Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Janusz Styczeń - poeta z Biadolin Szlacheckich  ( ) 

Dziewczynki łapiące motyla

dwie dziewczynki trzymają się za ręce,
drugimi rękami usiłują pochwycić motyla,
ich twarze oświeca niewiadome światło,
księżyc jest jeszcze bardzo blady,
to światło marzenia prowadzi dziewczynki,
motyl jest dla nich na granicy świata,
jakby nie mógł się zdecydować, czy ulecieć
poza świat,
czy nadal trwać w świecie,
dziewczynki przytrzymują się gałązek
ciemnych krzewów,
jakby chciały przytrzymać się całej nocy,
coraz ciemniejszej,
patrzą ciągle w tym samym kierunku,
motyl zniknął, i światło marzenia zgasło,
jakby to motyl rzucał na dziewczynki blask,
księżyc napełnił się swoim światłem,
jakby nagle przebudzony chciał zobaczyć,
co się stało,
chwila uleciała i księżyc nic na to
nie poradzi,
chwila pokazała się w postaci ciała,
widzialnego, ale ulotnego,
dziewczynki nie wiedzą, że zobaczyły
chwilę,
że trudno jest zobaczyć chwilę,
i że nie każdy motyl jest chwilą



Dama i dżentelmen

mężczyzna w wymiętoszonym ubraniu, niechlujny,
trzyma za rękę kobietę w białej, czystej sukni,
jakby chaos trzymał za rękę czysty porządek,
oboje siedzą przy stole nakrytym białym obrusem,
jakby przy tym stole kobieta
miała złożyć w ofierze swój dar miłości,
ona sama jest schludna, biała, świeża,
w wyprasowanej sukni,
jakby była nagle widzialnym widmem
czystej miłości,
ręka kobiety nakryta jest ręką mężczyzny,
jakby samotność kobiety mieściła się w jej ręce,
i trzeba tę samotność schwytać i uwięzić,
obie ręce spoczywają na kolanie kobiety,
zasłoniętym białą suknią,
ręka mężczyzny poprzez te zasłony
chce odczuć nagość kolana kobiety,
ale ręka kobiety jest nieruchoma,
ciało jej samotności jest przed nią samą,
jest niewzruszone, i ją broni,
suknia, bielizna, wszystkie zasłony
czujnie przylegają do ciała kobiety,
jakby przylegały nie do jej ciała,
ale do samej duszy,
spoza szeleszczących jak widmo zasłon
kobieta wpatruje się w niechlujnego mężczyznę,
chce odpuszczać mu winy i musi być otwarta
na chaos mężczyzny,
tego chaosu jest nawet więcej niż widać,
kobieta nie chce wiedzieć,
ile jest tego chaosu,
mężczyzna chciałby podrzeć białą suknię kobiety,
i podartą suknią chciałby zetrzeć ze siebie
pokorę,
a potem tą podartą suknią chciałby zatkać
usta kobiety,
niech zamilknie,
kobieta nie może o tym wiedzieć, i nie wie,
mężczyzna przypomina sobie o kawie,
zdejmuje rękę z ręki kobiety, jej kolano
jest wolne,
kobieta też zdejmuje swoją rękę ze swojego kolana,
jej ręka jest wolna,
ciała kobiety i mężczyzny są nagle wolne,
jakby przez kogoś porzucone i zapomniane,
oboje piją kawę, jakby nie wiedzieli,
jak skończyć ten wieczór,
najlepiej wszystko skończyć piciem kawy,
mężczyzna pije kawę, powoli, małymi łykami,
jakby powoli szedł za tropem, jak myśliwy,
kobieta pije kawę również powoli,
smakuje każdy łyk,
jakby chciała nakarmić tą kawą widmo
czystej miłości

Głębia

 

brzegiem morza biegnie koń z jeźdźcem i damą,

nagle jeździec kieruje konia w morze,

dama jest przerażona, gdzie my pędzimy,

krzyczy,

w twoją otchłań, odpowiada mężczyzna,

jakby to z ciała damy

tak ogromne morze pożądania

wypłynęło i świat zalało,

koń mężczyzny nigdy nie przebędzie jej otchłani,

jest niezmierzona,

w morzu jej otchłani koń i jeździec

mogą się utopić,

ona na to nie pozwoli,

ona utrzyma na powierzchni konia i mężczyznę,

jej pożądanie nie będzie wzbierało

dalszym morzem,

koń zatrzymuje się w morzu, jest przerażony,

dalej nie będzie się wdzierał,

mężczyzna wie, nie wedrą się w środek głębi,

niewiadome są krańce otchłani kobiecego ciała,

dama szepce do mężczyzny: zawracajmy,

jakby dawała mu znać, że wszystko rozumie,

morza wylało się z niej dość,

teraz jej pożądanie uspokoi się i uśnie

Kwartalnik Artystyczny nr 3/2002

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com