Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Początek kampanii wyborczej  (Niktważny )  2013-02-19

Czytanie między wierszami, interpretacja znaków (nie chodzi bynajmniej o znaki drogowe) to umiejętności, które bywają przydatne. Szczególnie ostatnio zarówno zwolennicy rychłej apokalipsy i beztroscy hedoniści dostali zagwostkę do rozwikłania. Abdykacja Benedykta XVI, piorun uderzający w bazylikę świętego Piotra, meteoryt na Czelabińskiem. W krótkim czasie wiele zdarzeń. Dan Brown już pewnie stuka w klawiaturę i liczy przyszłe zyski.

To wielki świat i zostawmy go Danowi Brownowi i Tomaszowi Lisowi (konia z rzędem temu, kto potrafi odróżnić "pisarstwo" p. Dana od "dziennikarstwa" p. Tomasza), na naszym małym gminnym "politycznym niebie" pojawiają się znaki wieszczące zbliżające się wybory samorządowe i clou tych wyborów czyli rywalizację o fotel burmistrza Brzeska.

Zanim jednak o samych wyborach to jeszcze dygresja o politycznej globalizacji naszego gminno-powiatowego światka politycznego. Wczoraj tj. 18 lutego wystartował proces Katarzyny W. u nas w "procesie roku" już po wyroku. Idzie zresztą o to samo - kiedy coraz trudniej o chleb dajmy ludziom chociaż igrzyska. Innymi słowy klasyczna gra w "trzy kubki" lub "trzy karty". My się wpatrujemy z uwagą pod którym kubeczkiem znajduje się kuleczka, a Oni w tym czasie czyszczą nasze portfele. To nie jedyna metoda adaptowania wzorców krajowego politycznego PR do naszych trochę zgrzebniejszych realiów. Premier rusza tuskobusem w Polskę - Burmistrz rusza na gościnne występy w brzeskich i nie tylko mediach. Czy ostatnie decyzje były rzeczywiście "strzałem w dziesiątkę" lub raczej "strzałem w stopę" pokaże przyszłość. Jeśli "strzał w dziesiątkę" będzie skutkował likwidacją mniejszych placówek szkolnych, podnoszeniem opłat i podatków komunalnych, to zaboli nie tyle stopa, ale raczej inna część ciała oderwana gwałtownie od fotela i biurka.

Wracając do początku kampanii  przed wyborami samorządowymi to fachowcy twierdzą, że kolejna kampania polityczna rozpoczyna się dzień po ogłoszeniu wyników ostatnich wyborów. Żyjemy więc w stanie permanentnej kampanii wyborczej, tylko czasem ten stan permanentnej kampanii przybiera na sile i natężeniu. Nie wiem czy w tym roku wiosna będzie wczesna i wcześniej przylecą jaskółki oraz bociany, na pewno nasze lokalne polityczne tuzy już zawodzą marcowe arie napalonych kotów.

Od nas samych zależy czy ta nieco przedwcześnie rozpoczęta kampania będzie merytoryczną dyskusją o potrzebach mieszkańców i regionu, czy marną kopią kampanii reklamowo - wyprzedażowych, gdzie lekko przeterminowane paluszki rybne zastępują na plakatach lekko przeterminowani politycy. Ci co to " i chcom i muszom i wiedzom i potrafiom" tylko jakoś q...a od lat kończy się głównie na obietnicach.

Niedawno na forum brzesko.ws pojawił się link do akcji promującej ułatwienia w przeprowadzaniu tzw. obywatelskich projektów ustaw. Po prostu; wybieramy niekompetentnych i inaczej inteligentnych, więc załatwiajmy sprawy za nich i te "duże" ogólnokrajowe i te "mniejsze" lokalne. Wzniosłe hasło "Obywatele głosują", a może lepiej obywatele podejmują przemyślane i świadome decyzje wyborcze? Może zamiast zbierania tysięcy lub setek podpisów pod projektem ustawy, lub wnioskiem o lokalne referendum przemyśleć swoją decyzję przed wrzuceniem kartki wyborczej do urny. Przestańmy się nabierać na sztuczki czasem żywcem wzięte z promocji kurczaków w sieci X, przestańmy się dawać oczarowywać deklaracjom bez pokrycia i żądajmy konkretów, KONKRETÓW.

