Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Pan młody idzie na wojnę!  (bap)  2014-03-24

Pan młody idzie na wojnę!

Kiedy Leopold żegnał się ze mną – mówi Pani Wiktoria-w ręczył mi to zdjęcie i powiedział, że gdyby zginął, niech pozostanie na wieczną pamiątkę. Zostawił mi także obrączkę, którą przechowuje do dziś. To zdjęcie przypomina tamte, tak strasznie krótkie, (bo zaledwie tydzień), chwile pożycia małżeńskiego, Wiktorii i Leopolda Chwałów.

 

 

Leopold Chwała

(z arch. rodzinnego Chwałów)

 

Tak, więc w środę 17 sierpnia 1939 roku w Górce, w domu rodzinnym Góraków, (z których wywodzi się panna młoda), odbyło się skromne, na ile pozwalały ówczesne możliwości finansowe obu rodzin, wesele. Pan młody musiał się spieszyć, bowiem w kieszeni miał wezwanie, by wstawił się 23 sierpnia na ćwiczenia, w 16 pp. w Tarnowie. Młodziutka, bo licząca zaledwie 18 wiosen, żona nosiła już pod serduszkiem dzieciątko – małego Leopolda, któremu okrutny los nie pozwolił zobaczyć swojego ojca.

 

W dzień po odejściu męża, Wiktoria wybrała się na odpust do Szczurowej. Był 24 sierpień, dzień św. Bartłomieja patrona parafii. Cały Szczurowski rynek i plac przed kościołem, były stłoczone furmankami, które miały odwozić do stacji zmobilizowanych żołnierzy. W tym było coś przerażającego. Młodą Wiktorię także garnęła groza i dotarło do świadomości znaczenie strasznego słowa – wojna! Słyszałam jakby, jeden wielki szloch kobiet, które żegnały wyruszających na wojnę mężów, synów i braci, - wspomina dziś pani Wiktoria. Dopiero wtedy zrozumiałam ogrom tragedii, która może spotkać także mego męża i mnie. Do dzisiaj pani Wiktoria zapamiętała dźwięki orkiestry i postać księdza Witkiewicza, błogosławiącego ze stopni kościoła odchodzących na wojnę żołnierzy.

 

No a potem wiadomo- przyszedł wrzesień. Wszędzie tłumy uciekinierów, na niebie krążące samoloty z czarnymi krzyżami…I to długie czekanie na jakąś wiadomość od męża.  Miała nadzieję - wierzyła, że wróci, że musi wrócić!  Niestety – po paru miesiącach otrzymała pani Wiktoria list z Czerwonego Krzyża. Zawierał jedną najtragiczniejszych wieści – zawiadomienie o śmierci męża. Dopiero z czasem ustalono, że Leopold Chwała brał udział w jednej z najcięższych walk. Było to pod Pszczyną, gdzie 16 pp. z Tarnowa w składzie Armii Kraków, postawił zaporę pancernym zagonom Niemców. Walczyli do 4 września, kiedy to nad Sołą, na polach Rajska pod Oświęcimiem, zostali doszczętnie rozbici. Wśród 93 żołnierzy z 16 pp. z grupy mjr. Ryby, którzy tam polegli, znalazło się także nazwisko Leopolda Chwały. Wiele lat później umieszczono je na cokole pomnika w Rajsku (pod Oświęcimiem) (sprostowanie -pomnik znajduje się na cmentarzu parafialnym w Brzeszczach - przypis T. Drabant)

 

 

(fot. z arch. Tadeusza Drabanta)

 

Co rok pani Wiktoria wraz z synem Leopoldem odwiedzają zbiorową mogiłę, gdzie wraz z kolegami spoczął mąż i ojciec, który złożył swoje życie w ofierze Ojczyźnie. (*)

 

 

Wiktoria Chwała z synem Leopoldem na grobie męża i ojca

(fot. z arch. Tadeusza Drabanta)

 

Cześć jego pamięci!

spisał Tadeusz Dzień

 

Artykuł ukazał się w Szczurowskim magazynie informacyjnym nr 4 z 1995 r.

 

Nadesłał: Tadeusz Drabant

P.S. (*) Pani Wiktoria zmarła w 2005 r.



comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com