Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Agata Olejnik   (wiersze, bajki i modlitwy, piosenki) 

Aktywna współpracowniczka portalu www.brzesko.ws

Fotoreportaże:
Bezmyślność czy głupota
Zdjęcia z powodzi , smieci, dziury  i nie tylko.

Felietony:

Akcja sprzątania świata

Nie wyrzucaj, daj innym

Nie wyrzucaj, daj innym - i co dalej?

Debiutancki tomik poezji  Agaty Olejnik

"Po drugiej stronie lustra"

 jest już w sprzedaży.

Postać Agaty Olejnik nie jest obca internautom odwiedzającym ten Portal.  Od paru lat zamieszczam regularnie jej wiersze a od czasu do czasu, także krótkie felietony. Duży udział w wydaniu tomiku ma Urząd Miasta Brzeska. Cieszy mnie to tym bardziej, że to ja zasugerowałem Agacie, aby zwróciła się z prosbą o pomoc w wydaniu swoich wierszy do kierownika Biura Promocji Krzysztofa Bigaja więcej  -->>



Wiersz i piosenki Agaty Olejnik z okazji Dnia Matki

 

Kochana mamo chce ci podziękować

za wszystkie lata kiedy ze mną byłaś.

Ty z poświęceniem i wielką miłością

życie mi dałaś, dla mnie się trudziłaś. -->>


Piosenki o miłości

 

Zapraszam do posłuchania muzycznej wersji wierszy Agaty Olejnik o miłości. Autorem muzyki i wykonawcą wszystkich piosenek jest dobrze zapowiadający się kompozytor - Dariusz Masłowski.

 

Zakochalem się

Nie ma nic prócz Ciebie

Chcę

Moja mila

Szepcz mi słowa miłości

Śpij

Zaczarowana noc

Nadejdzie kiedyś taki dzień

Mość

Klatka

Magiczne_slowa

Powroty

Usta

Współczesna mama

Mama



SMUTEK

 

I tylko czasem gdzieś z głębi serca

Smutek wypływa małym strumykiem

I cicho szemrze w głębi jestestwa

O jakże krótkie jest nasze życie.

22.06.2007



Chcę być sobą, nie wyśnionym ideałem

Kochaj taką mnie lub nie kochaj wcale

Nie narzucaj sztucznej pozy i bariery

Pozwól uśmiech mieć prawdziwy, szczery

Zaakceptuj taką, jaka jestem

Nie odpychaj każdym słowem, gestem

Nie zabijaj mej radości ducha

Pozwól sobą być. Na nic sztuczna skrucha.

 

23.06.2007.



PAMIĘĆ

 

Zapamiętać tą ulotną chwilę

błękit nieba i wiatr na twarzy

Namalować pejzaż nieba

zamiast farbą zwykłymi słowami.

Móc utrwalić te dobre uczucia

i zapomnieć o troskach i smutkach

Zamknąć oczy i móc pomarzyć

o twych miękkich i słodkich ustach

 

16.07.2007

 

ZA ŚCIANĄ

 

Wśród bliskich, lecz całkiem sama

z okrutnym walczę losem

potykam się, zaraz wstaję,

dostaję cios za ciosem.

Walczę o trochę szczęścia,

malutki jej promyczek.

Dziś znowu będę szczęśliwa.

Dziś znowu uda mi się.

 

22.06.2007

MAMIE I TACIE

 

Podziękować za trud wychowania

Pragnę dzisiaj w dniu tego święta

O miłości i poświęceniu

Zawsze będę waszym pamiętać

Tyle troski, tyle miłości

Otrzymałam w swym życiu w darze

Wdzięczna jestem wam za dar życia

Swej wdzięczności wprost nie wyrażę

Chcę powiedzieć, że bardzo was kocham

I z okazji waszego święta

Pragnę złożyć wam dużo życzeń

Szczęścia, szczęścia i jeszcze szczęścia!

 

24.06.2007

WAKACJE

 

Słoneczna złota plama na błękicie nieba

Lekki powiew na twarzy, cień wielkiego drzewa

Trochę wody by schłodzić w niej rozgrzane ciało

To wszystko, co nazywasz wakacyjna labą.