Rok 2014, a nawet już ten bieżący powinien być okresem określania priorytetów inwestycyjnych dla nowych środków unijnych. Już powinniśmy się dowiadywać nie o mglistych rojeniach lecz konkretnych planach. Na razie wiceburmistrz wspomina o środkach z LGD na wieżę widokową na Bocheńcu i parking w Szczepanowie. Wiem, że kryzys gospodarczy spadł na obecnych rezydentów gmachu przy Głowackiego niespodziewanie dopiero w minionym roku, ale szok już chyba przeszedł. Ludzie potrzebują pracy!! Nie możliwości podziwiania niewątpliwie pięknych widoków ze wzgórza Bocheniec, ale pracy i to niekoniecznie na kasie w hipermarkecie czy przy rozkładaniu towarów na półkach. Centrum Brzeska już nie tylko w godzinach szczytu "dusi się" od braku miejsc parkingowych - parking w Szczepanowie to pomysł na brzeską wersję park & ride? Zaparkuj w Szczepanowie i dojdź lub dojedź na rowerze do Brzeska? Zbytnia troska o zdrowy tryb życia mieszkańców panowie, naprawdę zbytnia.

Jeden z amerykańskich politologów obserwując zmiany na szczycie władzy w ZSRR stworzył metaforę "walki buldogów pod dywanem" - świat nic nie wie, a na kolejnej defiladzie z okazji 1 maja lub rocznicy przewrotu bolszewickiego już kto inny stoi na trybunie w pierwszym rzędzie. Nasze "jamniki" (gdzie im tam do buldogów), też czasem tak zagalopują się we wzajemnym "podgryzaniu i podduszaniu", że i przeciętny mieszkaniec gminy oraz powiatu zauważy tę wściekłą kotłowaninę - wykorzystajmy tę chwilę nieuwagi i "kłótnię w rodzinie". Przenieśmy debatę polityczną i kampanię wyborczą z poziomu plakatów i ulotek na poziom merytorycznej debaty.

Zacznijmy określać nasze konkretne wymagania wobec kandydatów na lokalne urzędy samorządowe. Żądajmy konkretnej dyskusji i deklaracji, nie mglistych obietnic. Nie dajmy się zwieść "grze w trzy kubki". Kiedy My będziemy się emocjonować "kto kogo" w tym teatrze cieni - Oni zlikwidują jakąś szkołę lub "tylko" biblioteki w kilku szkołach, podniosą opłaty komunalne do poziomu nowojorskiego i sprowadzą kolejnego "inwestora", który naszym dzieciom zapewni pracę i pensję tzw. pracujących biedaków" czyli working poor.

Odsłonili się. Omerta przestała chwilowo obowiązywać. Złapmy ich więc za ... sami Państwo wiecie za co, mocno ściśnijmy i zmuśmy do troski o dobro wspólne. Zmuśmy do przekucia wyborczych frazesów w działania. Jeśli losy wyborów samorządowych w przyszłym roku potoczą się podobnie jak wszystkich poprzednich, czyli będziemy wybierać między cholerą a trądem to sformułowanie urna wyborcza nabierze głęboko profetyczno - pesymistycznego znaczenia. Z urny wyborczej stanie się urną na prochy pozostałe z naszych marzeń i planów, a receptą będzie bilet tanich linii lotniczych. Nie róbmy tego tylko dla siebie - zróbmy to dla naszych dzieci i wnuków. Nasze dzieci i wnuki zasługują na lepszy los niż emigracja lub lawirowanie między pyszniącymi się hipermarketami.

Niktważny

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com