Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Prawdy i mity o alkoholiźmie cz. I  (Andrzej Jarosz)  2005-11-25

Alkoholizm to ciężka, nieuleczalna i postępująca choroba. Nie leczona, kończy się szaleństwem lub śmiercią. Rozpocząć leczenie i zatrzymać chorobę można w każdym momencie. Im wcześniej, tym lepiej, tym większe szanse na powrót do zdrowia! Po raz pierwszy alkoholizm został nazwany chorobą przez szwajcarskiego lekarza w XIX wieku. Określił on główne symptomy tej choroby i powiedział, że ludzi, którzy na nią zapadli trzeba hospitalizować i leczyć.

          Według wprowadzonej obecnie przez Światową Organizację Zdrowia WHO międzynarodowej klasyfikacji ICD, alkoholizm jest sklasyfikowany pod pozycją 10.1 oraz 10.2 Pod dalszymi pozycjami jako choroba zostało sklasyfikowane współuzależnienie od alkoholu.

          Współuzależnienie odnosi się szczególnie do osób bliskich, domowników, przebywających w pobliżu alkoholika. W rodzinach patologicznych, nazywanych również często dysfunkcyjnymi najbardziej poszkodowane są dzieci. Spustoszenia, zwłaszcza psychiczne, jakie czyni w ich zdrowiu choroba alkoholowa któregoś z domowników, przeważnie ojca lub matki, są często tak poważne, tak bolesne, że rzutują negatywnie na całe ich późniejsze życie. Szkody bywają często nie do naprawienia.

          Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych w większym lub mniejszym stopniu powielają w późniejszym, dorosłym życiu negatywne zachowania swoich chorych rodziców: są bardziej podatne na wszelkie uzależnienia, nieprzystosowane do życia, wyobcowane. Mają trudności w nawiązywaniu prawidłowych więzi z otoczeniem i częściej wchodzą w konflikt z prawem. Wyniesione z nieszczęśliwego dzieciństwa zaburzenia emocjonalne sprawiają, że wybierają sobie na partnerów życiowych osoby o podobnych zaburzeniach, tworząc w ten sposób kolejne patologiczne, nieszczęśliwe, pełne cierpienia rodziny.

          W początkowej definicji alkoholizmu napisałem, że alkoholizm to choroba nieuleczalna. Nie chcę, żeby to słowo odbierało nadzieję i dlatego pozwolę sobie na kilka słów wyjaśnienia. Chcę, żeby to słowo było należycie rozumiane. Chodzi mianowicie o to, że jednym z głównych objawów choroby alkoholowej jest całkowita utrata kontroli nad ilością wypijanego alkoholu. Podobnie jak człowiek do końca życia nie zapomina wyuczonego w dzieciństwie pływania czy jazdy na rowerze, podobnie-tylko sto razy silniej mózg pamięta alkohol i nie wolno mu o tym przypominać, bo nastąpi nawrót choroby. Nie ma powrotu do picia kontrolowanego i właśnie dlatego alkoholizm nazywany jest chorobą nieuleczalną.

           Nieuleczalną, ale nie beznadziejną. Nie można bowiem wprawdzie kontrolować picia, ale można kontrolować niepicie. Alkoholik jest w stanie zachowywać trzeźwość tak długo, dopóki nie wypije pierwszego kieliszka. Tak więc każdego trzeźwego alkoholika, nawet o dwudziestoletnim okresie abstynencji, dzieli od tego, który umiera w rynsztoku tylko jeden kieliszek. W środowisku ludzi, którzy zerwali z pijanym nałogiem popularne jest powiedzenie, że dla alkoholika jeden kieliszek za dużo, a tysiąc za mało. Należy o tym bezwzględnie pamiętać! Utrata kontroli dotyczy zresztą wszystkich innych uzależnień, nałogów, a nałogiem może być wszystko.

           Fale uzależnień przetaczają się przez ludzkość od zarania dziejów i niszczą na swojej drodze wszystko, jak potężne fale tsunami. Czy można im zapobiegać, czy można się przed nimi skutecznie bronić? Czy alkoholizm i inne uzależnienia są dziedziczne? Czy? czy? czy?... Pytań jest wiele, na niektóre z nich można w obecnych czasach znaleźć już odpowiedź, ale o tym, to już może następnym razem.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com