Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Krótko :))) o tym, czym dla mnie jest miłość !!!!  ( ) 

    Ten "arcik" będzie się różnił od pozostałych. W jaki sposób, to sami na pewno się zorientujecie. Jest on dość pokaźny :)) i jeżeli nie lubicie czytać takich rzeczy, to nie ma co nawet marnować czasu :))) Ja to napisałem, bo miałem taką potrzebę. Oto moje wypocinki na temat miłości :)))))

    Miłość. Wielu jej poszukuje, a tak niewielu ją znajduje, chodzi mi tu o tą jedyną najwspanialszą, szczerą miłość. Czy miłość jest szczęściem? Wielu tak sądzi. Czy warto szukać miłości? Co ja myślę na ten temat postaram się uchwycić w tym texcie, bo artem tego nazwać nie można :))).

    Przyszedłem ze szkoły, otwieram encyklopedie i szukam......nie znalazłem! Czego szukałem? Definicji słowa MIŁOŚĆ. Trochę mnie to zdziwiło, na początku , ale po krótkiej chwili zastanowienia stwierdziłem, że nawet nie powinienem znaleźć tam tego słowa. MIŁOŚCI nie da się zdefiniować, każdy odbiera ją inaczej. Czy miłość zawsze jest jednakowa???? Otóż nie!!! Będę sobie udowadniał , że miłość nie zawsze jest jednakowa, jak zresztą wszystko na tym świecie. "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy...." < niestety nie pamiętam autora i tytułu tego wiersza :))) ale chodziło mi tylko o tą jedną linijkę, więc ..... :))) >. Nigdy nie ma dwóch tych samych miłości, tego samego uczucia. Są rożne rodzaje miłości < rodzicielska, braterska, miłość do ojczyzny, do chłopaka lub dziewczyny itd....... > i jest ich mnóstwo. Ja będę się koncentrował na miłości chłopaka do dziewczyny i na odwrót :)).

    Jest para młodych ludzi . Spacerują sobie za rączki, mówią czułe słówka, składają na swych ustach pocałunki < wooooow jak to pięknie "zabrzmiało" ;o)) >. Na pierwszy rzut oka, każdy powie, że oni się kochają. Po czym to wnioskują??? Czy miłość da się zobaczyć, zaobserwować ?? Często spotykam się z takimi stwierdzeniami: "jak on ja bardzo kocha, bo, np.: "daje jej tyle prezentów , trzyma ją za rączkę, całuje" - to nie oznacza, że on ją kocha. Ludzie zastanówcie się trochę!!! To są..... jakby to ująć?? Może tak.... namacalne objawy miłości . My to widzimy, czasami może odczuwamy, ale....zawsze jest to ale....Człowiek może się zachowywać tak, a myśleć co innego . Więc, czy jeżeli dwoje ludzi się całuje, trzyma się za rękę itd; to czy oni naprawdę się kochają? Hihihi, dla mnie jest to bardziej skomplikowany temat. Same słowa nic nie znaczą. Można powtarzać tej jednej osobie, że się ją KOCHA i można to robić 5x\sek. a mogą one nic nie znaczyć. Można wypowiedzieć to tylko raz, a ma dużo większe znaczenie. Wiele osób powie to "magiczne słówko", nie zastanowi się nad jego sensem, nad znaczeniem, po prostu je wypowie i będzie wypowiadać dalej, w ogóle nie zastanawiając się, czemu to robi. Czy naprawdę kocha??? Co znaczy kochać?? Koleś powie panience, że ją kocha, wszystko jest ok., panienka bez zastanowienia odpowie, że ona również i oboje są zadowoleni, bo powiedzieli to, co chciała usłyszeć druga osoba i wszystko jest w porządku. Po miesiącu dochodzą do wniosku, że jednak wcale się nie kochają. I wtedy padają słowa: "Ja tak naprawdę nigdy cię nie kochałem\kochałam". No to ja się pytam, co tu jest grane? Czy takie słowa można wypowiadać ot tak sobie. Dlatego w dzisiejszych czasach to słowo strąciło na swojej wartości, straciło swój sens. Teraz < przynajmniej mi się tak wydaje >, jeżeli ktoś powie kocham, to ma na myśli sex, a miłość to przecież nie tylko stosunek sex'ualny. Napiszę teraz wam pokrótce z czym mi się kojarzy słowo KOCHAM, a więc: 
KOCHAM = SZANUJE + POTRZEBUJĘ + MARTWIĘ SIĘ + ROZUMIEM + UFAM + CHCE BYĆ PRZY TOBIE JEŻELI BĘDZIESZ MNIE POTRZEBOWAĆ, KIEDY BĘDZIE CI CIĘŻKO + CHCE ŻEBYŚ BYŁ\BYŁA ZE MNĄ, GDY JA TEGO POTRZEBUJE + CHCE ŻEBYŚ BYŁ\BYŁA SZCZĘŚLIWY\SZCZĘŚLIWA + CHCE POŚWIĘCIĆ CI KAŻDĄ SEKUNDĘ NASZEGO ZWIĄZKU. 
To dla mnie znaczy słowo kocham.

