dzisiejszych czasach staje się prawie nieaktualne. Coraz częściej ofiary przemocy domowej nie wstydzą się szukać pomocy, chcą przerwać trwającą gehennę rodzinną. Chętniej zwracają się do różnych instytucji z prośbą o wsparcie. Policjanci podejmują radykalne kroki wobec sprawców takich przestępstw, robią wszystko, aby odizolować sprawcę od ofiary. Niejednokrotnie zatrzymanie oprawcy decyzją sądu kończy się tymczasowym aresztowaniem.

Ostatnie interwencje i zatrzymania na terenie powiatu brzeskiego pokazują do czego mogą posunąć się sprawcy przemocy domowej. W obu przypadkach konieczne było szybkie odizolowanie ofiary od swojego oprawcy. Policjanci takie radykalne kroki podjęli 9 maja br., wobec 47-letni mężczyzny, który z siekierą w ręku groził pozbawieniem życia innemu członkowi rodziny. Dramatyczne chwile przeżyła też ofiara 63-letniego mieszkańca Brzeska. Oprawca bił i dusił kablem kobietę, grożąc przy tym nożem. Mężczyzna został w dniu wczorajszym (15 maja br.) zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Policjanci we wszystkich tego typu przypadkach starannie gromadzą materiał dowodowy, aby sprawcy przemocy domowej nie pozostali bezkarni i odpowiedzieli za swoje przestępcze działania.

Ofiary przemocy domowej nie muszą czuć się osamotnione w swoim dramacie. Policjanci izolują co raz więcej sprawców przemocy domowej. Od początku roku do końca kwietnia brzescy funkcjonariusze odnotowali 316 interwencji domowych, gdzie w 68 przypadkach wdrożono stosowaną od lat procedurę „Niebieskiej Karty”. W okresie tym policjanci zatrzymali 28 osób, wobec których istnieje podejrzenie, że stosują przemoc w rodzinie. Zatrzymania niejednokrotnie kończące się tymczasowym aresztowanie nie należą dzisiaj do rzadkości. Pocieszający jest również fakt, że istnieje coraz mniejsze przyzwolenie społeczne na takie akty przemocy. Osoby postronne czy sąsiedzi nie pozostają obojętni i reagują widząc lub słysząc o dramacie rozgrywającym się „za ścianą”.

Zdarza się, że strach przed oprawcą jest tak duży, że osoba pokrzywdzona nie chce składać zawiadomienia o przestępstwie, ani zeznawać. Są to trudne i bardzo osobiste problemy, wymagające właściwego podejścia i dużej empatii ze strony instytucji wspierających. Nic jednak nie usprawiedliwia aktów przemocy. Brak reakcji i kary tylko rozzuchwala sprawcę. Cierpią na tym nie tylko ofiary, ale również współmieszkańcy i co najgorsze często dzieci, które są świadkami awantur i rękoczynów. Szukajmy pomocy i nie wstydźmy się o nią prosić. Stanowcza postawa ofiary może przerwać krąg przemocy uwalniając od cierpienia.

Pamiętajmy, że na naszym terenie przy ośrodkach pomocy społecznej funkcjonują Zespoły Interdyscyplinarne wspierające rodziny. Celem grup roboczych, w których są także policjanci, jest wszechstronna pomoc w zakresie przemocy domowej.

źródło: KP Policji w Brzesku

16 maja 2018r.

Dyżurny uratował życie rannemu w wypadku motocykliście

29 kwietnia br. w godzinach popołudniowych policjant brzeskiej jednostki, w czasie wolnym od służby, wybrał się na przejażdżkę rowerową. Przejeżdżając przez miejscowość Jadowniki został zatrzymany przez spacerowiczów alarmujących o kierującym jednośladem, który miał wypadek i potrzebuje pomocy. Para relacjonowała, że kilka sekund wcześniej minął ich motocyklista, który nagle zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. Policjant nie tracąc czasu pobiegł w miejsce wskazane przez świadków. Pod motocyklem leżał nieprzytomny mężczyzna. Funkcjonariusz szybko wyciągnął go spod jednośladu i zaczął udzielać pierwszej pomocy. Po udrożnieniu dróg oddechowych na szczęście poszkodowany złapał oddech. Policjant wezwał na miejsce karetkę pogotowia i do jej przyjazdu monitorował stan poszkodowanego.

Nadkom. Paweł Drab na co dzień jest dyżurnym brzeskiej jednostki. Jak sam przyznaje, w jego 24-letniej służbie wielokrotnie zdarzały się sytuacje, w których w grę wchodziło ratowanie ludzkiego życia. To naturalny odruch, naszą rolą jest pomagać – mówi nadkom. Paweł Drab. I jak podkreśla w takich sytuacjach nie ma czasu na zastanawianie się, trzeba działać szybko, bo liczy się każda minuta. Policjant od 10 lat pełni służbę w „sercu” brzeskiej jednostki. Dlaczego w sercu? Bo stanowisko kierowania, które potocznie funkcjonariusze nazywają dyżurką, tętni życiem. Tutaj nie ma mowy o rutynie, każdy dzień pisze inny scenariusz. Choć to praca za biurkiem, to odpowiedzialność jaka spoczywa na barkach dyżurnego jest ogromna. Trzeba być skupionym i skoncentrowanym. A szybkość podejmowania decyzji i wysokie umiejętności koordynowania działaniami to predyspozycje szczególnie przydatne w tej pracy.  Funkcjonariusz przyznaje, że empatia w podejściu i postawie dyżurnego jest bezcenna, zwłaszcza jeśli chodzi o sytuacje krępujące i osobiste dramaty, a takich podczas codziennej służby nie brakuje. Cierpliwość i wrażliwość służb dyżurnych przydaje się w kontakcie z osobami usiłującymi popełnić samobójstwo. Wówczas to jak policjanci przeprowadzą rozmowę z zdesperowanym człowiekiem jest szalenie istotne. Czasami od kilkuminutowej rozmowy może zależeć ludzkie życie. Takie przypadki nie należą do incydentalnych w służbie. Osobista satysfakcja policjanta, kiedy udaje mu się odwieść człowieka od takiego zamiaru albo utrzymać kontakt do czasu odnalezienia i pojawienia się na miejscu patrolu, jest budująca. Funkcjonariusze mają świadomość, jak ważne jest ich podejście do drugiego człowieka i jak wiele zależy od ich reakcji oraz decyzji.

