Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Zjazd Rodu Pabianów. „Dla takich chwil warto żyć i takimi chwilami warto się cieszyć.”   (Jacek Filip)  2014-08-14

 

„Dla takich chwil warto żyć i takimi chwilami warto się cieszyć.” To fragment mowy powitalnej wygłoszonej przez Józefa Pabiana - pomysłodawcę i głównego organizatora niezwykłego wydarzenia, jakie miało miejsce 9 sierpnia 2014 roku, czyli Zjazdu Rodu Pabianów. Ułożona specjalnie na tę okazję piosenka mówiła, że:

 

„Na Łoniowskim  Kościele dzwon dziś mocno bije,

Wzywa Ród Pabianów, wszystkich gdzie kto żyje.

Jadą z całej Polski, z Zachodu i Wschodu,

Wszyscy podążają do Zagrodzkiego Grodu.

Jadą z całej Polski, jadą z Ameryki,

Czech, Austrii, Niemiec gości pełne bryki.

W Łoniowej na Rudzie mieszka ich rodzina,

Tu są ich korzenie, tu była chałupina.”

 

I rzeczywiście goście dopisali. Przyjechało 192 przedstawicieli tego Rodu: z krajów wymienionych w piosence, oraz z Milówki koło Żywca, Nowego Targu, Obidowej, Legionowa, Krakowa, Krynicy, Jaworzna, Katowic, Warszawy, Ełku, Szczecina, Kędzierzyna-Koźla, Wrocławia, Opola, Klikuszowej, Tarnowa, Darłówka, Raciborza, Brzeska, Porąbki Uszewskiej, Maszkienic, Woli Dębińskiej, Gosprzydowej, Bochni, Wojnicza, Rzeszowa, Raciborza, Olszyn, Dołów, Poręby Spytkowskiej, a w szczególności z Łoniowej.

 

 

Na zaproszeniu widnieje herb rodowy Pabianów. Jest to dowód, że przodkowie tej rodziny zasłużyli się nie tylko dla środowiska, w którym żyli, ale przede wszystkim dla ojczyzny, bowiem herby rodowe były przyznawane przez królów tylko za specjalne zasługi dla Rzeczpospolitej.

 

Pabian i Pabianowski herbu Jastrzębiec to polski znak herbu szlacheckiego – wizerunek pieczętny z 1319 roku. Ze względu na nazwisko głównie przyznawany na Mazowszu, później przeniesiony na Litwę (unia polsko-litewska). Był to jeden z najpowszechniej używanych herbów polskich. W źródłach odnotowanych jest 1740 nazwisk uprawniających do używania tego znaku. Największą ilość pośród wszystkich nazwisk nominowanych do herbu uzyskały nazwiska Makowscy i Zborowscy, a wśród nazwisk na literę „p” najpopularniejsi byli Pabiano oraz Pabianowski. Herb Jastrzębiec nosił też jeden z głównych bohaterów Trylogii Henryka Sienkiewicza – Jan Skrzetuski. Nazwa tego znaku pochodzi od nazwiska biskupa krakowskiego Wojciecha Jastrzębca.

 

Dokumenty, do jakich udało się dotrzeć organizatorowi Zjazdu, poświadczają, że w roku 1736 urodził się Wojciech Pabian, który miał synów: Wojciecha, Jana i Szymona oraz córki: Gertrudę i Reginę. Szczególnie upodobał sobie Szymona, któremu zapisał większość posiadanego majątku. W dokumentach  rodzinnych zachował się cenny dokument, a mianowicie napisany gęsim piórem „w Łoniowach dnia 5 Lutego 1851 r.” testament Szymona.

 

 

Oto jego fragment (pisownia oryginalna): „Mocą którego niżej podpisany będąc dużo na siłach osłabiony lecz na umyśle jeszcze zdrowy zaprosiwszy w dom swój uczciwy Urząd Gromadzki i Sąsiadów wiarygodnych w przytomności, których także ostatni woli swoi czyni rozporządzenia w ten sposób – mając swoje własne Gospodarstwo prawem sukcesyi zapisane dane i darowane wieczyście od rodziców swoich Wojciecha i Heleny Pabianów pod dniem 28 stycznia 1814 składające się z jednej zagrody zawierające w sobie morgów geometrycznych 18-stu sążni klasy 178 wraz z łąkami, krzakami i wszelkiemi zaroślinami natem gruncie znajdującymi się zapisuję sąsiek z jednym boiskiem i komorą przy niem a także bydło, to wszystko, to wszystko Józefowi synowi oddaję darmie i wiecznymi czasy zapisuję a izbę i komorę żonie mojej z Kormanów Mariannie do dalszego jej rozporządzania zostawiam. Wyżej rzeczone Gospodarstwo położone we wsi Łoniowy sygnowany pod nr 94 poczynające się od pastwiska Gromadzkiego a ciągnie się aż do granic Biesiadeckich w położeniu od miedzy południowej Jędrzeja Hebdy, a północny Jana Niewolego – więc ten grunt z opisanemi przyległościami, synowi swojemu Józefowi Pabianowi oddaję i następcom jego (daję daninę) i wiecznymi czasy rezygnuję.”

 

 

Uzupełnieniem rodzinnej historii niech będzie też pismo sporządzone dnia 15 sierpnia 1830 roku przez Urząd Obwodowy w Bochni (pisownia oryginalna):

 

„Do włościan Józefa Pabiana w Łoniowej

 

Gospodarstwo metrykalne pod nr. 94 w Łoniowych leżące według metryk z roku 1820 ogólne z 18stu morgów 178 sążni składające się posiadał niegdyś w całości Wojciech Pabian. Przed 30-stu laty (1790) tenże to swoje gospodarstwo podzielił w równych połowach, w połowie północną starszemu synowi Szymonowi a południową młodszemu synowi Wojciechowi w posiadanie i tenże podział testamentu z dnia 20 lipca 1829 zatwierdził.