    Ludzie obudźcie się!!!! Gdy mówimy KOCHAM, nie oznacza to, że od razu musimy iść do ołtarza. Każdy chce być kochany i chce kochać. Teraz zahaczę o ostatnie zdanie z mojej równości :))) "poświęcić każdą sekundę naszego związku". Możecie zastanawiać się, czemu nie napisałem do końca życia. Otóż mam swoje zdanie na temat MIŁOŚCI. Miłość nie zawsze musi być do grobowej deski. Nie będę tu poruszał tematów związków małżeńskich. Otóż jak powiemy komuś, że go kochamy to ma to symboliczne znaczenie. Chcemy przez to pokazać, że zależy nam na tej osobie, że dużo dla nas znaczy . Często jak dziewczyna\chłopak usłyszy od swojego partnera "to słowo", to się boi. A czego się boi? Boi się ograniczenia swojej wolności. Szczególnie jak są nastolatkami, jak jedna strona nie odwzajemnia tego uczucia. Wtedy to właśnieodbierają to jako ograniczenie ich wolności, zaczyna się gadka, w której szczerość stoi bardzo daleko. Wtedy zaczynają się plany. Jaki dom, ile dzieci itd. !! Mnie to śmieszy. Dlaczego? Bo nie możemy przewidzieć co stanie się za 5 sek, a co dopiero, za kilka, czy kilkanaście lat. Kiedy mówimy kocham, nie koniecznie oznacza to, że chcemy spędzić z tą sobą resztę życia. Ja uwielbiam żyć chwilą. Wtedy wypowiadane słowo kocham, ma znaczenie bardzo symboliczne, bo gdy ja go wypowiadam, to oznacza, że w tej chwieli, w której obecnie się znajdę, zamieszczam całe swoje życie i właśnie wtedy mówię "do grobowej deski", ale ma to inne znaczenie, mianowicie, że chcę "poświęć ci każdą sekundę naszego związku". Może tak jest teraz, a za jakiś czas będzie inaczej. Teraz jednak mam osóbkę, na której bardzo mi zależy i dla której jestem w stanie "żyć w tej chwili". Wszystko zamyka się w chwili. Ludzie szukają swojej drugiej połowy, czasami zakochują się, odkochują, znowu zakochują i znowu odkochują. To jest normalne. Jednak nie należy mylić słowa zakochany z miłością, gdyż są one bardzo różne, ale może o tym później :))).

    Teraz coś z innej beczki :))), a mianowicie wartość ofiarowywania prezentów w związku. Prezenty jakie ofiarujemy swojej drugiej połowie zależą od pojemności naszego portfela, ale czy zawsze??? Kiedy dajemy prezenty i jakiej one są wartości? Przeważnie dajemy sobie prezenty z okazji, np.: imienin, urodzin, jakiejś bardzo ważnej daty, np.: rozpoczęcia naszego związku, czy coś innego. A czemu nie możemy dawać prezentów bez okazji, tylko dlatego, że ta osóbka jest z nami. Czy muszą to być jakieś kosztowne rzeczy?? Moim zdaniem dużo milsze są prezenty dawane bezpośrednio i o symbolicznym znaczeniu. Np. spacerujesz sobie z dziewczyną i zobaczysz jakiś kwiatek, choćby miał to być nawet "mlecz" . Malutkie prezenty, udowadniają, że myślimy o bliskiej nam osóbce, niezależnie co to jest, liczy się sama chęć darowania czegoś drugiej osobie. Czasami jeden mlecz jest bardziej cenny, niż bukiet z 60 róż. Od czego to zależy? Od tego, dlaczego dajemy i czy dajemy szczerze. Jeżeli zobaczymy jakąś rzecz i w tym właśnie momencie przypomni nam się osóbka, którą kochamy, ta rzecz staje się w jakiś sposób magiczna. Możemy ją ofiarować tej osobie, albo zatrzymać dla siebie :))). Może powiem, o co tak naprawdę mi chodzi. Jeżeli dajemy coś drugiej osobie, to nie róbmy tego na pokaz, nie starajmy się udowodnić za wszelka cenę jak bardzo nam na niej zależy, bo daliśmy jej zloty łańcuszek, czy coś zajebiście drogiego, takie prezenty są miłe, ale nie możemy ich dawać non stop, bo nie byłoby nas na to stać < pomijam tutaj tych nadzianych kolesi, bo nie wszyscy tacy są :)))) >. Sam fakt dawania jakiegoś prezentu i otrzymywania jest magicznym rytuałem < zrezsztą sama miłość jest magiczna :))) > , ale tylko wtedy, gdy ofiarujemy szczerze :))) Hmmmm....... możecie trafić na partnerkę, która nie będzie zadowolona z "mlecza", gdyż wolałaby non stop dostawać róże. Jeżeli nie stać Cię, żeby codziennie kupować bukiet róż, to zmień partnerkę, albo pracę :)))).

