Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Pesymizm  ( ) 

         Świat jest taki jak go widzimy. Pesymista będzie uważał, że świat jest okropny, a optymista powie, że życie jest zajebiste. Ale jak jest naprawdę?

        Zacznijmy może od początku. Pesymista to człowiek, który dostrzega tylko negatywne strony życia. Z kolei optymista, to ktoś, według kogo istniejący świat jest najlepszy z możliwych i racjonalnie urządzony, a życie jest dobre, można więc osiągnąć w nim szczęście. Pojęcia całkowite ze sobą kontrastowe, ale na jednym i tym samym świecie żyją ludzie, których możemy zaliczyć albo do jednych albo do drugich. Według mnie pesymistą albo optymistą wcale się nie rodzimy. Nasze spojrzenie na życie wcale nie zależy od tego ile kopniaków zbierzemy od życia. Wszystko zależy od nas. Nie chcę Was przynudzać, ale może nie zrobię głupio jeśli przytoczę przykład. Znałam człowieka, który był przez 50 lat sparaliżowany. Gdy miał 20 lat zachorował i od tamtej pory był przykuty do łóżka. Dokuczało mu wiele schorzeń i chorób, przez które fizycznie naprawdę bardzo cierpiał. Mieszkał na wsi w starym domu nie miał telewizora, ani komputera, nie mógł, gdy czuł się dobity, wejść na Irca albo na czat i "poklikać" z kimś. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie siebie w jego sytuacji. Prawdopodobnie każdy na jego miejscu w bardzo krótkim czasie pochlastałby się. Ale dlaczego tutaj o nim wspominam? Bo nie znałam nigdy drugiego człowieka tak radosnego, w którym byłaby taka pogoda ducha i radość z życia. On naprawdę cierpiał, ale ani razu się nie skarżył.

             Teraz, gdy gadam z kimś i ktoś mi za uchem pie....(Z.S.), jaki ten świat jest ohydny i w ogóle do bani, to mnie to "trochę" denerwuje. Przepraszam bardzo, ale to jak wygląda nasze życie w ogromnej mierze zależy od nas.

             Nie mamy całkowitego wpływu na to, co przynosi nam los, ale tylko od nas zależy, co zrobimy z tym, co daje nam życie. Możemy odrzucić szanse jakie daje nam los i olać wszystko, ale możemy też wykorzystać sytuację, ale wymaga to od nas większego wysiłku. Żyje już na tym świecie ponad 17 lat i zdążyłam zauważyć, że pesymistami zwykle są ludzie, którzy zaprzepaścili swoją szansę. Ludzie raczej nie lubią przyznawać się do swojej winy, lepiej zwalić winę na wszystko w około. Pesymistami zwykle są alkoholicy, narkomani itp. Ludzie, którzy dali złamać się życiu. Ale nikt mi nie udowodni, że za ich porażkę winę ponosi świat. Nic z tego!

      Są ludzie, którzy, stracili rodzinę, dom, kasę, wszystko a mimo to nie poddali się, nie popadli w żaden nałóg, ani nie pieprzą, jakie to życie jest okropne, wręcz przeciwnie robią wszystko, co w ich mocy żeby im się w życiu ułożyło. Są też ludzie, którzy z powodu jakichś niedogodności stwierdzają, że życie jest do bani i rezygnują z wszelkich działań. Oczywiście ich późniejsze losy nie są zbyt ciekawe, ale oni wszystkim ludziom próbują wmówić, że winę za ich cierpienia ponosi świat, a w gruncie rzeczy są to ludzie, którym nie chciało się ruszyć zadka, a życie za darmo nic nie daje.

         Podsumowując: pesymizm jest tylko przykrywką na lenistwo ludzi. Całe zło, jakie jest wcale nie pochodzi ze świata, ale z nas. Jednak najłatwiej powiedzieć, że świat jest zły.

        Zaczęłam gadać jak jakiś teolog. No dobra, na razie zostawmy ten cały pesymizm i przejdźmy do spraw przyjemniejszych a dokładnie do optymizmu.

Nie mam ochoty przytaczać filozoficznej natury optymizmu, na cholerę by to było. Myślę, że lepiej będzie jeśli przedstawię zalety optymizmu.

      Może zaczniemy od tego, że żaden człowiek za cel swojego życia nie stawia cierpienia( przynajmniej ja nikogo takiego nie znam i nie mam ochoty poznać), a optymizm jest w czymś, co pomaga człowiekowi cieszyć się z życia. A według mnie celem życia człowieka jest właśnie szczęście( ale o tym może innym razem). Wszyscy wielcy ludzie, którzy osiągnęli coś w życiu byli optymistami. Gdyby Kolumb był pesymistą porzuciłby swoje marzenie i nie odkryłby Ameryki. Gdyby Karol Wojtyła uznał, że świat jest zły i wszelkie działanie nie ma sensu, z pewnością świat wyglądałby teraz inaczej, jeśli w ogóle można by go oglądać. I jeszcze jedno gdyby: gdyby na świecie byli sami pesymiści to prawdopodobnie już dawno rozwaliłaby nas jakaś atomówka, chyba, że, jakieś 200 000 lat wcześniej powybijaliby się wszyscy maczugami. Świat trwa dzięki optymistom, bo oni wierzą w siebie i w innych ludzi i robią coś by było lepiej. Z resztą z ankiet wynika, że ludzie, którzy patrzą optymistycznie na świat i wieżą w swoje nawet najbardziej zwariowane marzenia osiągają naprawdę dużo, o wiele więcej niż osoby myślące do bólu racjonalnie, o pesymistach już nawet nie wspomnę. Tak więc chyba warto mieć marzenia  i wierzyć w nie, bo podobno wiara czyni cuda, ale w każdym razie na pewno nie wolno rezygnować nam z nich.

          Ani pesymistyczne, ani optymistyczne patrzenie na świat nie zawiera w sobie pełnej prawdy o życiu. Prawda jak zwykle jest po środku. Ale myślę, że lepiej wychodzi się na optymizmie. Zresztą osądźcie sami.

Hiffcli

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com