Szymon Pabian wziął dacone budynki pod nr 94 a Wojciech Pabian wystawił w swej połowie nowe budynki pod nr 94 (te niewiadomo pod jakim nowym numerem – do ustalenia).

Gospodarstwo Szymona Pabiana to jest pod nr 94 po śmierci Szymona Pabiana drogą spadkową odebrał jego syn Józef, który ją dotąd posiadał.

Gospodarstwo Wojciecha Pabiana to jest połowa Południowa dawnego gospodarstwa pod nr. 94 po śmierci Wojciecha Pabiana przeszła na jego syna Jędrzeja Pabiana i zostaje w tej chwili w jego rękach. Uwzględniając iż ten podział gruntu już przed 30 laty nastąpił (1790) i że te dwie części gruntów do utrzymania dwóch familii wystarczają i że obydwie strony to jest Józef i Jędrzej Pabian z podziałem rzeczonym się kontentują. A urząd obwodowy stan obecnego podziału potwierdza.”

 

 

Witając gości Józef Pabian powiedział m.in.: „Postacią dla nas szczególną był Kasper Pabian (1857 – 1926). Przez 13 lat (1911 – 1924) pełnił funkcję wójta Łoniowej, która wtedy należała do Porębskiej parafii. Pomagał w budowie repliki groty Matki Bożej z Lourdes w Porąbce Uszewskiej, wożąc swoimi końmi kamienie na tę grotę. Był również aktywnym członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Łoniowej. Dzięki Kasprowi i jego siostrom Annie oraz Marii rodzina jest tak liczna i rozległa. Składa się bowiem na nią liczne grono potomków: rodziny Kądziołków, Marecików, Sikorów, Wąsów, Gurgulów i Franczyków. Od tych konarów rozchodzą się dalsze rodziny: Curyłów, Drużkowskich, Klusków, Jakubasów, Koperniaków, Musiałów, Zydroniów, i oczywiście Pabianów. W tym miejscu chciałbym wyrazić swoją radość i serdecznie powitać obecnych nestorów tych rodów - Anielę Kondziołkę (96 lat), Stefana Gurgula (94 lata) oraz jego brata księdza Stanisława Gurgula (87 lat) – jesteście dumą i podporą naszego rodu.”

 

Najstarsi uczestnicy Zjazdu: Aniela, Krystyna i Stefan.

 

 

Spotkanie pokoleń.

Obie panie mają w sumie 100 lat.

 

Świetnie zorganizowana uroczystość rozpoczęła się koncelebrowaną, odprawianą przez trzech księży z rodu Pabianów, Mszą świętą w Grocie w Porąbce Uszewskiej.

 

 

Następnie po odwiedzeniu grobów przodków uczestnicy Zjazdu przyjechali do restauracji „Pawilon Okocim” w Brzesku. Tutaj nastąpiło powitanie rodzin, wręczenie pamiątkowych upominków oraz płytek dvd ze zdjęciami, historią i gałęziami rodzin. Gromkimi oklaskami została przyjęta prezentacja tablicy z drzewem genealogicznym, obejmującym 9 pokoleń – od roku 1736 do chwili obecnej.

 

 

Chętni mogli się wpisywać do księgi pamiątkowej. Wzajemnemu poznawaniu się i rozmowom towarzyszyły smaczne posiłki przerywane wspólnym śpiewaniem piosenek biesiadnych oraz  różnorodne zabawy przygotowane przez organizatorów. Do tańca przygrywał zespół muzyczny, bawiono się do białego rana, a żegnając, umawiano na rychłe kolejne spotkanie.

 

 

Niezwykłość tego Rodzinnego Zjazdu została pięknie zaakcentowana w powitalnych słowach cytowanego już Józefa Pabiana: „Moi Drodzy, każdy z nas, kto przychodzi na świat, z czasem, gdy dorośnie, uzmysławia sobie, że jest takie miejsce na ziemi, z którym łączą go szczególne więzy. Jest to miejsce naszego urodzenia, nasza mała ojczyzna, miejsce rodzinne, do którego wraca się po latach, dom rodzinny, bez względu na to, jaki by nie był, dom dziadków, który niby drzewo obrósł gałęziami kolejnych pokoleń. To tu leży ta nasza duchowa ojczyzna, która nas ukształtowała i do której wracamy w myślach i w ważnych chwilach. Widać, że i Wy zatęskniliście za swoimi korzeniami, że i w Was tkwiła potrzeba wspólnego spotkania krewnych, o których istnieniu nawet nie wiedzieliście. By pamięć naszych przodków ocalić od zapomnienia winniśmy wspomnieniami dzielić się z innymi. Proponuję, abyśmy w dniu naszego wspólnego święta porozmawiali w rodowym Pabianów gronie o naszych rodzinnych korzeniach, o zacnych przodkach, którzy odeszli do wieczności, a przykładnym życiem zasłużyli sobie na naszą pamięć. Jeżeli my nie zapomnimy o naszych rodzicach, dziadkach i pradziadkach to ci, co po nas przyjdą, także nie zapomną o nas. Człowiek żyje tak długo, jak długo żyje pamięć o nim i chociaż nie każdy z nas czyni wielkie dzieła, to każdy swoim życiem tworzy historię – w naszym przypadku – historię rodu Pabianów.”

 

W oparciu o zdjęcia i materiały dostarczone przez Józefa Pabiana

opracował

Jacek Filip

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com