Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Kto, oprócz nich samych, wierzy w tę propagandę?  (ndwr, Wierny czytelnik)  2015-08-10

Kiedy pojawiła się informacja, że dzięki burmistrzowi Wawryce mamy w Brzesku nowy dworzec kolejowy, włożyłem to między bajki, przypisując tę wieść działaniu osób mu nieżyczliwych, które chcą za wszelką cenę zdyskredytować wielkość dokonań tej osoby. Tak samo reagowałem na szereg innych wiadomości, które zdawały się potwierdzać, iż wszystko, co ważne i istotne dzieje się w gminie, zawdzięczamy burmistrzowi. Jednak ostatni numer miesięcznika BIM (nr 07/08 lipiec/sierpień 2015) diametralnie zmienił moje podejście, no bo jak można wątpić w słowo napisane w tak renomowanym czasopiśmie, w dodatku niespecjalnie sprzyjające brzeskiej władzy.

A tę zmianę spowodowała treść kilku artykułów. „Dzięki poczynionym inwestycjom staliśmy się ważnym węzłem komunikacyjnym w Małopolsce. (...) Wybiegając bardziej w przyszłość, wiele obiecujemy sobie po budowie drogi szybkiego ruchu prowadzącej w kierunku Nowego Sącza i Słowacji. Możemy się stać liczącym się centrum logistycznym dla potencjalnych inwestorów.” To fragmenty wypowiedzi Grzegorza Wawryki z artykułu EMILA „Wzorcowo skomunikowana gmina”. EMIL wspomina także o tym, że burmistrz Brzeska „prowadzi aktualnie rozmowy w kwestii przedłużenia zjazdu z autostrady w kierunku Nowego Sącza.” Dziennikarz nie zapomina także o takiej właściwie już drobnostce jak zaznaczenie, że koszty tego wszystkiego wprawdzie pokrywa GDDKiA, „jednak samorząd brzeski ma spory wpływ na podejmowane przez Dyrekcję decyzje w sprawie komunikacyjnych rozwiązań i założonych terminów realizacji.” Czyżby ważniejszy nie był ten, kto trzyma kasę?

W artykule PRUD-a; „Rozmowy z dyrektorem GDDKiA” burmistrz chwali się, że tak Miasto jak i GDDKiA są zadowoleni z obopólnej współpracy, a dowodem tego mogą być też „zrealizowane na podstawie wniosków władz Brzeska remont ulicy Leśnej, budowa ronda u wylotu ulicy Kościuszki w stronę Krakowa, czy choćby wiele prac wykonanych w trakcie remontu krajowej „czwórki”.

Nic tylko przyklasnąć, ale przy okazji zapytać, gdzie podział się starosta, skoro wszystko za niego w tak ważnych sprawach musi czy musiał załatwiać burmistrz?

Grzegorz Wawryka chce również przyczynić się do powstania na prywatnym terenie strefy gospodarczej aktywności, o czym informuje niezmordowany PRUD w tekście „Będzie nowa strefa”: „Gdyby nam się udało, byłaby to znacząca inwestycja w skali gminy, a nawet regionu, dająca wiele miejsc pracy. Jeśli dojdziemy do porozumienia, to w pierwszej kolejności musimy zapewnić dojazd do tego terenu.” (Więcej o "tym terenie" przeczytać można tutaj» ) Oczywiście, w pierwszej kolejności dojazd, ale w drugiej pozostaje uzbrojenie terenu, no bo niby dlaczego gmina miałaby z tego zrezygnować?