żródło: KP Policji w Brzesku
2 maja 2018r.


Skrytka z narkotykami w ogrodzie


Policjanci walcząc z przestępczością narkotykową po raz kolejny uderzyli w środowisko trudniące się tym nielegalnym procederem. Zatrzymanie 28-letniego mieszkańca powiatu brzeskiego, który posiadał znaczne ilości narkotyków to efekt pracy funkcjonariuszy operacyjnych. To oni rozpracowując środowisko przestępcze dotarli do jednej z posesji położonej na terenie powiatu brzeskiego.

Kilka dni temu, policjanci w ogrodzie znaleźli spore ilości środków odurzających. Większość narkotyków ukryta była w zakopanej w ziemi rurze, służącej zatrzymanemu jako skrytka. Część z nich schowana była pomiędzy składowanym w ogrodzie drewnem. W sumie śledczy zabezpieczyli 1,5 kilograma marihuany, której czarnorynkowa wartość sięga ponad 600 tysięcy złotych.

Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
25 kwietnia 2018r.


Pomogli mężczyźnie mającego atak epilepsji.

W środowy poranek (18.04) sierż. Daniel Bibro, w czasie wolnym od pracy, przejeżdżając przez miejscowość Wojnicz zauważył zatamowany ruch na drodze. Dojeżdżając do ostatniego pojazdu stojącego w „korku” dostrzegł leżącego na ulicy mężczyznę. Nie tracąc czasu zaparkował samochód i podbiegł do leżącego, aby sprawdzić co się stało. Z mężczyzną nie było żadnego kontaktu a objawy, które miał wskazywały na atak epilepsji. Policjant wspólnie z kierowcą samochodu ciężarowego, który zatrzymał się widząc całą sytuację, udzielili mu pierwszej pomocy zabezpieczając m.in. głowę mężczyzny przed ewentualnymi urazami. Jednocześnie funkcjonariusz poprosił znajdujące się w pobliżu osoby o wezwanie karetki pogotowia. Kiedy po kilku minutach atak ustąpił możliwe było przeniesienie mężczyzny z ruchliwej drogi na pobliski chodnik. Tam w oczekiwaniu na karetkę pogotowia policjant sprawdził, czy mężczyzna nie doznał żadnych obrażeń w trakcie upadku. Po przyjeździe karetki przekazał chorego w ręce ratowników medycznych przekazując im informacje o zdarzeniu.

34 letni mieszkaniec Brzeska próbował odebrać sobie życie.

Minionej nocy (18/19.04) brzescy policjanci interweniowali wobec mieszkańca Brzeska usiłującego odebrać sobie życie. 34-letni mężczyzna miał zażyć różnego rodzaju lekarstwa i popić je alkoholem. Sam zadzwonił po pomoc, jednak szybko się rozłączył.

Kiedy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres, na miejscu czekała już załoga karetki pogotowia. W domu, w którym miał przebywać zdesperowany mężczyzna, paliło się światło, jednak pomimo pukania nikt nie otwierał drzwi. Policjanci używając znalezionej w pobliżu domu drabiny weszli na balkon i zaglądając przez okno zauważyli leżącego na łóżku mężczyznę. Obok niego leżały porozrzucane opakowania po lekach. Mundurowi usiłowali nawiązać z mężczyzną kontakt, jednak bezskutecznie. Konieczne było wyważenie drzwi balkonowych, aby służby ratunkowe mogły dostać się do środka.

Mężczyzna trafił do szpitala i jest pod opieką specjalistów. Gdyby nie szybkie i skuteczne działanie służb ratunkowych próba odebrania życia mogła okazać się skuteczna.

Na podstawie informacji przesłanej przez st.asp. Ewelinę Budę  oficera prasowego KP Policji w Brzesku.

20 kwietnia 2018r.


Nietypowa kradzież - ku przestrodze.
Policjanci apelują o ostrożność i rozwagę zanim do swojego domu wpuścimy osoby nieznajome.

Brzescy policjanci pracują nad sprawą kradzieży pieniędzy, do której doszło w ostatnim czasie w jednym z mieszkań na terenie miasta.  84-letnia mieszkanka Brzeska wpuściła do swojego mieszkania dwie nieznajome kobiety oferujące zakup sprzętu rehabilitacyjnego. Kobiety zachwalając sprzęt poczęstowały domowniczki przyniesioną przez siebie kawą i ciastkami. Po ich wizycie 84-latka źle się poczuła, a mieszkająca z nią córka straciła przytomność. Na szczęście kobietom nic poważnego się nie stało. Policjanci przestrzegają przed nadmierną ufnością i apelują o szczególną ostrożność zanim do swojego domu wpuścimy nieznajomych.