Może jeszcze potrzeba by ktoś był przy tobie

By ci towarzyszył w tej letniej przygodzie.

Promień słońca , błękit nieba

powiew wiatru i cień drzewa,

zapach kwiatów, kolor tęczy

wszystko co cię wabi ,nęci.

Dziś pokazać bym ci chciała

więc na spacer chodźmy zaraz.

 

18.07.2007

 

A ŻYCIE TOCZY SIĘ DALEJ

 

A życie toczy się dalej.

Nie uśmiechasz się, nie odzywasz,

wciąż uciekasz do swego świata

Jestem, obok lecz mnie nie widzisz

Za co, za co kara aż taka?

Kiedyś sam mnie tuliłeś do siebie

i szeptałeś tak czułe słowa

Kiedyś byłam taka szczęśliwa

bo wiedziałam że jestem twoja.

Kiedyś%u2026lecz czas ucieka

Życie ciągle toczy się dalej

Czy znów powiesz mi ze mnie kochasz?

Muszę wyrzec się takich marzeń.

22.06.2007

KROK W PRZÓD, KROK W TYŁ.

 

Kolejny dzień mija jak rzeka

Stoję w miejscu a czas ucieka

Płynie wolno mijając mnie bokiem

A ja kroczę kroczek za krokiem

Widzę w dali iskierkę nadziei

Że cos życie me wreszcie odmieni.

Widzę w dali, lecz boję się zmiany

A więc o niej będę znów marzyć.

24.06.2007


NOSTALGIA

 

Szaro za oknem, deszcz siąpi z nieba.

Wiatr smutną piosnkę w kominie śpiewa.

Muzyki dźwięki sączą się z cicha

Wtulona w fotel cichutko wzdycham

Nagle nostalgia mnie ogarnęła

Za tobą czy też błękitem nieba?

 

25.07.2007

 

NA ŁĄCE

 

Miał pokazać jej motylki

no i kwiatów odmian wiele.

Zamiast zielnik z ziół zakładać

dzisiaj proszą na wesele.

 

18.07.2007


 

BAJKA O ŻABIE

 

Siedzi żaba nad stawem i tak sobie mówi:

Jestem dużo ładniejsza od tych wszystkich ludzi

Mam zielone ubranko, takie śliczne oczy

Mój wygląd pewno wszystkich zauroczy

Więc przegląda się w wodzie, podziwia oblicze

Bocian nagle ja porwał, skończyło się życie.

Morał z bajki jest taki: Nie wpatruj się w siebie

Bo nie widząc nic w koło będziesz w strasznej biedzie.

18.07.2007

WIEŚCI Z PODWÓRKA

 

Co też w naturze się porobiło?

Miało być sielsko, miało być miło

a tu jak na złość dziki lis wpada

i na podwórku dziko rozrabia.

 

Dwie kaczki także może z upału

zamiast łagodnie pływać po stawie

w drapieżne ptaki się zamieniły.

Czy ktoś polować dziś zechce na nie?

 

Był taki jeden, który z ambony

strzelał do celu ostrymi słowy

lecz one maja to wszystko za nic.

Nie mają zasad, nie znają granic.

 

Lecz już niedługo, gdy lato minie

wszyscy się zbiorą ,władzę wybiorą

Co ład wprowadzi w naszym kurniku

by znowu każdy tu mógł być sobą.

 

A może z czasem jeszcze tak będzie

z obcych podwórek wędrowcy wrócą

by znów zamieszkać na jednej grzędzie

z tym, co tutaj w znoju się trudzą.

24.07.2007

TELETUBIŚ NA WAKACJACH

Czyli politycy w obiektywie.

 

Teletubiś, daję słowo!

Tylko torbę ma zieloną.

Gdzie kolegów swych zostawił?

Z kim się teraz będzie bawił?

Co w tej torbie ma schowane?

Może z rozmów swych nagranie?

 

W garniturku i lakierkach

z swym kolegą gdzieś na wydmach

biega, skacze, dokazuje,

który z panów dzisiaj wygra?

 

Na obiadek ma łakocie

więc mu brzuszek równo rośnie.

By relaksu mieć namiastkę

to rozmawia gdzieś przy sośnie.

 

By zachować incognito

bawi z dziećmi się na plaży

Tylko, że jest w garniturze

Może nikt nie zauważy?