Po EMILU i PRUD-zie, WALP, kolejny dziennikarz BIM-u, opisuje powstającą „Największą halę w gminie”, inicjatywę bez wątpienia będącą także zasługą burmistrza i władz miasta: „W Brzesku są już dwie duże hale sportowe, obie funkcjonują przy szkołach ponadgimnazjalnych – pozostają jednak w gestii władz powiatowych. Hala, która powstaje przy „trójce” będzie największym tego typu obiektem podległym gminie. Będzie w niej można organizować rozgrywki szczebla powiatowego, rejonowego, a nawet wojewódzkiego. (...) Jej całkowita kubatura wynieść ma 17 tysięcy metrów sześciennych. Spore wrażenie robić będzie sama płyta boiska o wymiarach 51 x 30 metrów, a także trybuna mogąca pomieścić 200 osób. Wartość inwestycji oszacowana została na około 5,5 miliona złotych.”

Na mojej dumie z posiadania w niedalekiej przyszłości takiego obiektu kładzie się jednak cień, a mianowicie świadomość, że powiat nadal ma dwie takie hale, a gmina będzie miała tylko jedną, chociaż przy takiej operatywności burmistrza nie jest wykluczone, że te proporcje wkrótce mogą się zmienić na korzyść gminy. Czego sobie i mieszkańcom miasta życzę, bo przecież sport to zdrowie, a jak jest zdrowie, to i samopoczucie doskonałe.

(ndwr)

Autor tekstu „Kto, oprócz nich samych, wierzy w tę propagandę?” zwraca uwagę na przypisywanie sobie przez władze Brzeska zasług, jakie w rzeczywistości w pierwszym rzędzie należą się komuś innemu. Na Forum tego portalu wielokrotnie pojawiały się wpisy, w których autorzy krytykowali nasze władze, że generalnie nie zrobiły przez lata nic, aby zatrzymać w mieście czy gminie młodych ludzi. Mądrą receptę na to daje Kordian Kolbiarz, burmistrz Nysy, jednak w naszym, brzeskim przypadku, jest to już chyba musztarda po obiedzie, a dlaczego? Wystarczy przypomnieć sobie dotychczasową politykę ojców miasta i na własne oczy przekonać się, jakie są jej rezultaty.

A co, zdaniem burmistrza Nysy, może zatrzymać młodych ludzi? Samorządowiec tak to widzi: „Atrakcyjne miejsca pracy i niskoczynszowe mieszkania pod wynajem. W wielu gminach przez lata włodarze zajmowali się wyprzedażą wszystkiego, co gminne. W ten sposób samorządy pozbywały się najlepszych gruntów pod inwestycje i najlepszych działek pod budownictwo mieszkaniowe. Teraz taka polityka przynosi owoce. Zgniłe.

W większości spotkań z potencjalnymi inwestorami zasiadają właściciele agencji nieruchomości, którzy często dysponują jedynymi terenami pod inwestycje. Czy takiemu agentowi zależy na ściągnięciu do miasta najlepszego z punktu widzenia mieszkańców pracodawcy? Nie. Bierze pod uwagę głównie swój interes. Stąd tyle galerii i sklepów wielkopowierzchniowych, które oferują największe pieniądze za grunt.Przeczytałem

Podobnie rzecz ma się z mieszkaniami. Kwoty wynajmu za nie są najczęściej nieosiągalne dla młodych na dorobku. Rynek nieruchomości podzielonych między lokalnych właścicieli mieszkań jest hermetyczny. Jak to zmienić? W prosty sposób. W Niemczech i Czechach to władze samorządowe skupują od osób prywatnych grunt pod inwestycje i budownictwo wielorodzinne i to władze występują  w roli gospodarza w rozmowach z inwestorem. Tam dba się o profil inwestycji i ściąga się tylko takie, które są korzystne dla mieszkańców i lokalnej gospodarki. Można? Pewnie, że można...” (fragmenty artykułu Kordiana Kolbiarza „Po co nam młodzi”, zamieszczonego w n-rze 33 „Wprost” z dnia 10-16 sierpnia 2015)

I gdyby to udało się zrealizować na naszym terenie burmistrzowi i radnym, byłby to powód do autentycznej chwały. Gdyby...

Wierny czytelnik
16 sierpnia 2015 r.
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com