W poniedziałkowe popołudnie (9.04) policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży pieniędzy w jednym z mieszkań w Brzesku. Niecodzienne są okoliczności, w jakich doszło do przestępstwa. Jak ustalili policjanci do drzwi mieszkania 84-letniej mieszkanki Brzeska zapukały kobiety oferujące zakup sprzętu rehabilitacyjnego. Starsza kobieta mieszkająca wraz z córką zaprosiła je do środka. Co dziwne podczas pokazu sprzętu i zachwalania jego działania nieznajome poczęstowały domowniczki przyniesioną przez siebie kawą i ciastkami. Finalnie seniorka zdecydowała się na zakup sprzętu i przy kobietach wyciągnęła z szafki odpowiednią kwotę pieniędzy. W trakcie spotkania 84-latka źle się poczuła a jej córka straciła przytomność. Chwilę później z mieszkania zniknęły kobiety oferujące sprzęt a wraz z nimi spora kwota pieniędzy. Pozostawione w takim stanie kobiety w mieszkaniu odnalazła ich krewna, która przyszła w odwiedziny i zaalarmowała Policję. 84-latka i jej córka trafiły do szpitala, na szczęście ich życiu nic nie zagraża. Kobiety podejrzewają, że ich stan zdrowia pogorszył się po poczęstunku. Policjanci zabezpieczyli jego próbki do badań laboratoryjnych. Śledczy wyjaśniają czy mogły się w nich znajdować substancje, które wywołały takie skutki.

Policjanci informują o tym przypadku ku przestrodze. Apelujemy do mieszkańców o rozwagę i rozsądek w kontaktach z nieznajomymi. Oszuści stosują różne metody, aby wyłudzić od nas pieniądze. Przestrzegamy przed łatwowiernością szczególnie osoby starsze, czy samotnie mieszkające.


Agresja drogowa. Policjanci przerwali szaleńczy rajd pirata drogowego.

W sobotnie popołudnie (7.04) dyżurny brzeskiej jednostki otrzymał zgłoszenie o kierowcy samochodu marki Renault, którego sposób jazdy zagraża innym uczestnikom ruchu drogowego. Z relacji świadków wynikało, że mężczyzna zjeżdża na przeciwległy pas ruchu, zajeżdża drogę innym pojazdom oraz nie ustępuje pierwszeństwa przejazdu. Interwencję natychmiast podjęli policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, którzy wskazany przez świadków samochód zatrzymali w miejscowości Gnojnik. Za kierownicą pojazdu siedział 36-letni mieszkaniec gminy Borzęcin, od którego wyczuwalna była woń alkoholu. Mężczyzna podczas kontroli był pobudzony i zachowywał się nerwowo, posiadał przy sobie niewielkie ilości środków odurzających. W trakcie interwencji z policjantami skontaktował się dyżurny jednostki, który przekazał im, że do komendy wpłynęło zgłoszenie o uszkodzeniu samochodu marki Toyota, którego sprawcą miał być zatrzymany przez policjantów kierujący. Okazało się, że 36-latek jadąc wcześniej drogą krajową nr 94 w miejscowości Jastew zajechał drogę kierowcy toyoty, wysiadł z pojazdu, po czym kopiąc uszkodził mu samochód i zabrał tablicę rejestracyjną.

Agresywny kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze zatrzymali mu też prawo jazdy. W poniedziałek (9.04) śledczy przedstawili mu zarzuty uszkodzenia mienia, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyźnie w dniu zatrzymania pobrano krew do badań na zawartość alkoholu w organizmie i środków odurzających. Policjanci czekają na wyniki tych badań, jeżeli potwierdzi się, że 36-latek był pod wpływem alkoholu czy narkotyków i kierował w takim stanie pojazdem, usłyszy dodatkowe zarzuty.

st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
11 kwietnia 2018r.


Policjanci wygrali wyścig z czasem i w porę dotarli do zaginionej 84-latki

Poszukiwania zaginionej 84-letniej mieszkanki gminy Brzesko zakończyły się sukcesem. Kobieta wyszła rano do kościoła i do godzin popołudniowych nie wróciła do miejsca zamieszkania. Zaniepokojona jej nieobecnością rodzina zgłosiła zaginięcie. Kompletnie przemoczoną i osłabioną 84-latkę policjanci odnaleźli w lesie.

W niedzielne popołudnie (8.04) policjanci z brzeskiej jednostki otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 84-letniej mieszkanki gminy Brzesko. Kobieta w godzinach rannych wyszła do kościoła i nie wróciła do miejsca zamieszkania. Rodzina, która popołudniu zaalarmowała Policję, była pełna obaw o zdrowie i życie 84-latki. W brzeskiej jednostce natychmiast ogłoszono alarm. Od rodziny zaginionej policjanci dowiedzieli się, że kobieta posiada las pomiędzy miejscowością Przyborów a Łęki. Po sprawdzeniu miejsca zamieszkania i okolic, to właśnie w lesie skupiły się wszelkie działania poszukiwawcze. Policjantów w działaniach wspomagali strażacy oraz przewodnik z psem tropiącym. Funkcjonariusze przeczesali kompleks z nadzieją, że jeszcze przed zapadnięciem zmierzchu odnajdą w nim starszą kobietę. Przed godziną 19.00 pomiędzy stawami rybnymi, w zaroślach policjanci zauważyli zaginioną seniorkę. Kobieta była kompletnie przemoczona i osłabiona, kontakt z nią był utrudniony. Okazało się, że 84-latka po nabożeństwie poszła do lasu na spacer, zasłabła i przewróciła się. Cały dzień spędziła w lesie w oczekiwaniu, że ktoś ją znajdzie. Z pomocą przyszli policjanci, którzy ją odnaleźli i udzielili pomocy, okryli ją chroniąc przed chłodem i podali wodę do picia. Kobieta została przekazana pod opiekę pogotowia ratunkowego, której załoga udzieliła jej pomocy medycznej.

st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
9 kwietnia 2018r.