    Może teraz coś o nieodwzajemnionej miłości. Wielu ludzi twierdzi, że nieodwzajemniona miłość jest najgorsza....chlip, chip.... znowu się z tym nie zgodzę, cóż taki już jestem. Nieodwzajemniona miłość uczy.... uczy jak postępować w naszym krótkim życiu < oczywiście, że rani i czasami ludzie nie mogą się otrząsnąć po czymś takim, ale dalej twierdzę, że nie jest to najgorszy rodzaj miłości >, dzięki niej zastanawiamy się nad tym, co dzieje się w naszym życiu, i uświadamiamy sobie jak bardzo miłość jest nam potrzebna, jak łatwo można ja stracić i jak bardzo jej potrzebujemy. Daje siły w dążeniu do odnalezienia tego, co wypełnia nasze życie.... daje siły do poszukiwania tej najbardziej pożądanej miłości.... miłości prawdziwej i odwzajemnionej. Dla mnie inny rodzaj miłości jest najgorszy. Jest to miłość ZAKŁAMANA I OBŁUDNA. Taka miłość jest pozbawiona wszelkich wartości, bo wartości jakie niesie ze sobą miłość, to uczucia, niezależnie od tego, czy są one pozytywne, czy negatywne. Miłość obłudna jest pusta, pozbawiona jakichkolwiek uczuć, jest schematyczna. Co rozumiem pod pojęciem miłości obłudnej? Ona w jakiś sposób wiąże się z miłością nieodwzajemniona, ale ma inny charakter. Obłuda wiąże się z "większym", "chorym" cierpieniem, gdyż osoba, która kocha szczerze, sądzi, że ta druga osoba odwzajemnia jej uczucie. Druga osoba utwierdza ją w tym przekonaniu. "Pluje się", wyrzucając z siebie słowo kocham, które pozbawione jest najmniejszego sensu, ale osoba, która kocha szczerz tego nie zauważa, ona chce wierzyć, że jest tak jak ona chce, pragnie wierzyć, że jest kochana. Później okazuje się, że to był tylko teatr i wtedy jest to, co jest..... Dla mnie to właśnie jest gorsze. Nieodwzajemniona miłość ma w sobie coś, jeżeli jest szczera. Co to znaczy? Chodzi mi o to, że jedna strona mówi prosto z mostu, "nie kocham Cię". Co to może oznaczać??? Wiele rzeczy, wymienię dwie, albo że chce z nami zerwać, albo że nie jest pewna swoich uczuć, ale nie chce obłudnie mówić słowa, które w danej chwili, nic nie znaczy, a które będzie miało swoją wartość jeżeli będzie wypowiedziane szczerze. Jeżeli nieodwzajemniona miłość jest nieszczera, to jednocześnie jest obłudna :)))). Co zamotałem??? Może macie racje. Nie mam racji w tym co napisałem? Czekam na ripostę, sadzę, że powinna tu wyniknąć dość potężnych rozmiarów dyskusja, no ale ja tylko tak sadzę, a jak będzie, to się okaże :))).

    Za co mnie kochasz? - takie zdanie usłyszałem kiedyś z ust mojej byłej dziewczyny. Odpowiedziałem bez zastanowienia i spontanicznie: "Za to, że jesteś ze mną". Jaka była jej reakcja? Zaczęła się śmiać i mówić, że ją zbywam, że skoro tak mówię to wcale jej nie kocham. Było to dla mnie bardzo dziwne!!! Za co kocha się ludzi? Za to, że dużo zarabiają, za zgrabny tyłek, za wygląd, za pozycje społeczną, za duży biust, za to, że zajebisty\ zajebista jest w łóżku :))), za co??? Czemu szukamy czegoś za co możemy kochać, czemu nie możemy kochać za nic??? Jak bym zaczął wymieniać, za co kocham jedna kobietkę :))), to długo by wymieniać, ale zawsze sprowadziło by się to do jednego, do niej i właśnie za to, że jest. Więc za co ją kocham? :))) Za to, że jest moją dziewczyną, za uśmiech, za nadzieję, za szczerość, za jej magię, za to, że obdarza mnie swoim uśmiechem, za to, że przebacza jak zrobię coś głupiego :))))), za wszystko co jest z nią związane, a co daje mi tyle szczęścia. Dobrze by było gdyby ludzie nauczyli się kochać za drobne rzeczy, a nie za "kasę", bo takie rzeczy też się zdarzają i chyba nikt w to nie wątpi. Wtedy nie możemy mówić, że kocha osobę, tylko jej pieniądze. 

