Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Temat bombardowania pociągów ewakuacyjnych w dniach 4 i 5. IX. 1939 r. wciąż żywy.  (Zb. Stós)  2016-09-01

W pierwszym tygodniu września przypada kolejna już rocznica bombardowania torów kolejowych na odcinku "Trzy Mosty" (przed stacją Brzesko-Słotwina, jadąc od strony Krakowa) do miejscowości Maszkienice, gdzie zbombardowano pociąg ewakuacyjny. Oba te wydarzenia wg zeznań świadków miały miejsce 4 września 1939 [1],[2],[3]. Dzień później, 5 września 1939 r., nastąpił kolejny nalot Luftwaffe. Tym razem zbombardowano pociąg ewakuacyjny stojący na stacji kolejowej w Brzesku - Słotwinie.
W wyniku bombardowań i ostrzelania pociągów oraz torów wzdłuż linii kolejowej w samej Słotwinie zginęło ok. 200-250 ludzi. Kolejnych 50 zginęło w bombardowaniu pociągu w Maszkienicach.

Jak mówi Jerzy Wyczesany - Liczba dokładnie zmarłych nigdy nie została dokładnie ustalona, bo w tym samym dniu, kiedy Niemcy nadlecieli (mowa o 5 września - przypis Zb.S), odbywał się pobór koni dla wojska na jednym z placów przyległych do stacji. Też było tam trochę ludzi, a Niemcy bombardowali wszystko, co się tylko ruszało. Wielu ciał z wiadomych względów w ogóle nie dało się rozpoznać, nie mówiąc o zidentyfikowaniu, np. w jednej trumnie były pochowane fragmenty, które dawniej "składały się" na 9 osób.

Wydawałoby się, że wydarzenia te wielokrotnie opisywane, stanowią rozdział zamknięty. Także na tym portalu poza przedrukiem informacji i wspomnień naocznych świadków zamieszczonych w Kronice Jana Burlikowskiego [4] i artykułach Iwony Dojki w BIM [2] oraz Władysława Bartosza w „Przeglądzie Wojnickim” [5] zamieściłem kilka artykułów, w których można przeczytać kolejne relacje świadków tamtych tragicznych wydarzeń. [1],[6],[7].

Okazuje się jednak, że dzięki Internetowi, temat jest wciąż żywy. A oto dwa dowody.

W październiku 2010 r. napisał do mnie Grzegorz Modrzyński w sprawie Michała Hul- Winnickiego, jednego ze zmarłych w czasie nalotu w dniu 5 września i pochowanego w grobie zbiorowym w Słotwinie. (wg dokumentów PCK sporządzonych w 1939 r. i cytowanych przez Jana Burlikowskiego) [4]. Michał Hul -Winnicki był bratem babci p. Grzegorza.

- Michał Hul-Winnicki, syn Teodora i Anny, przeżył nie tylko wrześniowy nalot, ale i całą wojnę! Udało mi się dotrzeć do jego wnuka Andrzeja. Zresztą moja mama też to potwierdziła.  Ten wnuk podaje, że Michał urodził się w Łapszynie jako syn Teodora i Anny, co się zgadza z Państwa opisem, ale nie 14 kwietnia 1904 roku, ale 16 kwietnia 1906, a zatem dwa lata później niż podaje kronikarz z Brzeska. Być może ktoś błędnie odczytał datę, myląc 4 z 6 lub dokumenty były w nie najlepszym stanie, co zważywszy na okoliczności śmierci jest bardzo prawdopodobne. Michał Hul-Winnicki po wojnie osiedlił się w Racławicach Śląskich na Opolszczyźnie. Zmarł 23 kwietnia 1976 roku. Jak zatem wytłumaczyć obecność dokumentów Hul-Winnickiego w lesie Słotwińskim? Według mnie, ich właściciel mógł faktycznie podróżować którymś z pociągów, jednak uciekając podczas bombardowania, zgubił dokumenty lub je umyślnie zostawił.

W ubiegłym roku napisał do mnie także wspomniany wyżej Andrzej Hul-Winnicki, wnuk Michała - Po bombardowaniu przedzierał się lasami i dotarł do domu w Gaiku pod Brzeżanami.

Skontaktowałem Grzegorza Modrzyńskiego z Jerzym Wyczesanym, historykiem z Brzeska, który zbiera materiały związane z ofiarami omawianych bombardowań.
Przy okazji dowiedziałem się od niego, że nie jest to jedyny przypadek "ożycia" ofiary bombardowania stacji Słotwina. Kolejną osobą związaną z pomyłką tożsamości grzebanych ofiar bombardowania był  Mieczysław Jan Erb, który urodził się 27. 12. 1929 roku, z rodziców Dionizego i Walerii Erb.