Spokojnie upłynął okres świąteczny na drogach powiatu brzeskiego

Przez cały okres Świąt Wielkanocnych nad bezpieczeństwem podróżnych czuwali brzescy policjanci. Jak co roku, w tym okresie, na drogach naszego powiatu pojawiło się więcej patroli Policji. Funkcjonariusze czuwali, aby każdy z nas bezpiecznie mógł dotrzeć do celu i zasiąść do wielkanocnego stołu z najbliższymi.

Tegoroczny okres świąteczny na drogach powiatu brzeskiego upłynął naprawdę spokojnie. Przez 4 dni, od 30 marca do 2 kwietnia br. na terenie powiatu brzeskiego doszło do 2 kolizji drogowych, w których na szczęście nikt nie ucierpiał. Podczas działań policjanci wyeliminowali z ruchu 1 kierującego pod wpływem alkoholu.

W ubiegłoroczne Święta Wielkanocne doszło do 1 śmiertelnego wypadku drogowego, odnotowano 5 kolizji drogowych. Zatrzymano 4 nietrzeźwych kierujących.

st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku

3 kwietnia 2018r.

Nieuczciwy kierowca regularnie kradł paliwo z samochodu ciężarowego firmy, w której pracował.

Policjanci z Brzeska ukrócili proceder kradzieży paliwa z pojazdu ciężarowego. Kierowca tego samochodu od 4 lat regularnie spuszczał z baku olej napędowy działając na szkodę swojego pracodawcy. W sumie skradł ponad 10 tysięcy litrów paliwa. Straty szacuje się na ponad 45 tys. złotych. Kierowca oraz mężczyzna, który kupował od niego paliwo zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy na gorącym uczynku.

27 marca br. wczesnym rankiem policjanci z Wydziału Kryminalnego weszli na teren jednej z firm zajmujących się skupem palet w Brzesku. To na jej terenie znajdował się samochód ciężarowy, a z niego przy pomocy pompki i węży spuszczane było paliwo do plastikowych zbiorników. Na placu funkcjonariusze znaleźli też ukryty pod paletami kontener a w nim beczki wypełnione olejem napędowym, pompy i węże. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy znajdowali się w tym czasie przy samochodzie. Jednym z nich okazał się kierowcą ciężarówki  - to  47 - letni mieszkaniec województwa podkarpackiego, a drugi to 36 - letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego, który skupował od niego paliwo. Policjanci zabezpieczyli pompki, węże oraz kanistry i pojemniki wypełnione paliwem.

Jak ustalili śledczy to nie pierwszy raz, kiedy kierowca samochodu ciężarowego dopuścił się kradzieży. Wykonując zlecenia na terenie całej Polski, od 2014 roku kilkukrotnie w ciągu każdego roku kradł olej napędowy. Za każdym razem spuszczał około 300 litrów paliwa z baku, przez 4 lata uzbierało się w sumie ponad 10 tysięcy litrów. Procederu tego dokonywał na terenie województwa małopolskiego (powiat brzeski i tarnowski) oraz województwa dolnośląskiego.

Kierowca samochodu ciężarowego usłyszał zarzuty kradzieży paliwa, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Drugi z zatrzymanych mężczyzn, który kupował olej napędowy pochodzący z przestępstwa, usłyszał zarzuty paserstwa, co również jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.

st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
29 marca 2018 r.


Aktualizacja:  Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego Bohdana Wilka. Poszukiwany nie żyje.

st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
4 kwietnia 2018r.


Zaginął Bohdan Wilk

Wilk Bogdan , drugie imię Robert

Ostatnie miejsce zameldowania: WRZĘPIA

Rok urodzenia: 1969

Ubranie: Ubrany w buty robocze, trzewiki koloru czarnego z żółtymi wstawkami, spodnie robocze typu ogrodniczki koloru szarego, koszula flanelowa w szarą kratkę, sweter oraz bluzę polarowa koloru granatowego z białym napisem na piersi i dwoma białymi pasami na rękawach, czapka wełniana koloru czarnego z poprzecznymi szlaczkami koloru biało- brązowego.

Wzrost: 176-180 CM

Kolor oczu: JASNE

Jednostka policji prowadząca poszukiwania
  • KK KPP Brzesko Wydział Kryminalny, 31-571 Kraków, ul. Mogilska 109
    telefon: (0-12) 615 5510
    email: dyzurnykwp@malopolska.policja.gov.pl

źródło: policja.pl
27 marca 2018r.


Zabezpieczony niewybuch na terenie Brzeska

Wczoraj (tj. 26.03) po godzinie 11.00 policjanci otrzymali informację o nietypowym znalezisku w Brzesku na ulicy Mickiewicza. Pracownicy wykonujący w pobliżu prace ziemne natrafili na niewybuch. Znaleziony pocisk to prawdopodobnie pozostałości z czasów I Wojny Światowej. Na miejsce zostali wysłani policjanci specjalizujący się w zakresie rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Zabezpieczyli oni miejsce znaleziska do czasu przyjazdu saperów, którzy następnie przetransportowali pocisk na poligon, po to, aby go zneutralizować.