    Niektórzy traktują miłość jak zabawę, grę. Jest takie stwierdzenie: "zakochać można się w każdym wieku", z tym się zgodzę ale do miłości trzeba dorosnąć :))) . Ktoś może powiedzieć mi, że zakochać się i kochać to to samo, cóż ja mam inne zdanie na ten temat. Zakochać można się bardzo szybko, jak również można się bardzo szybko odkochać. Miłość to jest już trochę bardziej skomplikowane zjawisko. Zauroczenie = zakochanie..... ja mogę postawić miedzy tymi wyrazami znak równości, wy nie musicie się z tym zgadzać, ale ja tak sadzę więc..... Miłość nie jest taka prosta, wiąże się z wieloma czynnikami:
MIŁOŚĆ = ODPOWIEDZIALNOŚĆ + BEZINTERESOWNOŚĆ + WYPEŁNIENIE TEJ PUSTKI, KTÓRA TKWI W NAS + TA DRUGA OSOBA, DLA KTÓREJ JESTEŚMY W STANIE "ZMIENIĆ SIEBIE". Możecie mi zarzucić, że jest to zbyt..... no nie wiem jakie... cóż macie prawo, ja po prostu piszę to co czuję :)))))...... dobra skoczmy trochę dalej :)))

    Czasami bywa tak, że nie chcemy uwierzyć tej drugiej osobie < sam miałem tak kilka razy :)) >, że naprawdę nas kocha. Może to wynikać z poprzedniego zawodu miłosnego albo... no nie wiem..... jednak niedowierzanie może być zgubne w skutkach. Możemy tym ranić drugą osobę < nie twierdzę, że tak jest, to są tylko założenia :)), no i jak patrzę na to z dystansem to chyba tak było :((( >. Czy jest sens w uświadamianiu drugiej osobie, że to co do niej czujemy jest szczere? Moim zdaniem..... NIE!!....gdyż same słowa nie wystarczą. Osóbka ta po prostu musi sama do tego dojść, jeżeli sama tego nie będzie chciała, to nic nam z tego nie wyjdzie, jeżeli nie będzie chciała nam zaufać. Musi poczuć, że jest kochana, słowa tu niczego nie zmienią, to przyjdzie z czasem i jeżeli nasze uczucie jest szczere, to przetrwa tą próbę :)). Po prostu nie należy się poddawać i dać jej troszeczkę czasu.

    Teraz odpowiem na pytania jakie zadałem na początku tego textu: "Czy miłość jest szczęściem?", "Czy warto szukać miłości?". Oczywiście, że warto jej szukać, bo ona jest szczęściem :)))), krótko i zwięźle, a udowodnienie mojej odpowiedzi należy szukać w texcie :))))))

    Chciałem zadedykować ten text wyjątkowej osobie. Osóbce, która w ostatnim czasie bardzo zmieniła moje życie , dzięki której jestem szczęśliwy :))))) Dedykuje tego "arta" mojej dziewczynie, równocześnie chcę jej za wszystko podziękować!!! DZIĘKUJĘ KRÓLICZKU :o)))))) !!!!!

    Nie ująłem wszystkiego co bym chciał. Miałem wrzucić coś jeszcze o zazdrości w związku i o wystawianiu miłości na próbę ale i bez tego text ten ma już dość pokaźną budowę :))). Mam nadzieję, że nie zasnęliście :))) Może ten text był nudny i nie wniósł nic nowego w wasze życie, może był zbyt chaotyczny, może.... Jeżeli po przeczytaniu go, uznacie, że była to strata czasu, to z góry przepraszam. Nie wiem jakie jest teraz zapotrzebowanie na takiego typu "arty", ale jeżeli chcecie żebym dalej drążył ten temat, to piszcie do mnie, a stukać będę dalej :))). Jeżeli nie będzie odzewu w tej sprawie, to uznam po prostu, że nie interesują was tego typu sprawy, albo, że nie nadaję się do poruszania tego typu rzeczy:))). No cóż pozostaje mi się tylko z wami pożegnać i pogratulować jeżeli dobrnęliście do końca, był to nielada wyczyn :))) Pozdrawiam wszystkich zakochanych :))) "do was świat należy".

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com