Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Z bocznej trybuny  (Nie samorządowiec)  2013-06-09

Na pewno mieszkańcy Brzeska woleliby, żeby w mieście działy się sprawy ważne dla ich codziennej egzystencji, ale skoro w tym temacie posucha, muszą wystarczyć rzeczy mogące mieć dobry wpływ na ich samopoczucie, bo nic tak go nie poprawia jak dawka humoru. A tę, moim skromnym zdaniem, dostarczył ostatnio list, jaki wysłał do władz Polskiego Związku Piłki Nożnej Czesław Kwaśniak – były prezes Okocimskiego Klubu Sportowego, ponoć dalej udzielający się w środowisku piłkarskim, czytaj -->>
(
od admina: pełna wersja listu zamieszczona jest miedzy innymi na brzesko.ws -->>)

... nie można wyróżniać osoby, która swym działaniem utrudnia rozwój Okocimskiego Klubu Sportowego, gdzie piłkarze obecnie grają w I lidze. Taką osobą bez wątpienia jest Burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka.” – czytamy. A chodzi o to, że wspomniany włodarz z rąk szefa PZPN odebrał tytuł „Mecenasa futbolu Małopolski”.

Wszelką tytułomanię też uważam za rzecz śmieszną, zwłaszcza gdy nazwa tytułu wyraźnie rozmija się z jego uzasadnieniem (ani słowa o futbolu), bo według informacji strony internetowej Urzędu Miejskiego w Brzesku „Tytuł ten przyznawany jest z inicjatywy Stowarzyszenia Gmin i Powiatów oraz Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, a dostają go samorządy i sponsorzy zasłużeni w krzewieniu i wspieraniu sportu w Małopolsce.”

Były prezes: „Na działalność klubu I-ligowego na rok 2013 Urząd Miasta Brzeska przeznaczył tylko 150 tys. zł. To jest kompromitacja władz miasta, gdzie z zaczerpniętych informacji wynika, że niektórzy Wójtowie i Burmistrzowie zaangażowani sercem w rozwój piłki nożnej, na swoje kluby III i IV-ligowe przeznaczają wielokrotnie większe środki. Dużo do myślenia daje też nieobecność burmistrza na meczach Okocimskiego Klubu Sportowego, co świadczy o jego braku zainteresowania piłką nożną.” I jak wobec tak „poważnych” argumentów przynajmniej się nie uśmiechnąć, a niech już sami czytelnicy odpowiedzą sobie dlaczego?

Jeśli są jacyś wójtowie czy burmistrzowie, którzy mają swoje kluby, to pewnie finansują je z własnej kieszeni, więc nic nam do tego. Gdy są to kluby gminne lub miejskie, muszą mieć na to „kasę” i dodatkowo zgodę radnych na taki wydatek, a jak mają, niech dają. Póki co, Okocimski Klub Sportowy nie jest ani gminnym, ani miejskim klubem, zatem nie może być własnością jakiegokolwiek burmistrza, nawet Grzegorza Wawryki, a gdyby zechciał zostać jego sponsorem to wyłącznie z własnej kieszeni. Jego nieobecności na meczach nie należy traktować w kategorii przymusu, bo od jakiegoś czasu, być może pan Kwaśniak o tym zapomniał, żyjemy w wolnym kraju: mam ochotę iść na mecz - to idę, nie mam – robię co innego. Czy zajmowanie stanowiska musi obowiązkowo wiązać się z zainteresowaniem jakąś dziedziną sportu? Czy na przykład sprzedawca ze sklepu akwarystycznego obowiązkowo musi być „moczykijem”? Burmistrz jest też szefem gminy, a więc gdyby zastosować rozumowanie byłego prezesa, powinien regularnie bywać na meczach klubów reprezentujących wsie wchodzące w skład gminy. Bo niby dlaczego takiego zaszczytu mają dostępować tylko w Brzesku?

Wyjaśnienia wymaga fragment listu, który (celowo?) w sposób istotny może władzom PZPN wyrobić fałszywy pogląd na jedno ze źródeł finansowania OKS. Chodzi o przeznaczenie na rok 2013 przez Urząd Miejski w Brzesku „tylko” 150 tys. zł na działalność klubu I-ligowego - jak napisał prezes. Formułując taki zarzut, pan Kwaśniak wykazał się nieznajomością tego, co może, a co nie, w/w Urząd. Ani on, ani Rada Miejska nie mogą przeznaczyć jakichkolwiek pieniędzy na tę działalność, a wyłącznie, zgodnie ze swoimi uchwałami dotują zadanie celowe, jakim jest dofinansowywanie grup dziecięcych i młodzieżowych działających w klubie. Gdyby choć złotówka poszła na coś innego, sprawa powinna być skierowana do prokuratury.

Fakt, że pan Kwaśniak został prezesem pierwszoligowców, wcale nie musi oznaczać, że wszyscy w mieście oraz gminie tym żyją i bez zmrużenia oka będą napełniać kieszenie piłkarzom i chcącym się przy nich „pożywić” działaczom. A co z finansami od takich sponsorów jak Carlsberg czy Can Pack? Przecież są to firmy prywatne i zrzutka przez ich właścicieli po parę milionów na I-ligowy Okocimski Klub Sportowy, nie powinna być żadnym problemem, a wygląda na to, że jakoś „ustosunkowali się” do tego, no bo skąd wzięły się obecne problemy klubu?

Na koniec jeszcze jeden fragment listu, też wymagający wyjaśnienia: „Nadanie wyróżnienia Burmistrzowi Brzeska stawia władze Małopolskiego Związku Piłki Nożnej w niekomfortowej sytuacji, o której z pewnością nie wiedział nasz Prezes Zbigniew Boniek, dlatego jako delegat na zjeździe w dniu 21 czerwca 2013 r. w Warszawie chcę przedstawić Szanownemu Walnemu Zebraniu Delegatów swoją propozycję polegająca na uczciwej weryfikacji zasług pretendentów do tego typu odznaczeń poprzez wydanie wcześniejszej opinii władz klubów, aby w przyszłości uniknąć podobnych niejasności.”

Szanowny Panie Były Prezesie, czy jednak wcześniej, aby w przyszłości uniknąć podobnych niejasności, byłby Pan tak uprzejmy i zechciał nas oświecić, czyim delegatem będzie Pan na tym zjeździe?

Nie samorządowiec

(dane osobowe do wiadomości admina)

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com