Policja przypomina i apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku znalezienia przedmiotów przypominających niewybuchy oraz zwraca uwagę, aby takich przedmiotów pod żadnym pozorem nie przemieszczać. O znalezisku jak najszybciej należy powiadomić Policję.


źródło: KP Policji w Brzesku
27 marca 2018r.


Brzescy policjanci zabezpieczyli tytoń bez polskich znaków akcyzy

Wczoraj (21.03) w godzinach wieczornych w Czchowie policjanci Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli drogowej kierującego samochodem marki Opel Astra. Za kierownicą siedział 27-letni mieszkaniec Krakowa. W jego aucie policjanci znaleźli 4 kilogramy krajanki tytoniowej i 400 sztuk papierosów. Wyroby te nie posiadały polskich znaków akcyzy, dlatego też na miejsce skierowano policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. Funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalny tytoń i papierosy. Ustalili też, że mężczyzna wcześniej nabył 25 kilogramów wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy i do czasu zatrzymania policjantów zdążył już większą część towaru sprzedać.

W wyniku tego przestępczego procederu, według wstępnych wyliczeń,  Skarb Państwa został narażony na uszczuplenie należności podatkowej w wysokości ponad 17 tys. złotych. Mężczyzna już usłyszał zarzut nabycia wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Zgodnie z kodeksem karno-skarbowym grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

źródło:
KP Policji w Brzesku
22 marzec 2018r.


Dzielnicowi niosą pomoc
 
Służą radą i pomocą, troszczą się o swoich mieszkańców, wspierają w rozwiązywaniu problemów – mowa o dzielnicowych, którzy każdego dnia gotowi są służyć potrzebującym. Szczególnie teraz, podczas zimy, częściej niż zwykle pojawiają się u osób samotnie mieszkających, schorowanych, czy znajdujących się w trudniej sytuacji życiowej.

„Dzięki dzielnicowemu moje życie się zmieniło” – podkreśla 89-letnia mieszkanka powiatu brzeskiego, która skierowała do Komendanta Powiatowego Policji w Brzesku słowa podziękowania za wsparcie, którego udzielił jej st.asp. Bogusław Biernat. Jak sama powtarza jej los odmienił się, kiedy po raz pierwszy spotkała się ze swoim dzielnicowym. Policjant dostarczył jej urzędowe pismo i widząc bezradność kobiety wziął sprawy w swoje ręce. Korespondując z urzędem i informując o stanie zdrowia 89-latki rozwiązał problem. Na tym jednak nie poprzestał. Rozmawiając z seniorką dowiedział się, że kobieta mieszka sama i nie ma bliższej rodziny a codzienne obowiązki z dnia na dzień sprawiają jej coraz większe trudności. Przyznała, że może liczyć na pomoc sąsiadów, ale nie chce być dla nich balastem. Dzielnicowy od razu zwrócił się do pracowników socjalnych alarmując o sytuacji starszej kobiety, dzięki czemu udało się zapewnić jej codzienną opiekę i pomoc. Seniorka nie kryła wdzięczności i choć przy kolejnym spotkaniu nie rozpoznała swojego dzielnicowego to wielokrotnie powtarzała, że wsparcie, które otrzymała to jego zasługa.

Na terenie powiatu brzeskiego nie brakuje osób, które z uwagi na wiek, stan zdrowia czy problemy życiowe potrzebują wsparcia i pomocy. Dzielnicowi robią co mogą, aby wesprzeć potrzebujących i nie pozostawić ich osamotnionych w trudnej sytuacji. Taką pomocną dłoń wyciągnęła do schorowanego, mającego problemy z poruszaniem 60-letniego mieszkańca Brzeska dzielnicowa st.sierż. Natalia Mierzwa. Odwiedzając go prawie codziennie sprawdzała czy czegoś nie potrzebuje podając leżącemu człowiekowi coś do picia i paląc w piecu. Starania policjantki i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej sprawiły, że samotnie mieszkający 60-latek został umieszczony w Domu Pomocy Społecznej, gdzie jest bezpieczny i ma zapewnioną całodobową specjalistyczną opiekę.

W ostatnim czasie na pomoc policjantów asp. Marcina Adamczyka i asp. Marka Świdra mogła też liczyć 91-letnia mieszkanka gminy Dębno. Kobieta samotnie zamieszkuje w domu oddalonym o około 1,5 kilometra od najbliższych zabudowań. Najbardziej uciążliwy w jej przypadku jest brak drogi dojazdowej do posesji. Dzielnicowy odwiedzając kobietę pieszo pokonuje półkilometrowy odcinek. Podczas ostatniego spotkania, gdy przekonał się, że u kobiety jest wszystko w porządku, wspólnie z dzielnicowym sąsiedniego rejonu, zaoferowali pomoc i nanieśli drewna na opał. Postanowili też spróbować rozwiązać sprawę drogi dojazdowej podejmując pierwsze już kroki i zwracając się do osób, które mogą pomóc.

st.asp. Ewelina Buda

oficer prasowy KP Policji w Brzesku

6 marzec 2018r.