O szczegółach okoliczności wyjaśnienia pomyłki poinformowała mnie Barbara Serwin (zajmująca się historią parafii Słotwina) - W roku 1946 dr Dionizy Erb wystąpił do Sądu Grodzkiego w Wadowicach  z wnioskiem o uznanie za zmarłego jego syna Mieczysława Jana Erba, zmarłego przez uduszenie "wskutek ciśnienia powietrza wybuchem bomby spowodowanego dnia 5 września 1939 w Słotwinie-Brzesko." [8]. Według pierwotnego protokołu PCK z 1939 r., cytowanego przez Jana Burlikowskiego, zmarłym był "Erb Dionizy, ostatnio m. zam. Wadowice, data śmierci 5.IX. 1939 r., pochowany na cmentarzu w Brzesku.

Kolejny odzew na artykuły zamieszczane na portalu dotarł do mnie w sierpniu 2015 roku.

- Zwracam się do Pana o pomoc w ustaleniu miejsca ostatecznego pochówku mojego Pradziadzia Pawła Piątka, który zmarł dn. 6.09.1939 r. w Ośrodku Zdrowia w Brzesku na skutek odniesionych ran podczas bombardowania pociągu na Słotwinie w dn. 5.09.39. Na portalu jest inf. o tym, że został pochowany na Cmentarzu w Brzesku, a nie we wspólnej mogile na Słotwinie, nie wiem, czy jego grób z cmentarza miejskiego w latach 50-tych był też przeniesiony do wspólnej mogiły na Cmentarz Wojskowy przy ul. Czarnowiejskiej, czy został tam, gdzie go pierwotnie pochowano. A jeżeli dalej jest na starym miejskim cmentarzu, to gdzie szukać grobu ? Znalazłam tam pomnik upamiętniający ofiary 2 Wojny Światowej przy ogrodzeniu od ul.Ogrodowej i duży nieopisany grób ziemny na lewo od głównego wejścia na Cmentarz, może tam ?

Moja Babcia Mieczysława podróżowała wtedy razem ze swoim Tatą i macochą, miała niespełna 17 lat i cudem przeżyła to bombardowanie, coraz częściej wraca wspomnieniami do tych czasów, przez wiele lat nie chciała mówić o wojnie, tak wielką traumę przeszła. Babcia ma teraz 93 lata, boimy się ją zabrać do Brzeska, ze względu na jej stan zdrowia. Z jej opowieści wiem, że macocha wróciła do Brzeska w 1940 r. na Cmentarz Parafialny, aby zidentyfikować ciało Pradziadka. Poznała go, (mroźna zima to ułatwiła), przenieśli Go wtedy i kilka innych pochowanych z Nim osób z jednego miejsca  cmentarza na drugie - ale na pewno na terenie tego samego cmentarza. Zwolnione miejsce było przeznaczone na pochówek dla jakiegoś ważnego lokalnego notabla.

Moja Mama, córka Mieczysławy, jako mała dziewczynka w latach 50-tych też była w Brzesku i kojarzy Cmentarz w Centrum miasta i ziemną mogiłę niedaleko ogrodzenia. Niestety, była zbyt mała, żeby zapamiętać szczegóły, nie pamięta nawet, ile miała wtedy lat. Jedne źródła podają ekshumacje w roku 1950, inne w 1958, ale czy to dotyczyło tylko Lasu na Słotwinie, czy też grobów z Głównego Cmentarza?

Byłam w Brzesku wczoraj, na 4 cmentarzach: nowym komunalnym, żydowskim, wojskowym i w centrum, niestety, nie mam pewności, gdzie szukać Pradziadzia. Mieszkanka Brzeska, którą poznałam przy cmentarzu przy ul. Ogrodowej zaproponowała, żebym napisała do Pana, argumentując, że jest Pan pasjonatem Brzeska i skarbnicą wiedzy historycznej o tym mieście. Podała mi Pana adres, na którym znalazłam dane o Pradziadziu. Bardzo proszę o pomoc i odpowiedź, może jeszcze zdążę za życia Babci to ustalić i przekazać pamięć dalej nowemu pokoleniu - moim dzieciom, które mi wczoraj towarzyszyły.

