Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Nasi tu byli  (Marek Biaka)  2006-10-25

Zbliża się miesiąc listopad - to czas zadumy. Rozmyślamy o Tych, co już odeszli do wieczności. Uświadamiamy sobie, że wszystko co nas otacza jest przemijające. A zatem „VANITAS VANITATUM, ET OMNIA VANITAS”. Spojrzenie na mogiłę utwierdza nas, że każdy swoją ziemską tułaczkę zakończy w tym właśnie miejscu.

Powrót z życiowej pielgrzymki do Domu Ojca - dla ludzi wierzących - jest niczym innym jak przejście do innego – lepszego świata, bo jak słyszymy w prefacji pogrzebowej „nasze życie się zmieni, ale się nie kończy”. Odwiedzając cmentarze i nekropolie staramy się przywołać pamięć naszych bliskich, krewnych i znajomych. Nie możemy jednak zapominać o Tych, których prochy są rozrzucone po całym świecie. Im należy się szczególnie pamięć duchowa i nasza modlitwa. Oni tego potrzebują. W ciemnej mogile, często na obczyźnie, w samotności spoczywają Ci, którzy swoje życie oddali w walce za wolność kraju – swojego lub obcego.

 

zdjęcie płyty nagrobkowej z cmentarza spod Monte Cassino – Jana Ciury, pochodzącego z Uszwi

Jednym z takich walczących o niepodległość w 2. Brygadzie Pancernej jest nasz rodak - Jan CIURA, pochodzący z USZWI, którego mogiła znajduje się na cmentarzu pod Monte Cassino.

Kiedy w 1997 roku wchodziłem na cmentarz żołnierzy polskich, usytuowany u stóp klasztoru O.O. Benedyktynów nie spodziewałem się, że spotkam tam mogiłę kogoś mi bliskiego. Nie ukrywam, że widok tablicy nagrobkowej z nazwiskiem i podanym miejscem urodzenia „POW. BRZESKO”, na chwilę sparaliżował mój wzrok i przykuł moją uwagę na tyle długo, że nie zdążyłem już odwiedzić pozostałych grobów. Nie mogłem przejść obojętnie nie odmówiwszy modlitwy, nie mogłem nie zapalić świecy. Innymi słowy, spotkanie na obczyźnie grobu swojego parafianina, jest bardzo emocjonalne i wymaga pozostania dłuższej chwili w zadumie. Pomyślałem sobie, że Ci ludzie z dala od swoich bliskich, z dala od rodziny, tutaj walczyli i umierali na obczyźnie. Po prostu, nawet w odległych Włoszech znalazłem ślad, że „Nasi tu byli”.

Marek Białka

październik, 2006

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com