Dzięki zgłoszeniu nastolatki odnaleziono zaginionego mężczyznę

Coraz częściej Policja otrzymuje sygnały od społeczeństwa o osobach potrzebujących pomocy. Teraz kiedy na zewnątrz panują minusowe temperatury, zdrowie, a nawet życie tych osób jest szczególnie zagrożone. W takiej sytuacji znalazł się starszy, schorowany mężczyzna, który bez wiedzy domowników opuścił swój dom w Katowicach i pociągiem przyjechał do Brzeska.  Na szczęście jego losem zainteresowała się 19-letnia mieszkanka Brzeska, która pomogła mu i zaalarmowała policjantów.

W piątkowe popołudnie (02.03) policjanci z Posterunku Policji w Szczurowej odebrali zgłoszenie o starszym mężczyźnie w Borzęcinie, który najprawdopodobniej zagubił się i potrzebuje pomocy. Na miejscu mundurowi, oprócz mężczyzny, zastali też 19-letnią mieszkankę Brzeska, która zrelacjonowała im, że przebywając na dworcu kolejowym w Brzesku zauważyła starszego, zagubionego mężczyznę. 85-latek chciał się dostać do Borzęcina twierdząc, że tam czeka na niego rodzina. Kobieta z uwagi na minusowe temperatury nie chciała pozostawić go na dworcu i prosząc o pomoc swoją mamę zaproponowała podwózkę. Już na miejscu obie kobiety zauważyły, że mężczyzna w ogóle nie orientuje się gdzie jest i nie potrafi wskazać miejsca zamieszkania. Żadna też z napotkanych osób nie rozpoznała w nim mieszkańca Borzęcina. Widząc, że starszy człowiek najwyraźniej jest chory i potrzebuje pomocy kobiety o całej sytuacji zaalarmowały policjantów.
 
Mężczyzna posiadał przy sobie dowód osobisty, stąd też mundurowi od razu sprawdzili go w policyjnych systemach. Okazało się, że 85-latek jest poszukiwany, gdyż zaniepokojona jego nieobecnością rodzina na Śląsku zgłosiła zaginięcie. Policjanci skontaktowali się z nimi i powiadomili, że mężczyzna się odnalazł i nic mu nie jest. 85-latek został też przebadany przez zespół pogotowia ratunkowego, po czym policjanci zabrali go do miejscowego posterunku oferując poczęstunek i kubek ciepłej herbaty w oczekiwaniu na przyjazd rodziny.

Bliscy, którzy w godzinach wieczornych przyjechali po mężczyznę, wyrazili wdzięczność i podziękowali za odnalezienie oraz opiekę nad nim. Słowa wdzięczności i uznania należą się jednak przede wszystkim nastolatce, która nie pozostała obojętna i zainteresowała się losem seniora. Przy tak niskich temperaturach, z dala od domu, życie schorowanego 85-latka było zagrożone. Na szczęście dzięki właściwej reakcji 19-latki mężczyzna cały i zdrowy powrócił do domu.

st.asp. Ewelina Buda

oficer prasowy KP Policji w Brzesku

5 marzec 2018r.

Zaatakował nożem interweniujących policjantów

Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 65-letni mieszkaniec gminy Szczurowa, który zaatakował interweniujących w jego domu policjantów. Rozjuszony mężczyzna nie dał szans mundurowym na rozmowę i rzucił się na nich z nożem. Postawa funkcjonariuszy, ich refleks i opanowanie uchroniły ich przed ostrzem noża. Mężczyzna został zatrzymany, odpowie za czynną napaść i znieważenie funkcjonariuszy.

Sytuacja rozegrała się w małej wiosce położonej na terenie gminy Szczurowa. Domowa awantura, do której w piątek 23 lutego zostali wezwani policjanci z Posterunku Policji w Szczurowej, nieoczekiwanie przerodziła się w niebezpieczną dla nich sytuację. Interweniujący policjanci po wejściu do domu zostali zaatakowani przez awanturującego się 65-letniego domownika.

Mundurowi nie mieli nawet szansy porozmawiać z nim, rozjuszony mężczyzna całą swoją agresję od razu skierował w ich stronę. Trzymając w ręku nóż rzucił się na nich i próbował dźgnąć przecinając mundur jednego z policjantów. W trakcie ataku uderzył też funkcjonariusza powodując u niego niegroźne obrażenia twarzy. Na miejsce zostały wezwane posiłki.

Jeden z policjantów wezwał mężczyznę do odrzucenia noża, a gdy to nie poskutkowało oddał strzał ostrzegawczy, który też nie ostudził zapału agresora. Mężczyzna był pobudzony i nie reagował na żadne polecenia mundurowych. Po przyjeździe dodatkowych patroli 65-latek został obezwładniony i zatrzymany. Miał blisko promil alkoholu w organizmie. W trakcie czynności wulgarnie obrażał funkcjonariuszy.

Policjanci przedstawili mu zarzuty czynnej napaści i znieważenia, za co grozi mu do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Decyzją Sądu został on tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

źródło: radio.krakow.pl

28 luty 2018r.


Policjanci odzyskali samochody warte ponad 200 tys. złotych

Policjanci z brzeskiego wydziału do walki z przestępstwami gospodarczymi przedstawili zarzuty oszustwa 35-letniemu mieszkańcowi województwa lubelskiego. Mężczyzna oferował fikcyjne usługi sprowadzenia samochodów z zagranicy i przyjmował zamówienia na transport zapłaconych już pojazdów, które nigdy do kupujących nie trafiły. W tak nieuczciwy sposób 35-latek przywłaszczył sobie 8 samochodów. Policjanci odnaleźli część pojazdów na terenie prywatnych posesji w województwie lubelskim, część trafiła do firmy handlującej częściami samochodowymi na terenie województwa mazowieckiego i była w trakcie rozbiórki na części. Zatrzymanemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci zabezpieczyli znalezione auta i części samochodowe. Wartość przywłaszczonych samochodów szacuje się na około 220 tys. złotych. 14 lutego br. śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty oszustwa, za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Za paserstwo odpowiedzą również osoby, które nabyły te pojazdy, wiedząc, że pochodzą one z kradzieży.


st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
20 luty 2018r.

