Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Krzyż to nie jest gadżet …  (Marek Białka)  2014-03-28

Kilka dni temu, na jednym z popularnych portali aukcyjnych pojawiła się oferta sprzedaży krzyżyków … z rzekomej brzozy smoleńskiej, której nomen omen podobno nie było. Tak bynajmniej wynika z ustaleń jednego z zespołu parlamentarnych. O komentarz w powyższej sprawie poproszono Panią Beatę Gosiewską, wdowę po Przemysławie Gosiewskim a obecnie senator z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość, która powiedziała, że „Nikt nikomu nie może zabronić sprzedawania jakichś gadżetów, bo tak to odbieram. Zetknęliśmy się z tym już wcześniej. Na początku było to dla nas trudne, ale jak mówię, żyjemy w wolnym kraju i nie mamy na to wpływu”, (źródło: onet.pl). Beata Gosiewska podkreśla, że takie krzyżyki traktuje jak "gadżety".

 

 

Niestety, ale nie możemy milczeć jeżeli osoba publiczna sprawująca mandat senatora RP, notabene kandydatka do Parlamentu Europejskiego, nazywa gadżetem „coś” co jest symbolem religii chrześcijańskiej - bez względu na to czy jest On (czytaj: Krzyż) wykonany z brzozy smoleńskiej, kaukaskiej czy innej. Mówienie przez parlamentarzystę, że życie w wolnym kraju ma być tutaj „przeszkodą”, aby móc zapobiegać tego typu incydentom, nie jest dla mnie absolutnie żadnym wytłumaczeniem, a raczej żenadą. To chyba jakiś dziejowy paradoks, że pojmujemy wolność, jako „przyczynę” braku możliwości reakcji przez parlamentarzystkę na czyny, które w żadnych kanonach nie mogą być akceptowane i zasługują na zdecydowaną negatywną ocenę. Wypowiedź pani senator Gosiewskiej, którą zacytowałem za onet.pl jest dla mnie tym bardziej szokująca, zważywszy na fakt, że partia, którą Ta pani reprezentuje, tak zaciekle broniła Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, postawionego spontanicznie przez grupę harcerzy kilka dni po tragedii smoleńskiej. W dalszej części pani senator Gosiewska powiedziała, że „(…) mogę dodać, że my, jako rodziny smoleńskie, pracujemy nad odznaczeniem – Pietą Smoleńską, które będzie przyznawane osobom szczególnie przyczyniającym się do wyjaśniania katastrofy smoleńskiej." Niestety, ale również w tym miejscu musze stanowczo zaprotestować, ponieważ pani senator chyba zapomniała, że nadal obowiązuje pierwsze przykazanie Dekalogu, które mówi, że „nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną”. Pytam więc, czym ma być owa Pieta ??? Przypomnę tylko, że oryginalne słynne dzieło (czytaj: Pieta), które stworzył Michał Anioł przedstawia Maryję trzymającą w ramionach zdjętego z krzyża Jezusa. Ponadto chciałem zwrócić uwagę, że do „kompetencji” rodzin smoleńskich raczej nie należy wyznaczanie nowych elementów kultu (…) Tymi sprawami zajmuje się komisja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zarówno na poziomie partykularnych kościołów lokalnych, jak i rzymskiej dykasterii.

 

Jako osoba wierząca pragnę stanowczo oświadczyć, że Krzyż nigdy nie był, nie jest i nigdy nie może być traktowany, jako gadżet. To nie jest żaden element subkultury, lecz symbol jednej z największych religii monoteistycznych świata, zaś obowiązkiem ludzi wierzących jest bronić Krzyża i poszanowania Jego dobrego imienia.

 

Przypomnę tylko, iż w przeszłości jedna z topowych współczesnych piosenkarek, która kiedyś koncertowała również na stadionie Okocimskiego Klubu Sportowego powiedziała, że dla niej Krzyż, która miał na szyi, znaczy tyle samo - co każdy inny gadżet, zaś ówczesny jej partner życiowy podczas jednego ze swoich koncertu dokonał publicznego podarcia kartek Biblii, używając przy tym wielu nie cenzuralnych słów. Czy tak ma być pojmowana wolność ? Używając oryginalnej pisowni wypowiedzi jednego z b. prezydentów, należałoby powiedzieć: „nie o take Polske my walczyli …”.

 

Marek Białka

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com