 

30.07.2007


 

TĘSKNOTA

 

Dni utkane z tęsknoty,

Noce z łez koronek

Nie umiem żyć bez ciebie

Serce w tęsknocie tonie.

01.10.2007

 

U STERU (CZYLI KTO JEST KTO)

 

Zmienił barwy krawata,

towarzystwo tez zmienia

Mówi: władze piastuje

albo pa, do widzenia!

 

Zaplanował mundurki,

mówił dzieciom, co czytać

Szukał sobie przyjaciół

teraz bawi się w lis-a.

 

Braci dwóch dzierży władzę

lecz jej unieść nie może.

Gdyby jeden z nich odszedł

Będzie lepiej? Daj boże!

 

Prawie każdy z tych panów

chciałby stanąć u steru

i sam okręt ojczyzny

doholować do brzegu.

 

Lecz ster jeden, ich wielu,

każdy lepiej zna drogę.

Jeśli dalej tak pójdzie

to w chaosie zatonie.

 

30.09.2007


 

SEN

 

Dotykasz mnie delikatnie,

pieścisz, całujesz czule

Wtulam się w twe ramiona

z snu swego znowu się budzę

30.07.2007

 

CHCIAŁABYM

 

Chciałabym byś bez powodu

powiedział mi coś miłego

Że kochasz, pragniesz być ze mną..

Niestety nie mówisz tego

 

Chciałabym byś bez powodu

zabrał mnie gdzieś czasami

by pobyć tylko we dwoje.

Twój dystans kochanie rani.

 

Chciałabym by było jak kiedyś,

pisałeś do mnie czule,

mówiłeś słowa miłości

Dziś do poduszki się tulę.

 

TY I JA

 

Pozwól być przy tobie kochany

dać ci szczęście, o jakim marzysz

wciąż poznając ciebie na nowo

choć tak dobrze przecież się znamy

 

Albo sama sobie pozwolę

i odkrywać będę na nowo

to co daje nam tyle szczęścia

 i tym samym będę wciąż sobą.

 

02.10.2007

NIEMY KRZYK

 

Krzyczę,

chcę zagłuszyć tę straszną ciszę,

wykrzyczeć wszystko, co boli,

łez nie chce już dłużej ronić.

Krzyczę,

nie słyszą mego wołania,

nie widza łez, załamania,

to przecież nie jest ich sprawa.

Milczę,

nie widzą mnie, choć są blisko,

nie znają, choć dobrze znają

łez smutku nie dostrzegają.

Milczę,

zamykam znowu się w sobie

buduję swe własne światy,

uciekam w świat wyobraźni

ten piękny, dobry, bogaty

 

03.10.2007

 

MASKI

 

Zakładam maskę uśmiechu

coś mówię rozweselona

nie pozna nikt, co czuję

choć serce z rozpaczy woła

 

Sto masek, sto różnych twarzy

po jednej na każdą chwilę

za nimi twarz swą ukrywam

nikt nie chce znać tej prawdziwej.

 

Sto masek sto różnych twarzy

Która z nich jest moja?

Tak bardzo chcę ją odnaleźć

Być sobą me serce woła.

CZAS

 

Zeschłe liście zdarzeń kalendarza,

co dzień jeden z nich opada

zapisany śladem dawnych zdarzeń

szczęściem, smutkiem, kawałkami marzeń…


ZAPAL ŚWIECZKĘ

 

Zapal świeczkę w mauzoleum wspomnień

niech przez chwile zalśni własnym ogniem,

niech odżyją na mgnienie płomienia

tamte chwile, tak miłe zdarzenia…

 

ZADUSZKI

 

Ciemno, na cmentarzu płoną znicze.

Pamiętamy.

Kiedyś wszyscy znowu się spotkamy

W szczęśliwej, bezpiecznej krainie


CHWILA REFLEKSJI

 

Gdy stoimy nad grobem

wkoło pala się znicze

to pomyślmy jak szybko

mija nam nasze życie

Ile bliskich nam osób

żegnaliśmy nad grobem?

Dzisiaj palisz im znicze,

więcej zrobić nie możesz.

Krótka chwila zadumy,

powracają wspomnienia

osób co stąd odeszły

do lepszego istnienia.


