Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Idealny świat, czy idealny człowiek?  ( ) 

Błąkałem się bez celu po ulicach mojego miasta. Był piękny majowy wieczór. Gwiazdy, które zawsze świeciły nad moją głową, wydawały mi się teraz jakieś inne niż zwykle bardziej magiczne, miały w sobie coś z magii. Zawsze o tym wiedziałem ale dopiero teraz to do mnie dotarło tak naprawdę. Spacerowałem i zastanawiałem się... "Do czego zmierza ten świat, do czego zdążają ludzie?" Wieczór był ciepły i przyjemnie było tak spacerować w samotności, zastanawiać się nad sensem istnienia. Często mam takie myśli. Moi rodzice twierdzą, że nie jest to normalne w moim wieku, tylko nigdy nie potrafią uargumentować swoich wniosków, a argumenty bez pokrycia nie są nic warte. "Słyszałeś?" - ni stąd ni zowąd do moich uszu przedostało się to słowo, całkowicie wyrwało mnie z moich rozmyślań. Moim oczom ukazał się Robert, kolega z klasy.
- Słyszałeś? No pytam, czy słyszałeś? Patrzysz na mnie, jak na głupiego.
-Nie bardzo wiem, o co ci chodzi? - powiedziałem niepewnym głosem. Na jego twarzy pojawiło się coś w rodzaju zaskoczenia, bądź pogardy dla moje niewiedzy.
- No pytam, czy słyszałeś o mutacjach? No wiesz, genetyka i te sprawy. Zabawa ludzkimi genami... kombinacje genetyczne... - tu jego głos się urwał, a jego wzrok utkwił gdzieś w przestrzeni kosmicznej. Wyglądał tak , jakby dostrzegł coś niespotykanego, wyjątkowego, coś, na co warto było patrzeć. Popatrzyłem jeszcze raz niepewnie, "może coś się zmieniło od chwili jak patrzyłem tam ostatnim razem", ale nie wszystko było na miejscu. - ... Teraz już można chyba wszystko. - dodał - Czy ty możesz to pojąc? Będziesz się rodził i już będziesz geniuszem. Będziesz kochał to, do czego będziesz powołany. Teraz uczysz się, kształtujesz siebie, kształtujesz swoje poglądy, "mordujesz" się przez całe życie, szukasz własnej drogi i co? I przeważnie i tak nie pracujesz tam, gdzie byś chciał. Pracujesz tam, gdzie cię zatrudnią. Teraz to będzie życie... Rodzisz się, rozwijasz, kształtujesz i kochasz to co robisz! Dlaczego? Bo wszystko masz w genach, wszystko to, co jest ci potrzebne. Jejku jak bardzo chciałbym urodzić się kilkanaście lat później... - w moich oczach rosło zdziwienie, byłem zaszokowany tym, co usłyszałem. Nie przerywałem, czekałem na dalszy rozwój sytuacji - ...no co, a ty nie?
-Wiesz, ja chyba nie bardzo wiem, o czym ty do mnie mówisz. - opuścił ręce, a na jego twarzy pojawiła się rezygnacja.
-Jak to nie wiesz, o czym mówię? Cały czas o tym samym, o wspaniałej przyszłości... o szczęśliwej przyszłości, o czymś, na co wszyscy czekali. Kim chcesz zostać, kim chcesz być jak dorośniesz?
-Ja... ja nie wiem...
-Żołnierzem, górnikiem, pilotem, nauczycielem? Kim? Gdy naukowcy dojdą już do tego, do czego zmierzają, na ziemi będzie raj, będziesz się rodził i już będziesz wiedział kim chcesz być. Będziesz miał to w genach. Po prostu urodzisz się z powołaniem, będziesz wolnym człowiekiem, który będzie wolny od wszelkich zmartwień. Czy to nie jest wspaniałe? - nie bardzo jeszcze mogłem pojąć, na czym ta "wolność i wspaniałość", o której mówił, miała polegać. - Pomyśl tylko ...rodzisz się, dorastasz i już z góry wiesz, co chcesz robić. Teraz są bardzo trudne czasy. Wielu młodych ludzi nie wie, co ma robić ze swoim życiem, są zagubieni w otaczającej ich rzeczywistości, stąd masa błędów, które popełniają. Młody człowiek czuje się zagubiony, gdyż nie wie, jak ma postępować. On się tego dopiero uczy. Teraz będziesz się rodził i już wiesz jak masz postępować, wybierasz tylko dobre drogi, bo już wiesz, co jest dobre, a co złe, masz to w genach. Czy to nie jest wspaniałe?

