Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Gdzie jest ta ulica gdzie jest ten ... sklep?  (Niktważny)  2013-07-10

Zmodyfikowane słowa refrenu popularnej piosenki przyszły mi do głowy, kiedy kilka tygodni temu szukałem w naszym mieście pewnego sklepu. Pamiętałem, że powinien się znajdować gdzieś na ulicy Głowackiego, między kościołem św. Jakuba, a UM. Sumiennie przespacerowałem się w obie strony uważnie wpatrując się w witryny oraz szyldy. Po spacerze zażartowałem w rozmowie ze znajomym, że główna ulica miasta zmienia się powoli w "brzeską Wall Street". Znajomy, człowiek starszy i mający bogatsze doświadczenie życiowe przytomnie stwierdził, że ilość banków, SKOKów lub parabanków niekoniecznie musi świadczyć o wzroście zamożności mieszkańców. I faktycznie coś w tym jest. Na witrynach instytucji finansowo-kredytowych, które uwiły sobie gniazdka przy ulicy Głowackiego widziałem głównie zachęty do brania kredytów. Informacji o wyjątkowo korzystnych lokatach lub programach inwestycyjnych było niewiele. Zacząłem się zastanawiać, czy zmiany jakie następują na brzeskiej ulicy Głowackiego nie są obrazem przemian jakie dokonują się w całej Polsce?

Między globalizacją, a krótkowzrocznością

Pamiętają Państwo scenę z komedii "Kochaj albo rzuć"? Polonus z Chicago zabiera z lotniska nieco zdezorientowanych Pawlaka i Kargula wraz z ich wnuczką. W drodze do domu Johna Pawlaka ( Jaśka znaczy się) tłumaczy im zawiłości amerykańskiej middle class. Klasa średnia - przez wiele stuleci fundament gospodarki wolnorynkowej i wbrew anatemom rzucanym przez różnych lewaków, orędownik prawdziwej wolności. Co dzieje się obecnie z polską klasą średnią? W tej chwili znalazła się w mocnym uścisku globalizacji z jednej oraz krótkowzroczności i niekompetencji władz państwowo-samorządowych z drugiej. Globalizacja? Kto by się tym przejmował. Do chwili kiedy globalizacja nie zapuka do naszych drzwi i nie powie na przykład. Dzień dobry, nazywam się Lid... musi Pan zamknąć swój sklep. Kiedy indziej mogą zapukać krótkowzroczność i niekompetencja (żeby nie nazwać tego dosadniej). Dzień dobry, nazywam się Generalna Dyrekcja....proszę nam wybudować autostradę, tylko hi, hi, - my Panu nie zapłacimy. W tak żelaznym uścisku mało komu uda się przetrwać. Co dzieje się z brzeską klasą średnią? Czasem dziwie się niektórym decyzjom podejmowanym przez naszych samorządowców. Naprawdę nie dostrzegacie różnicy między właścicielem małego rodzinnego biznesu, a pracownikiem najemnym dużej sieci handlowej?

Współpraca samorządu z lokalnymi przedsiębiorcami

Dwa, trzy lata temu na jednym z brzeskich portali znalazłem relację ze spotkania burmistrza z brzeskimi przedsiębiorcami. Zdjęcia przedstawiały widok naprawdę smutny. Sceneria niczym spotkanie grupy konspiracyjnej lub loży masońskiej. Co najgorsze obok burmistrza siedziało raptem kilka osób! Jak w taki sposób można wypracować strategię rozwoju gospodarczego regionu? Jak można się dowiedzieć jakiej formy współpracy potrzebują różne branże brzeskiej gospodarki? Może przy lepszej współpracy z brzeskimi przedsiębiorcami udałoby się wcześniej zauważyć pewne niekoniecznie dobre tendencje na naszym rynku pracy i lokalnej gospodarce. Kiedy obydwie strony ze sobą nie rozmawiają, to recepty samorządowców na pomoc lokalnym przedsiębiorcom przypominają podawanie aspiryny choremu na zapalenie płuc.

Primum non nocere - wystarczy?

Niby tyle powinno wystarczyć w relacjach samorząd - biznes. Praktyka dnia codziennego pokazuje, że jednak przestaje wystarczać. Jedna z dziedzin w której małe firmy szczególnie mocno odczuwają przewagę molochów to promocja i reklama. Środki jakie angażują w reklamę wielkie firmy praktycznie "przykrywają" drobne przedsiębiorstwa. Samorząd powinien starać się dać małym firmom broń do ręki. Dać możliwość nauczenia się korzystania z nowoczesnych form reklamy z wykorzystaniem dostępnych mediów. Strona internetowa już nie wystarczy. Wykupienie drogiego i najczęściej mało skutecznego pakietu usług ze strony różnych szemranych agencji PR będzie tylko stratą pieniędzy. Co z promowaniem nowych pomysłów na działalność biznesową? Są w gminie i powiecie ludzie, którzy odważnie weszli w branżę internetu i to z różnymi pomysłami.
Samorząd powinien pomagać w szukaniu "nisz biznesowych" nie zagospodarowanych przez wielkie firmy i korporacje. Być może oryginalność i niepowtarzalność jest receptą na dumping cenowy i przewagę w reklamie? Kilka tygodni temu w jednym z tygodników przeczytałem artykuł o planowanej akcji promocyjnej "Polski ślad". Chodzi o patriotyzm gospodarczy. Może czas na akcję "Brzeski ślad" w lokalnej gospodarce? Pokazanie firm związanych z naszym regionem. Dającym naszym mieszkańcom pracę z godnym wynagrodzeniem i poszanowaniem podstawowych praw pracowniczych. Przedstawienie przedsiębiorców mądrze włączających się w życie lokalnej społeczności. No i wreszcie promocja sukcesu i oryginalnego pomysłu biznesowego. Wiem, wiem bywają chwile, kiedy wyróżnienia, honorowe tytuły oraz medale sypią się niczym grad. Naprawdę o to chodzi?

Kiedy wygodniej wolnorynkowcy, kiedy trzeba socjaliści

Na to wszystko co napisałem wyżej mogą się pojawić głosy o wolnym rynku, podaży i popycie, wspomnianej już globalizacji itp. Zauważyłem, że ludzie sięgający szczególnie chętnie po retorykę wolnorynkową zmieniają swoje poglądy, kiedy "niewidzialna ręka rynku" zbliża się do nich. Z ortodoksyjnych wyznawców Adama Smitha przepoczwarzają się w bojowników socjalizmu. Trzeba zdać sobie sprawę, że rozwój gospodarczy jest motorem rozwoju cywilizacyjnego. Z regionu pogrążonego w stagnacji ludzie będą emigrować. To odbije się na wszystkich dziedzinach życia naszej małej ojczyzny. Niestety skutków nie widać natychmiast. Być może teraz zaczynamy pić piwo warzone jeszcze w latach 90-tych i na przełomie XX i XXI wieku? Jak skorzystali brzescy przedsiębiorcy na poprawie sieci komunikacyjnej w Małopolsce? Jakie korzyści przyniosło brzeskim małym firmom otwarcie Sezamu z dotacjami unijnymi?

Powtórzę to kolejny raz. Nowa kadencja samorządu i nowa transza środków unijnych do pozyskania powinny mieć dwa wiodące zadania i motywy. Rozwój gospodarczy regionu i bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. Kto chce mówić o innych sprawach powinien w przyszłym roku dostać od wyborców czerwoną kartkę!

Niktważny

P.S. Sklepu nie ma. Jest tam punkt/agencja jednego z banków.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com