 

TAKA SOBIE BAJKA

 

Król się rozsiadł na swym tronie

Chciałby rządzić, lecz nie może

Więc na pomoc szybko wzywa

Swego brata - w parze siła.

 

Brat doradców ma bez liku

Bo ktoś musi decydować

A że jeden z nich wysoki

Można się za niego schować.

 

Drugi również się wyróżnia

Niepokornych wyłapuje

Kto królowi się sprzeciwia

Szybko z rządu wylatuje

 

Jest doradca śniadej cery

Co wciąż trapi się i biedzi

Aby ukryć przed swym władcą

To, co w nim naprawdę siedzi.

 

Wszyscy oni, jest ich wielu,

Mówią głośno: przyjacielu

I rozmowy dyktafonem

Nagrywają gdzieś pod stołem

 

Szkoda tylko, że w tych gierkach

Umknął szczegół im ten mały

Że są w tym rządzie są dla ludu

A nie swej prywatnej chwały

 

Lud cierpliwie wszystko znosił

Lecz buntować się zaczyna

Chce być dumny z swego kraju

A nie wstydzić się i zżymać.

LIS W KURNIKU

 

Lis panować chciał w kurniku

na najwyższej zasiąść grzędzie

w koalicji z kogutami

by mieć oczy, uszy wszędzie

 

Obiecywał na zebraniu

że gdy tylko przejmie władzę

to powstanie raj w kurniku

on już wszystkim im pokaże.

 

Każdy kogut na swej grzędzie

niby władał nad kurami

i decyzje podejmował

co zrobimy dziś z jajami.

 

Ale jak to bywa z władzą

każdy rządzić chciał inaczej

jeden jajka chciał wysiedzieć

inny zrobić z jajek placek

 

Tylko lis zadowolony

bo w kurniku powstał zamęt

może śmiało zjadać kury

i popijać koktajl z jajek

 

Nikt zarzucić mu nie może

że źle rządzi, bo koguty

wciąż się chwalą wynikami

pełne swej fałszywej buty.

 

Pozostaje wszak nadzieja

że z kogutów rosół zrobią

a lis pójdzie do schroniska

zgodnie z swych poddanych wolą.

LUSTRACJA BAJEK

 

Żwirek sypia z Muchomorkiem,

Bolek ma pokoik z Lolkiem,

Reksio trzyma w budzie kury,

Wilk z zającem też się brata

To jest zmowa chyba jakaś.

 

Inne bajki też nie lepsze

ale za to bardziej pieprzne.

No, bo Śnieżka z krasnalami,

A Sierotka tez z gąskami,

Alibaba ma swych zbói

Krecik małą myszkę lubi.

 

Strach już włączać dobranockę

by nie gorszyć dzieci grona

Puszcze im obrady sejmu.

To tez bajka, lecz rządowa.

 


 

Jak cię kocham?

 

Jak cię kocham?

ak trawę i drzewa

jak słońce i błękit nieba.

 

Jak cię kocham?

Jak ogień i wodę

Jak powietrze.

oddychać bez ciebie nie mogę.

 

Jak cię kocham?

Jak? Sama nie wiem

Nie potrafię już żyć bez ciebie.

 

23.06.2007

Nasza pierwsza noc razem

 

Bez zbędnych słów jedynie gestem

wyrażasz miłość całym jestestwem.

Widać uczucia na twojej twarzy

błysk w oczach, uśmiech;

 

Coś się wydarzy?

 

Czubkami palców dotykasz twarzy,

muskasz me usta, podążasz dalej

W słodkiej torturze wciąż niżej, niżej

z pragnienia płonę, siebie się wstydzę.

 

Lecz ty wyczuwasz moje obawy

Wtulasz mnie w siebie, świat znika cały.

Czuje jak bije mocno twe serce,

pragnę cię, pragnę, wciąż pragnę więcej.

 

Tulisz mnie, czuję twe mocne dłonie

Pieszczą mnie, pod ich dotykiem płonę

Zamykam oczy, uczę się ciebie

Świat zawirował, już sama nie wiem

czy to uczucia mnie odmieniły.

 

Pieść, nie przestawaj, pieść mnie mój miły...

