Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Jan S. Płachta: Artysta betonu i stali. Mosty Rudolfa Modrzejewskiego  (Karol Ryż)  2017-03-12

Jan S. Płachta: Artysta betonu i stali. Mosty Rudolfa Modrzejewskiego.
Chicago-Tarnowskie Góry 2016.

Pan dr Płachta podjął się trudnego zadania przybliżenia współczesnemu pokoleniu wielkiego dorobku technicznego, w dużej mierze innowacyjnego, w obszarze mostownictwa, Rudolfa Modrzejewskiego. Obszerny wstęp (52 strony) kreśli sylwetkę R. Modrzejewskiego, wielkiego polskiego konstruktora i budowniczego mostów w Stanach Zjednoczonych na tle dwóch wielkich inżynierów polskich Ernesta Malinowskiego (budowniczy najwyższej do niedawna w świecie kolei w Peru) oraz Kazimierza Gzowskiego (budowniczy kolei kanadyjskich i mostu na Niagarze). Wszyscy trzej inżynierowie zasługują na najwyższe uznanie i pamięć poprzez swe wybitne osiągnięcia w obszarze inżynierii komunikacyjnej, znane i często rekordowe w czasach ich realizacji. Dr Płachta zwraca uwagę, że wielki dorobek Modrzejewskiego nie zawsze wystarczająco jest doceniany przez współczesnych znawców i historyków inżynierii, czego przykładem jest książka profesora Petroskiego (Piotrowskiego) - Engineers of Dreams (1996), który kreśląc sylwetki wybitnych mostowców amerykańskich Modrzejewskiemu poświęcił tylko kilka stron, świadomie lub nie pomijając liczne rekordowe osiągnięcia. Niestety, również w Polsce, postać, dorobek i wkład Modrzejewskiego w rozwój światowego mostownictwa nie został wystarczająco doceniony i upamiętniony. Nazwanie jego imieniem Mostu Fordońskiego to chyba dopiero ważny początek tej drogi. Dr Płachta słusznie ubolewa, że inicjatywa nazwania imieniem Modrzejewskiego Mostu Dębnickiego w Krakowie nie zyskała powszechnej aprobaty. Chyba należało skierować uwagę na nowe mosty wiślane budowane w Krakowie. W dalszym ciągu jest taka okazja, gdyż nowe obiekty właśnie powstają lub przewiduje się ich budowę w niedalekiej perspektywie. Kraków, miasto narodzin wielkiego polskiego inżyniera powinien godnie upamiętnić i zachować dla przyszłych pokoleń jego postać i dorobek.

38 rozdziałów książki opisuje w większości nadal eksploatowane mosty Modrzejewskiego. Bogato ilustrowana treść (liczne zdjęcia i rysunki) przybliża konstrukcję tych obiektów oraz w większości nawiązuje do najważniejszych elementów procesów projektowych i budowlanych, które prowadziły do ich powstania. Przedstawiono również awarie lub katastrofy (np. Most w Quebec na rzece świętego Wawrzyńca), których doświadczył w swej długiej karierze Modrzejewski. Dr Płachta podjął wielki wysiłek bezpośredniej inspekcji chyba wszystkich opisywanych w książce mostów. Podnosi to znaczenie jego pracy, gdyż tylko bezpośredni kontakt z obiektem pozwala właściwie ocenić jego wartość i skalę, zwłaszcza w zderzeniu z rozmiarami i typem pokonywanej przeszkody. Mosty Modrzejewskiego mają obecnie 100 i więcej lat. W większości były budowane ze stali, podlegającej naturalnym procesom starzenia, a w przypadku obiektów kolejowych kumulacja efektów zmęczeniowych postępuje w czasie i staje się dla nich ważnym czynnikiem ryzyka. W niedalekiej przyszłości należy liczyć się z koniecznością wymiany ustrojów nośnych. Niektóre z nich lub ich fragmenty powinny być zachowane jako zabytki sztuki inżynierskiej przełomu XIX i XX wieku, świadczące o wielkich dokonaniach tego okresu (Rewolucja Przemysłowa - okres żelaza, węgla i pary). W tym kontekście zebranie tak dużej ilości informacji o mostach Modrzejewskiego nabiera szczególnego znaczenia.

Epilog książki podkreśla, że działania Modrzejewskiego w obszarze inżynierii wykraczały poza granice Ameryki (np. Konsultacja Pałacu Radzieckiego w Moskwie i inne), co świadczy, że był niekwestionowanym autorytetem w skali światowej.

Obszerny wstęp ma charakter popularyzatorski i jest przystępny dla wszystkich zainteresowanych techniką, inżynierią i dokonaniami wielkich Polaków działających w tych obszarach, którzy swoje życie zawodowe, a często i prywatne poświęcili realizacji swoich pasji. Zasadnicza część książki ma charakter bardziej specjalistyczny, zrozumiały w pełni przez ludzi związanych z mostownictwem. Ten krąg zainteresowanych będzie bardzo wdzięczny Panu doktorowi Płachcie za wnikliwe opisy wielu technologii budowy ustrojów nośnych mostów oraz ich podpór wraz z posadowieniami, niekiedy w bardzo trudnych warunkach. Ta wiedza jest często nadal bardzo aktualna. Książkę można również polecić studentom związanym w procesie kształcenia z różnymi obszarami inżynierii.

Przedmiotowa książka dokumentuje cały dorobek Rudolfa Modrzejewskiego w dziedzinie mostownictwa, stanowi ważną pozycję w piśmiennictwie polskim związanym z historią inżynierii i ogarnia całe dziedzictwo związane z tym wielkim Polakiem, które należy godnie upamiętnić i zachować dla przyszłych pokoleń, gdyż jak podkreśla Autor na początku książki, cytując słowa Stefana Kardynała Wyszyńskiego: Naród bez dziejów, bez przeszłości Staje się Narodem bezdomnym Narodem bez przyszłości. Szkoda, że wydania książki nie doczekał Św. Pamięci Dr inż. Niemierko, który był jej pierwszym recenzentem i wielkim miłośnikiem mostów kratowych.

Karol Ryż

Przeczytaj także omówienie książki przez  dr inż. Zbigniewa Stósa »

comments powered by Disqus



Copyright © 2004-2017 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com