Moje zdziwienie rosło wraz z tym, jak Robert coraz bardziej pogrążał się w zachwycie dla nauki, dla genetyki, dla idealnego świata. Praktycznie powtarzał cały czas to samo, tylko ubierał to w inne słowa. To wszystko wydawało mi się bardzo dziwne, bo nigdzie nie mogłem dostrzec tej wielkości i wspaniałości nadchodzącej epoki. Zaczął mi objaśniać o co mu chodzi. Mówił coś o selekcji genów, coś o chromosomach, teoriach dziedziczności cech, krzyżówkach, garniturach chromosomowych, mutacjach i "masie" innych niezrozumiałych dla mnie pojęć. Cały czas zachwalał osiągnięcia techniki. Wspomniał coś o probówkach, embrionach i dopiero wtedy moje szare komórki zaczęły pracować. Uświadomiłem sobie, że to, o czym on mówi nie ma nic wspólnego, z tym wspaniałym światem jaki próbował mi przedstawić. W jego słownictwie non stop pojawiały się bardzo fachowe nazwy, naukowe wręcz czasami, niezrozumiałe (przynajmniej dla mnie) stwierdzenia. Wtedy zacząłem uświadamiać sobie, że to o czym on mówi, jest totalna klęską i nie ma nic wspólnego z "NOWYM PIĘKNYM I NICZYM NIESKALANYM ŚWIATEM". Nauka, tezy, hipotezy, założenia, maszyny... to wszystko nie zwiastowało nic dobrego, w jego ustach te słowa brzmiały wręcz strasznie. Dziwiło mnie jego zafascynowanie tymi sprawami. Łatwo można zobaczyć na jego przykładzie, jaki wpływ mają na nas media. Przedstawił mi swoja wizje lepszego świata, przynajmniej określił ją jako swoją. Ile było tam jego racji nie wiem, ale mogę twierdzić, że jakieś 5%.