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który ma na swoim koncie kradzieże rynien z kościołów na terenie Małopolski

Dość niecodzienny sposób na zarobkowanie znalazł sobie 44-letni mieszkaniec województwa śląskiego. Od trzech miesięcy trudnił się kradzieżami miedzianych rynien zdemontowanych z kościołów na terenie Małopolski. Policjanci z Brzeska przerwali jego przestępczy proceder i przedstawili mu zarzuty. Ustalenia śledczych wskazują, że mężczyzna działał na terenie powiatu brzeskiego, tarnowskiego i dąbrowskiego a straty w wyniku jego nieuczciwego zajęcia sięgają ponad 25 tysięcy złotych.

Cała sprawa zaczęła się od zgłoszenia kradzieży miedzianych rynien z kościoła w Szczepanowie. Policjanci, którzy 29 stycznia br. wczesnym rankiem pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia, ujawnili zdemontowane i porzucone wokół kościoła rynny. Z relacji zgłaszającego wynikało, że około godziny 5 rano w pobliżu miejsca zdarzenia widziany był uciekający z rynnami nieznany mężczyzna. Policjanci nie tracąc czasu natychmiast przystąpili do poszukiwania sprawcy.

Kiedy grupa dochodzeniowo-śledcza pracowała na miejscu przestępstwa i zabezpieczała ślady, część policjantów dokonywała rozpoznania terenu wokół kościoła. To właśnie wtedy ich uwagę przykuł pozostawiony w odległości około 500 metrów od miejsca zdarzenia samochód marki Skoda Felicja. Pojazd był zamknięty, a za nim postawiony był trójkąt ostrzegawczy, który na pierwszy rzut oka wskazywał na awarię pojazdu. Pozostawiony w taki sposób samochód, dodatkowo na śląskich numerach rejestracyjnych, wzbudził u policjantów pewne podejrzenia. Zaglądając przez szybę do środka pojazdu zobaczyli na siedzeniu rękawice, mapę i wydruk z autostrady. Dodatkowo na miejscu zdarzenia policjanci użyli psa służbowego, który łapiąc trop doprowadził ich właśnie do tego samochodu.

Zainteresowanie policjantów pojazdem było kluczowe i przełomowe w tej sprawie. Pomimo tego, że właściciel pojazdu już kilka miesięcy wcześniej sprzedał samochód, policjanci szybko namierzyli mężczyznę, który nim aktualnie dysponuje. Po kilku dniach od zdarzenia sprawca kradzieży został zatrzymany. To 44-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego. Mężczyzna przyznał się do przestępstwa wyjaśniając policjantom, że w trakcie kradzieży spłoszony przez przypadkową osobę porzucił rynny, a następnie wrócił do pojazdu i upozorował awarię. Takie działanie miało zmylić policjantów i odsunąć ich ewentualne podejrzenia co do powiązania samochodu z kradzieżą.

Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów kradzieży rynien z dwóch kościołów na terenie powiatu brzeskiego i pięciu na terenie powiatu tarnowskiego i dąbrowskiego. Straty w wyniku przestępczej działalności 44-latka szacuje się wstępnie na ponad 25 tysięcy złotych. Kradzież zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, przy czym może być zaostrzona z uwagi na to, że mężczyzna działał w warunkach recydywy.
 
st.asp. Ewelina Buda
oficer prasowy KP Policji w Brzesku
8 luty 2018r.

Śledztwo w sprawie 10-latka, który zmarł podczas zabiegu w DPS w Brzesku umorzone.

10-letni Łukasz podczas hydroterapii w wannie zachłysnął się – prawdopodobnie – wodą i udusił. Ustalono, że gdy kończył zabieg, fizjoterapeutka pomagała czekającemu na zabieg kolejnemu niepełnosprawnemu chłopcu.

W tym czasie 10-latek przewrócił się w wodzie. Cierpiał na porażenie mózgowe i niedowład wszystkich kończyn. – Nie stwierdzono, aby w jakikolwiek sposób 30-letnia fizjoterapeutka zaniedbała swoje obowiązki – wyjaśnia Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. – Nie można wykazać, że do śmierci chłopca doszło w wyniku niezachowania przez fizjoterapeutkę ostrożności wymaganej przy prowadzeniu zabiegu. Ewentualną winę można rozpatrywać tylko w kategoriach nieumyślności. Przestała się nim zajmować na około 2 minuty, kiedy pomagała ściągnąć obuwie kolejnemu pensjonariuszowi. Nie korzystała też w tym czasie z telefonu – informuje Mieczysław Sienicki.

Do wypadku doszło w marcu ubiegłego roku. Dodajmy, że podczas śledztwa i szeregu kontroli w DPS-ie nie dopatrzono się żadnych zaniedbań, który przyczyniłyby się do śmierci chłopca.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
31 stycznia 2018r.

Eksperyment z chemikaliami i wybuch w Porębie Spytkowskiej

17-letni mieszkaniec Poręby Spytkowskiej koło Brzeska z licznymi poparzeniami ciała trafił do jednego z krakowskich szpitali. Zabrało go tam Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Według wstępnych ustaleń nastolatek w swoim domu eksperymentował z materiałami wybuchowymi.