 

28.06.2007

Już niedługo

 

Już niedługo będziemy znów razem

Znów się wtulę w twoje ramiona

Znów zaparzę ci dobrą kawę

I usiądę przy tobie stęskniona

 

Już niedługo będziemy znów razem

Będziesz mówił, co się zdarzyło

Gdy byliśmy z dala od siebie

Bo to właśnie jest nasza miłość

 

Już niedługo będziemy znów razem

Będziesz tulił mnie mocno do siebie

Będziesz szeptał, że bardzo mnie kochasz

A ja wyznam ci:kocham ciebie.

 

02.07.2007


 

Panie Boże w Twoje ręce składam
Całe życie moje
Wszystkie uczynki
Wszystkie myśli moje
Prowadź mnie ściezka, ktora mi wybrałeś
Kieruj gdy błądzę  Cierpliwie i stale.
Nie pomnij grzechów,
Wybacz mi słabości.
Bym kiedyś była bliższa Twej miłości.

Na swych kolanach matko trzymasz
Okrutnie zbite ciało syna
Choć skatowane, upodlone -
Święte w cierniowej swej koronie.
Do grobu składasz bez namaszczeń.
Szabat już blisko. Czas pogania.
Wiec zatoczyli ciężki kamień
Przyjdziesz tu znowu zaraz z rana...
Z samego rana grupa kobiet
Niosąc pachnidła I oleje
idzie namaścić ciało Pana
Przed grobem straż uśpiona leży...
Lament się podniósł: gdzie jest ciało,
...Ktoś zabrał Pana, nie ma Pana
Lecz rankiem Pan zmartwychwstał z grobu
I w majestacie swojej chwały
Nowe przymierze nam oznajmił.

Czujesz się taki samotny.
Zamknięty na ołtarzu.
Bo wciąż za mało ludzi
Spożywać chce twe ciało.
Na świecie tyle złości.
Grabieża Mord, oszustwo.
A tu przed twym obliczem
W kościele jest tak pusto,
Umarłeś za nas Jezu,
Cierpiałeś, zmartwychwstałeś.
Twe serce przepełnione
Łaskami jest o Panie.
Zatrzymaj się w tym pędzie
Uklęknij, choć na chwile
Spójrz tam na drzewie krzyża
Zawisnął nasz Zbawiciel
Powierz mu swoje troski
Kłopoty i zmartwienia
on łaską Cię otoczy
Da chwile ukojenia.

Gwoździe przebiły Twoje dłonie Korona z cierni rani głowę.
Cierpisz okrutne biczowanie i wszystko przez me grzechy Panie.
Krzyż ciężki gniecie Twe ramiona. Upadasz. Wstajesz. Idziesz dalej
I tylko jeden Cyrenejczyk pomaga brzemię niesć Ci dalej.
Wzgórze Golgoty, tłum gawiedzi swe nienawistne krzyczy hasła.
A u Twych stop pod drzewem krzyża stoi kochana Twoja matka
Konasz powoli i w męczarniach wciąż modlisz się do Ojca swego,.
Ojcze nie pomnij im Twych grzechów...Janie to teraz Twoja matka...
Umarłeś Panie.
Z Twego boku wyplywa święta krew I woda
Ona obmywa nasze grzechy Dla nas na drzewa krzyżu konasz.


 

Na przyjęciu u lisiczki
Spotkały się trzy perliczki.
Siadły w kącie I z zawiścią
Obgadują towarzystwo.

Spojrzyj kumo na koguta
Jak się puszy i nadyma.
Myślałby, kto król podwórka!
- kura na nim łapę trzyma.

Kwoka. Ta to jest szczęściara.
Gospodyni zwiała z gara.

Indyk-ten to się wystroił.
Sznur korali sobie włożył
I wygląda jak panienka.
Cała sala z niego pęka.

Świnia przyszła prosto z chlewa
I w serwetkę ryj wyciera.
Koza zjadła miotłę starą
Myśląc że to jest makaron.

I tak siedzą trzy perliczki
Obgadują gości wszystkich
Aż lisiczka nie strzymała
- rosół z nich ugotowała.

Taki spotkał los plotkary
-były gośćmi są obiadem.