-Ludzie, którzy wiedzą dokąd zmierzają, odporni na choroby, wolni od zmartwień, indywidualiści kroczący własnymi ścieżkami życia, co ty na to? Jesteś embrionem, poddawany licznym badaniom, testom, aby zapewnić ci świetlaną przyszłość, ukierunkowywany do tego, aby stworzyć piękny wspaniały świat.
- Wiesz, przypomina mi to trochę historie z wierzą Babel. Chcieli pokazać, że są wielcy, chcieli zrobić coś, aby udowodnić sobie, innym, że są kimś ponad przeciętność... hehe... chcieli stworzyć "nowy piękny świat". Czy im się to udało?
- Człowieku, o czym ty mówisz? To były inne czasy, a technika nie była tak rozwinięta jak teraz...
- O jakim rozwoju techniki mówisz? Czy technika jaką posiadamy jest aż taka wielka? Skoro tak, to czemu dzisiejsze "mózgi tej planety" nie są wstanie postawić piramidy, gdzie tysiące lat temu, gdy technika była "prymitywna", ludzie potrafili stworzyć coś takiego - na chwile na jego twarzy pojawiło się zmieszanie, ale od razu zmieniło się w ignorancję i oburzenie.
-Nic nie rozumiesz Ty nic nie rozumiesz!. Jesteś taki mądry? Powiedz, do czego ludzie doszli? Powiedz, co widzisz dookoła siebie? Ja widzę tylko nienawiść, złość, strach, ignorancję, chęć zniszczenia. To wszystko rodzi się w chorych umysłach ludzi. To nie genetyka wywołuje wojny, to ludzie, tak tylko ci mówię, gdybyś zapomniał. No i co, gdzie ten twój idealny świat. Genetyka stwarza wizje lepszego, piękniejszego świata. Stwarza drogę którą będą mogły podążać masy, a nie jednostki... stwarza przyszłość. Inteligentne pokolenia, potrafiące rozróżniać dobro od zła, potrafiące obrać właściwą i pełną drogą swojego życia, swojego przeznaczenia. A wszystko dzięki czemu ? Dzięki nauce!!!
-A Hitler? On również chciał stworzyć "nowy" piękny świat. Tylko dla kogo on miał być piękny? Dla ludzi, których wymordował? On też mówił o lepszej przyszłości o selekcji ludzi, o czystej rasie. A Spartanie? Mówi ci to coś? Również chcieli dobrze, chcieli stworzyć silną rasę, RASĘ HEROSÓW. Czy im się to udało? Poza cierpieniem jakie wywołały ich podle plany, nic dobrego to nie przyniosło. Czy świat będzie idealny jeżeli wszyscy będą mieli biały kolor skóry??? Czy będzie idealny, jeżeli wszyscy ludzie będą inteligentni??? Czy będzie wspaniały jeżeli UCZUCIA zastąpimy ZDROWYM ROZSĄDKIEM? Ja tak nie uważam! Wymieniałeś wiele pojęć, ale ani raz nie usłyszałem z twoich ust takiego słowa jak... MIŁOŚĆ. Mówi ci to coś? A może w dzisiejszym świecie nie ma miejsca na takie uczucie? Gdzie wzajemna pomoc, relacja między ludzka, gdzie chęć tworzenia, chociażby i  dla samej idei, a nie dla korzyści materialnych? To co ty nazywasz przyszłością, ja nazywam klęską, kolejną katastrofą. Człowiek nie może istnieć sam dla siebie. Potrzebuje drugiego człowieka, potrzebuje miłości, zrozumienia i życzliwości. Suche pojęcia pseudo naukowców nie zastąpią podstawowych wartości życiowych, a dla mnie są nimi uczucia. Człowiek, który pozbawiony jest jakichkolwiek uczuć, nie jest człowiekiem. Spotkałeś się kiedyś z takim stwierdzeniem? "Człowiek to brzmi dumnie", ja ci coś powiem, owszem, ale tylko brzmi. Spotkałem się również z określeniem "człowiek to brzmi durnie" i z tym się zgodzę, gdy patrzę na tych wszystkich pseudo ludzi, którzy gonią za pieniędzmi, którzy patrzą, aby jak najwięcej zagarnąć dla siebie, to chce mi się rzygać. Skończyłeś już swoje wywody na temat idealnego świata? Teraz ja przedstawię ci swoje. Dla mnie idealny świat byłby wtedy, gdyby ludzie oduczyli się postępować tak, jak im narzuca świat, gdyby zaczęli myśleć o drugim człowieku, postępować zgodnie z głosem własnego serca. "Biada narodom, które ojczyznę kochają bardziej niż wolność". Nie pamiętam, kto wypowiedział te słowa, ale czy słowa te nie mają głębszego znaczenia. Ludzie poszukują czegoś, w co mogliby wierzyć, czegoś, za co mogli by zginąć i czuć, że do czegoś, lub kogoś należeli. Ludzie boją się wolności. Dlaczego? Bo wolność skłania do myślenia, a o ileż łatwiej jest dać komuś, żeby pokierował naszym życiem. Dopóki ktoś myśli za ciebie, jesteś szczęśliwy, ale gdy musisz podejmować własne decyzje pojawiają się problemy, i właśnie dlatego chcesz dać się klonować? Żeby twój klon podejmował za ciebie wszystkie "chwiejne decyzje"?. Dlatego chcesz, żeby wstrzykiwali ci dane, aby wstrzyknęli ci instrukcję jak żyć? Ty właśnie chcesz dążyć do czegoś takiego. Te geny o których mi opowiadasz, to "wpisywanie" informacji do twojego organizmu, chcesz żeby ktoś inny odwalał za ciebie całą robotę? Chcesz dać sobą manipulować? Nie musisz myśleć, bo oni zrobią to za ciebie, wstrzykując ci poglądy, stopnie naukowe, cechy charakteru. Będziesz... po prostu będziesz robotem, pociąganą za sznurki kukiełką. "Nowy lepszy świat", posłuchaj sam siebie, przecież ty nie wypowiedziałeś żadnego swojego zdania, powtarzasz to co usłyszałeś w telewizji. Proces zabawy z genami zaczął się już dawno, ale nie tak jak ty sobie to wyobrażasz. Takim laboratorium jest telewizja, radio, prasa. Aplikują ci masę informacji, narzucają  poglądy, kierują tobą. To dla mnie jest "zabawa z genetyką". Patrząc wstecz widzę tylko porażki. Czy to jest normalne? Oczywiście, bo człowiek jest tylko człowiekiem, ideałem nigdy nie był, wiec czemu teraz miałoby być inaczej. Chcesz zmieniać historię, chcesz zmieniać przyszłość na lepszą? Tylko powiedz mi, dla kogo będzie ta lepsza przyszłość? Dla ludzi? A może dla zdalnie sterowanych androidów.
-Jesteś zacofanym idiotą!!! - z jego ust usłyszałem już tylko tyle. Odwrócił się i odszedł. Moim oczom ukazała się  wizja lepszego świata, świata bez podziałów, nienawiści i ludzkiej chęci zdobywania coraz to "nowych szczytów", gdyż to prowadzi do... tego wszystkiego co ukazuje nam historia. Pogoń za pieniądzem, za osiągnięciami techniki, za sławą. Czemu ludzie nie gonią za miłością? Oni za nią podążają, ale jej nie gonią, zostawiają ja na potem, w końcu na miłość przyjdzie jeszcze pora, z reszta to widać. Świat byłby wspaniały, gdyby ludzie naprawdę tego chcieli. Ziemia i przyszłość są takie, jakimi ludzie je tworzą. Od nas zależy, czy popadniemy w przepaść degradacji i destrukcji, czy staniemy się ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój kolega nie jest w stanie tego dostrzec, on po prostu wybrał inną drogę... Czy słuszną? Nie będę tego oceniał, każdy niech zrobi to samodzielnie, w końcu gdzie byłaby nasza wolność słowa, gdybym z góry narzucił wam "teorię"?

Ten wieczór na długo pozostanie w moje pamięci. Zrobiłem duży krok na przód. Choć nie wiem jeszcze wielu rzeczy, będę szukał odpowiedzi na nurtujące mnie zagadnienia. Więc kiedy będziemy mogli powiedzieć, że ziemia, po której stąpamy, jest naszym domem, że wszyscy ludzi są naszymi braćmi? Kiedy? Gdy to nastąpi ja powiem, że nastał "nowy lepszy świat", a może "powstali nowi lepsi ludzie?"

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com