Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Dzień Kobiet … relikt (nie)ustrojowy ? czyli co nam zostało po 8. marca ?  (Marek Białka)  2014-03-08

W świadomości Polaków nadal panuje dość powszechne przekonanie, że obchodzony 8-go marca Międzynarodowy Dzień Kobiet, jest świętem komunistycznym, wymyślonym w Związku Radzieckim. Ogólnie panujący pogląd wynika pewnie z faktu, że w okresie PRL-u, to święto było szczególnie popularne w Polsce, a jeszcze bardziej w ZSRR. Faktem jest, że było tam jednym z najbardziej celebrowanych i obchodzonych świąt (Mieżdunarodnyj Żenskij Dień). Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości, początki dnia kobiet - choć wywodzące się z szeroko pojętych tradycji lewicowych i ruchu robotniczego - nie miały i nie mają z komunizmem nic wspólnego. Otóż, po raz pierwszy dzień kobiet obchodzono w kraju „stuprocentowego kapitalizmu”, jeśli można tak powiedzieć o Stanach Zjednoczonych. Początek tego święta sięga bowiem 1857 roku, kiedy w Nowym Yorku kobiety pracujące w fabryce bawełny, zorganizowały strajk i domagały się krótszego dnia pracy oraz takiego samego wynagrodzenia za pracę, jakie otrzymywali mężczyźni. Amerykanki zaczęły świętować nomen omen swoje święto już w 1909 roku, czyli jeszcze przed pierwszą wojną światową. Dwa lata później ruch społeczny na rzecz kobiet przywędrował do Europy, najpierw do Austrii i Danii, potem do Niemiec i Szwajcarii. Propozycja ustanowienia dnia kobiet, jako święta o charakterze międzynarodowym, przedstawiona została przez amerykańskie delegatki na II. Międzynarodowy Kongres Kobiet - Socjalistek, który miał miejsce w 1910 r. w Kopenhadze. To właśnie tam wpływowa niemiecka socjalistka Klara Zetkin oficjalnie zgłosiła postulat ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Zgłoszona przez nią propozycja została jednogłośnie przyjęta, chociaż ... był to postulat - jak na owe czasy - dość kontrowersyjny. O ile bowiem idea międzynarodowej solidarności wyzyskiwanej klasy robotniczej była w ruchu socjalistycznym czymś bezdyskusyjnym, to pomysł by kobiety organizowały się politycznie jako kobiety, nie cieszył się wówczas powszechnym poparciem. W starożytnym Rzymie w pierwszym tygodniu marca również obchodzone było święto pn. Matronalia, które było związane z początkiem nowego roku, macierzyństwem i płodnością.



Szczególnie dramatyczny przebieg miał miejsce w rosyjskim Piotrogrodzie (obecnie Sankt Petersburg) w 1917 roku. Krwawo stłumiona demonstracja pracownic przemysłu tekstylnego, do której doszło zresztą wbrew woli Bolszewików, przerodziła się w rozruchy, na skutek których car Mikołaj II zmuszony został do abdykacji. Powołany następnie Rząd Tymczasowy przyznał kobietom prawa wyborcze. Wydarzenia te, nazwane później Rewolucją Lutową zaczęły się - według obowiązującego wówczas w Rosji kalendarza Juliańskiego - w dniu 23 lutego, zaś to według kalendarza Gregoriańskiego ich początkiem był dzień 8 marca. Na pamiątkę tych wydarzeń, Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzony jest właśnie w tym dniu. Ostatecznie, ów data przyjęta została w 1922 roku, dla upamiętnienia fali marcowych strajków kobiecych, jakie wydarzyły się w Sankt Petersburgu w 1917 roku. Istnieje jeszcze inna historia powstania i obchodów 8 marca, jako święta dedykowanego kobietom. Otóż, dzień ten łączony jest z walką angielskich sufrażystek o prawa polityczne. Jednym z istotnych punktów kampanii sufrażystek był dzień, w którym jeden z posłów uległ namowom działaczek kobiecych i zdecydował się przedstawić w parlamencie angielskim wniosek o przyznanie kobietom praw wyborczych.



Cóż nam zostało po 8 marca ?

W Polsce święto kobiet zostało zauważone dopiero po II wojnie. Patrząc z perspektywy czasu, można powiedzieć, że pasowało do socjalistycznej propagandy „jak ulał ..”. W zakładach pracy były życzenia i prezenty, a to: rajstopy, mydełko albo kawa i obowiązkowo samotny tulipan, którego każda pracownica musiała obowiązkowo pokwitować. Centralne obchody święta kobiet zniknęły w 1993 roku, kiedy definitywnie zniosła je premier Hanna Suchocka. Na uwagę zasługuje fakt, że - paradoksalnie - zniosła je premier-kobieta, jak dotychczas jedyna kobieta na stanowisku szefa Rady Ministrów.

Obserwując wydarzenia ostatnich dni, można by sądzić, że - powszechnie kojarzony z poprzednim ustrojem - Dzień Kobiet zaczyna „zyskiwać” na wartości i dawnej popularności. Organizowana przez włodarza miasta objazdowa „octava” Dnia Kobiet z tulipanem w tle, okazuje się być - mniej lub bardziej przydatnym - narzędziem marketingu politycznego, a przy okazji,  jakże ważnym zabiegiem PR-owskim, w zbliżających się nie długo wyborach samorządowych.

Marek Białka
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com