W lesie szykują się wielkie zmiany
Miś na sędziego ma być wybrany
Więc agitacja jest na całego
Miś na sędziego! MIŚ na sędziego!


Lecz miś się śmieje. Ja wolę miód
Jak mnie wybiorą to będzie cud.
Nie umiem kłamać i oszukiwać.
Już taka ze mnie jest poczciwina.
Wybierzcie lepiej kogoś innego.
 

Na przykład lisa. Zda się do tego.!
Rudy przechera kłamać potrafi
No I każdego urnie omamić.
Wie jak brać w łapę, zacierać ślady
Więc na sędziego jest idealny.
I z notablami zda się do rady.
 

Ale zwierzęta nie chcą przechery
I wolą misia, co w gawrze siedzi
Bo chociaż misio ma ciężką łapę
To jest uczciwy, zna się na prawie.
I chociaż czasem jest bardzo wolny
To każdą sprawę urnie rozsądzić.

Zółw wybrał się na kawę do kolegi żółwia.
Wziął zapasy na drogę-droga będzie długa.
 

Domek pięknie oczyścił, nabłyszczył od wierzchu.
Szkoda będzie odchodzić od miękkiego meszku.


Sunie wolno ścieżyną długo odpoczywa
Droga strasznie się dłuży to rzecz niemożliwa.
 

Doszedł może w pół drogi i tak myśli sobie.
No i po co ja idę? Kawę sam se zrobię!

 


Król lew na polanie raz zwołał zebranie
Teraz wszystkie was podzielę.
Na te piękne i te mądre.


Pomyślały zwierzęta 

Część stanęła po prawej, część po lewej stronie
A na środku jest goryl i wybrać nie może.
Jestem piękny i mądry -Tak myśli o sobie.


Lew się zeźlił i pożarł tą dumną osobę. 

I tym swoim postępkiem rozwiązał ten problem
I zwierzęta podzielił i przestał być głodny.


Mała myszka zadumana siedzi przed swą dziurą
Druga myszka ja zaczepia. Co u ciebie kumo?
Myszka na to: siostro miła kłopot mam nie lada
Bo na stole w chacie chłopa pyszny ser widziałam.


Strasznie podkraść bym go chciała, lecz się kota boję.
Jak mnie złapie to mnie pożre już się nie obronię.
Na to myszka: nic się nie bój sera skosztuj śmiało.
Kota właśnie pies pogonił - jak mu się dostało!
 

Myszka wpada do chałupy za ser łapie śmiało
Spada łapka, przytrzasnęła - tyle z niej zostało.
Bo nie wzięła pod uwagę że ten kawał sera
To pułapka jest na myszy a nie do jedzenia
 

Jaki morał z tej powiastki? Zapamiętaj sobie
Zamiast działać impulsywnie wszystko przemyśl sobie.


Raz misie zrobiły zawody sportowe
Który więcej potrafi zjeść ciastek na miodzie?
Zwycięzca otrzymać miał nagrodę wielką
Beczkę pełna miodu w komplecie z chochelką.

 

Wiewiórki stwierdziły; skoro oni mogą
Mieć swa dyscyplinę- inni również mogą.
Zebrały drużynę i wśród salwy śmiechu
Zrobiły zawody w jedzeniu orzechów.
 

Gacek wystartował jako jeden z wielu
W trudnej dyscyplinie latania do celu.
Wiele jeszcze imprez tam się odbywało
Potem wszyscy razem imprezę zrobili
 

I wśród pląsów, śmiechów do rana bawili



Nad strugą siedzi para strasznie w coś zasłuchana.
To maleńki Świerszcz- artysta daje koncert swego mistrza.
 

Słucha dźwięków mrówka mała, chociaż bardzo zabiegana.
I biedronka w czarne kropki - właśnie przyleciała z łąki
 

Żuk zatrzymał się w pół drogi. Pyta:, Kto tu tak rzępoli?
A biedronka się wyrywa: Nie znasz się to zaraz spływaj!
 

Wszyscy kłócić się poczęli. Świerszcz grać przestał,
Schował skrzypce. Nie pozwolą grać artyście.
 

Zamiast słuchać pięknych dźwięków
Wolą kłócić się bez sensu.


Więcej na  stronie autorskiej -->>
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com