Zostaliśmy powiadomieni, że w wyniku najprawdopodobniej eksperymentowania z jakimiś chemikaliami, siedemnastolatek został poparzony. Nastolatek został zabrany przez helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Krakowa. W tej chwili na miejsce ściągani są pirotechnicy i specjaliści, którzy ustalą, jakie to są związki chemiczne – tłumaczy Ewelina Buda z brzeskiej Policji.

Na miejscu pracują policjanci.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska

26 stycznia 2018r.

Starszy mężczyzna wpadł do studni

Z głębokim wychłodzeniem do brzeskiego szpitala trafił 75-letni mieszkaniec Złotej w gminie Czchów. Mężczyzna wpadł do studni. Mógł w niej przebywać nawet godzinę.

Został podłączony do specjalnej aparatury, która podgrzewa temperaturę ciała.

Na miejsce zostali wezwani strażacy. Kiedy dotarli mężczyzna ze studni został wydobyty przez pracowników pogotowia i z głęboką hipotermią trafił do szpitala. – Został wydobyty ze studni, która była poniżej terenu. Została mu udzielona pierwsza pomoc – mówi Dominik Machał z brzeskiej straży

Okoliczności wypadku bada Policja.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
16 stycznia 2018 r.

Zgłaszają się oszukani w punkcie kasowym

Już trzydziestu mieszkańców powiatu brzeskiego zgłosiło się na policję twierdząc, że zostali oszukani przez jeden z punktów kasowych na terenie Brzeska. Opłacali w nim rachunki. Pieniądze jednak do odbiorców nie trafiły.

Mundurowi podkreślają, że śledztwo jest w toku. Nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.

Pani Natalia mówi, że do tego punktu przychodziła od kilku miesięcy i nigdy nie miała problemów. – Miałam zaufanie do tej placówki. Nagle przychodzi upomnienie, że nie mam opłaconego rachunku za prąd. To był dla mnie szok – dodaje.

Ewelina Buda z brzeskiej policji podkreśla, że na razie nie można mówić o skali oszustwa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że osoby dokonujące wpłat w punkcie kasowym mogły stracić kilka tysięcy złotych. – W tej chili sprawdzamy te informacje i zabezpieczamy dokumentację – dodaje Ewelina Buda.

Jak na razie pokrzywdzonych jest trzydzieści osób. Policja nie wyklucza, że może być ich więcej.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
15 stycznia 2018 r.

Oszukiwał przy… pogrzebach

Zarzut oszukania kilkudziesięciu osób usłyszał przedsiębiorca pogrzebowy z terenu powiatu brzeskiego. Wystawiał faktury za usługę. Jednak kwoty jakie na nich się pojawiały były inne dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a znacznie większe dla rodzin zmarłego. W ten sposób, zdaniem śledczych, płacił on mniejsze podatki.

Sposób oszustwa był bardzo prosty – uważają śledczy. Mężczyzna brał od żałobników pełnomocnictwa, na podstawie których wypłacał zasiłek pogrzebowy z ZUS. Za usługę dla ubezpieczyciela wystawiał fakturę z zaniżoną kwotą niż tą, którą przedstawiał rodzinie zmarłego. Dzięki temu miał unikać podatków.

Mężczyzna przyznał się do winy. – Zaproponował dla siebie karę dziesięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata – mówi Jaromierz Sobusiak, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
15 stycznia 2018r.
Do więzienia za dilerkę

Na dwa lata za kratki trafił 34 letni mieszkaniec Wrocławia. Brzeska Policja w jego mieszkaniu znalazła kilka tysięcy działek marihuany oraz tabletek ecstazy.

Handlował głównie na terenie gminy Borzęcin i Brzesko. Oddzielne postępowania prowadzone są wobec osób, które od niego kupowały narkotyki.

Narkotyki na czarnym rynku warte były kilkanaście tysięcy złotych. Podczas zatrzymania 34 latek był całkowicie zaskoczony. Wpadł, bo policjanci zatrzymali nastolatków, którzy kupili od niego narkotyki. Po nitce do kłębka dotarli do dilera. Trafił na dwa lata do więzienia.

Oskarżony, który był tymczasowo aresztowany, sam zaproponował taką karę – mówi Zbigniew Małysa, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku.

Oskarżony musi też zapłacić dwa tysiące złotych grzywny.

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
10 stycznia 2018r.

Pedofilowi z Brzeska grozi 12 lat więzienia

Do dwunastu lat więzienia grozi 46 letniemu mieszkańcowi gminy Brzesko. Do sądu trafił akt oskarżenia, w którym śledczy zarzucają mu czyny pedofilskie.

Według nich mężczyzna miał się nieobyczajnie zachowywać na brzeskim basenie a także podglądać swoją nastoletnią córkę.

Akt oskarżenia obejmuje kilka zarzutów między innymi to, że mężczyzna miał się obnażać podczas kąpieli w basenie, a także dotykać w miejsca intymne małe dziewczynki. Podczas przeszukania w jego domu policja w komputerze znalazła także treści pornograficzne. – Jest także zarzut zainstalowania kamery w łazience za pomocą której miał utrwalać zdjęcia swojej nagiej córki – mówi Bożena Waresiak, sędzia Sądu Rejonowego w Brzesku

Łukasz Wrona

źródło: RDN Małopolska
4 stycznia 2018r.

Kronikę z 2017 r, przeczytać można tutaj »


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com