Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Telegram z Auschwitz  (Lucjan Kołodziejski)  2013-10-19

Nie lubię organizować wycieczek do KL Auschwitz – Birkenau. Panująca tam atmosfera wywiera przygnębiające wrażenie. Ogrom cierpień, pogarda dla życia więźniów ze strony niemieckiej załogi obozu, nie jest możliwa do opisania. Jednak uważam, że w ramach wychowania patriotycznego każdy uczeń powinien być tam przynajmniej raz. Pokłosie ostatniej wycieczki PG w Borzęcinie w 2011 r. był artykuł zamieszczony na borzęcin.pl „BORZĘCANIE W AUSCHWITZ – BIRKENAU” czytaj ». Przed kilkoma dniami otrzymałem z Chicago skan telegramu wysłanego przez „Der Komendant” KL Auschwitz 21 czerwca 1942 r. do Rozalii Daniel w Borzęcinie Dolnym.

 

Przypomnę, że właśnie w tym obozie – jak ustalił Józef Bratko - osadzono 26 mieszkańców Borzęcina aresztowanych przez gestapo podczas II wojny światowej.

We wspomnianym artykule napisałem: Kilkunastu z nich (?) w tymże obozie zginęło. Ciała ich zostały spalone, a prochy rozsypano. Podczas pobytu w KL Auschwitz udało mi się ustalić losy dwóch więźniów obozu pochodzących z Borzęcina Dolnego - Wielkiej Drogi.Byli nimi aresztowani18 I 1941 r. przez gestapo (za posiadanie karabinu) dwaj bracia: Andrzej i Józef Danielowie. W tarnowskim więzieniu przebywali do 14 IV 1942 r. W dn. 15 IV przybyli do Oświęcimia, którego nazwę Niemcy zmienili na Auschwitz. Ze stacji kolejowej pod bramę obozową dowieziono ich stłoczonych w ciężarówce... około godz. 16. Nowo przybyłych więźniów poprowadzono do bloku 26, w którym odbywała się procedura przyjmowania do obozu. Więźniom ogolono włosy na całym ciele, po czym wpędzono ich kijami pod lodowaty prysznic. Następnie także bici i poszturchiwani, musieli pobiec po obozowe ubranie i naszywki z numerami obozowymi. W końcu zapędzono ich na piętro bloku 11, gdzie mieli kwaterować. Resztę dnia przeznaczono na musztrę, wykonywanie poleceń wydawanych po niemiecku oraz męczące ćwiczenia fizyczne. Nazajutrz zostali sfotografowani. Trzeciego dnia rozpoczęli pracę w Monowicach, przy budowie zakładów chemicznych.

Andrzej Daniel (na zdjęciu) miał numer obozowy 29682. 17 VI 1942 r. został rozstrzelany w masowej egzekucji pod Ścianą Straceń.

Józef Daniel miał numer obozowy 29711. Na jednej ze stron księgi stanów dziennych obozu wymieniony jest wśród zmarłych w dniu19 czerwca 1942 r. 

 

Po dokładnej analizie ustaliłem, że aresztowanymi byli: Andrzej Daniel i jego ojciec Józef. Po śmierci Andrzeja jego ojciec Józef zapewne załamał się psychicznie i zginął. Bezpośredni powód zgonu nigdy nie zostanie poznany. Pozostała w Borzęcinie Dolnym – Wielkiej Drodze żona i matka o śmierci męża dowiedziała się z telegramu wysłanym w dniu 22 czerwca 1942. Nie ma możliwości ustalenia, czy fakt śmierci syna w kwietniu też został przekazany drogą telegraficzną. Tekst telegramu w tłumaczeniu na język polski brzmi: Mąż zmarł w obozie koncentracyjnym Auschwitz.

 


(z arch. rodziny Michała Damasiewicza)

 

Przekazując mi ten skan Zbigniew Stós napisał: W Oświęcimiu był Zbigniew Damasiewicz nr 260, brat Michała Damasiewicza. W jaki sposób telegram ten trafił w ręce jego obecnego właściciela tego nikt nie wie. Być może po wojnie p. Michał wraz z bratem odwiedzili p. Rozalię i od niej dostał ten telegram. Może jego brat Zbigniew poznał w obozie któregoś albo obu Danielów i chciał podzielić się z nią tym, co wiedział o ich śmierci. Niestety o tym się nie dowiemy, bo już obaj nie żyją.

 

Lucjan Kołodziejski

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com