Magdalena Olsza
Kraków
6 sierpnia 2015

Niestety, mimo podjętych starań nie udało mi się wiele ustalić. Po rozmowie ze starszymi mieszkankami Brzeska okazało się, że ten duży nieoznaczony grób ziemny, o którym wspomina w swoim liście Magdalena Olsza, należy do jednej rodziny z Brzeska. Również w Zakładzie Komunalnym, który teraz opiekuje się cmentarzem, nie mają żadnych informacji na ten temat. Nie znalazłem też żadnej informacji o przeniesieniu szczątków Tych ludzi do grobu upamiętniającego ofiary II Wojny Światowej.


fot. Jacek Filip

Z tego, co napisała mi Barbara Serwin, wynika, że "w księgach znajdujących się w parafii św. Jakuba znajdują się dwa lub trzy wpisy o ekshumacji niektórych zmarłych przez rodzinę".

Poniżej zestawiłem nazwiska 4. pochowanych na cmentarzu parafialnym wg protokołów PCK cytowanych przez Jana Burlikowskiego
(czy pochowani byli we wspólnej mogile czy w osobnych grobach ? - Zb. Stós):

Erb Dionizy ostatnio m. zam. Wadowice, data śmierci 5.IX. 1939 r. (pomyłka wyjaśniona, patrz wyżej - pochowano wtedy Mirosława Erba) - ekshumowany?

Kurek Józef, m. urodzenia Lipnica Dolna, ostatnie m. zam. Lipnica Dolna, data śmierci 5.IX. 1939 r. - ekshumowany? 

Piątek Paweł s. Karola i Antoniny z d. Wnęk urodz. 16.I.1885 w Swoszowicach, ost. zam. Wola Duchacka, data śmierci 6.IX.1939 r. akt śmierci ks. zmarłych str. 13. L.6. Słotwina, pochowany na cmentarzu w Brzesku, zmarł w Ośrodku Zdrowia na skutek odniesionych ran. (miejsce pochówku poszukiwane przez Magdalenę Olsza, patrz wyżej)

- Strzeliński Marcin, data śmierci 5.IX. 1939 r. zapisany w ks. zmarłych w Brzesku str. 228 L.15

Inne informacje przekazali mi Jerzy Wyczesany i Jacek Filip, którzy pytali różne osoby, mogące pamiętać tamte czasy, ale żadna z tych osób nie słyszała, żeby była jakaś ekshumacja tych zmarłych i przeniesienie ich w inne miejsce. Ich zdaniem - całkiem prawdopodobne jest to, iż pochowani tam zmarli po bombardowaniu nadal spoczywają na cmentarzu, tylko na ich mogile są już inne groby.

W tym układzie mogę jedynie zaapelować do czytelników portalu o przekazanie wszelkich informacji na ten temat, gdyby ktoś takowe posiadał, na mój e-mail:<portal.brzesko.ws@gmail.com>.

Zbigniew Stós

P.S. Tegoroczne uroczystości upamiętniające 77. rocznicę zbombardowania pociągu ewakuacyjnego odbędą się pod Pomnikiem Ofiar Bombardowania, w pobliżu kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej, w dniu 6 września 2016 roku.
O godzinie 15:45 – odbędzie się zbiórka pocztów sztandarowych, o 16:00 – w kościele Matki Bożej Częstochowskiej odbędzie się uroczysta msza św. w intencji ofiar tragicznych wydarzeń z dnia 5 września 1939 roku. O godzinie 17.00 wystąpi burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka, potem odbędzie się część artystyczna przygotowana przez MOK, apel poległych odczytają harcerze z Hufca Brzesko. Uroczystości zakończą się złożeniem kwiatów pod Pomnikiem Ofiar Bombardowania.


Piśmiennictwo:

[1] Henryk Bach, Bombardowanie „Trzech Mostów”.
[2] Wojciech Legutko, Maszkienice 04.IX.1939 - Luftwaffe zbombardowało pociąg pasażerski - zginęło 50 osób.
[3] Iwona Dojka, "Ludzie z pociągu", BIM, Nr 10, 2005 r. str. 12-13
[4] Jan Burlikowski, "Kronika Miasta Brzeska 1385-1944", tom V,  Bombardowanie pociągu ewakuacyjnego w lesie słotwińskim
[5] Władysław Bartosz, "Pociąg śmierci", Zeszyty Wojnickie, Nr I, 2009 r. zamieszczane na portalu,
[6] Jacek Filip, "BRZESKO w latach 1939 – 1945".
[7] Jacek Filip, "Słotwina – 5 września 2012 r" (wspomnienia Bogumiły i Tadeusza Serwatków oraz Pani Adeli Płanetowej)
[8] Postanowienie Sądu Grodzkiego w Wadowicach z dnia 29 września 1946 r.
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com