Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |  Autor  

Zza wielkiej niemiarodajnej wody

Syndication


Statistics
Entries (144)
Comments (0)

Archives
July, 2017 (2)
May, 2017 (1)
April, 2017 (1)
March, 2017 (3)
January, 2017 (1)
December, 2016 (1)
November, 2016 (1)
September, 2016 (1)
May, 2016 (1)
April, 2016 (1)
January, 2016 (1)
December, 2015 (1)
November, 2015 (1)
August, 2015 (1)
July, 2015 (1)
June, 2015 (1)
May, 2015 (2)
April, 2015 (2)
March, 2015 (4)
February, 2015 (1)
November, 2014 (2)
October, 2014 (3)
September, 2014 (3)
August, 2014 (3)
July, 2014 (2)
June, 2014 (1)
May, 2014 (5)
April, 2014 (5)
March, 2014 (3)
February, 2014 (2)
January, 2014 (7)
November, 2013 (5)
October, 2013 (2)
September, 2013 (2)
August, 2013 (5)
July, 2013 (1)
June, 2013 (1)
May, 2013 (1)
October, 2012 (2)
September, 2012 (2)
July, 2012 (2)
June, 2012 (1)
April, 2012 (3)
March, 2012 (1)
February, 2012 (2)
December, 2011 (2)
November, 2011 (8)
October, 2011 (2)
September, 2011 (4)
July, 2011 (3)
May, 2011 (1)
March, 2011 (1)
December, 2010 (2)
November, 2010 (2)
September, 2010 (1)
June, 2010 (1)
May, 2010 (1)
April, 2010 (1)
February, 2010 (1)
December, 2009 (1)
October, 2009 (2)
September, 2009 (1)
June, 2009 (1)
April, 2009 (1)
December, 2008 (1)
October, 2008 (2)
September, 2008 (2)
July, 2006 (1)
April, 2006 (2)
March, 2006 (1)

Karp to smaczna ryba, ale jak przekonać o tym Amerykanów?

O karpiach w Polsce zwykle pisze się w grudniu, a głównie w święta Bożego Narodzenia. Ryba ta, ze względu na łatwość hodowli, była po wojnie masowo hodowana i sprzedawana stosunkowo tanio przez władze PRL-u w okresie tych świąt. I tak powstała tradycja spożywania karpia w polskich rodzinach w wieczór wigilijny. Tradycja ta utrzymuje się w dalszym ciągu, chociaż władze kościelne uznały w 1983 r., że sytuacja ekonomiczna Polaków poprawiła się na tyle, iż można im pozwolić na spożywanie mięsa w wigilię (ogłoszono, że w Wigilię nie obowiązuje post ścisły). Jak można wyczytać w Wikipedii: "W Polsce karp stanowi 80% zarybień wód otwartych. Budzi to duże kontrowersje, gdyż jest to gatunek obcy i ma niekorzystny wpływ na zbiornik, do którego jest wpuszczany (zamulenie wody oraz degradacja dna)."

W innych państwach, w tym w Stanach Zjednoczonych, karp jako gatunek inwazyjny (patrz baza danych 100 najbardziej inwazyjnych gatunków na świecie, tutaj ») jest zwalczany w całym kraju przez lokalne agencje rządowe DNR (coś w rodzaju naszych Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska), przy czynnym wsparciu wędkarzy amatorów. Lista gatunków roślin i zwierząt uznanych w Polsce jako inwazyjne zobaczyć można tutaj »

Wędkarzy zachęca się do niewpuszczania z powrotem do wody karpi złapanych na wędkę. W tym celu ustawione są nad jeziorami zwykle w miejscach, gdzie wędkarze wodują swoje łódki lub motorówki, znaki informacyjne oraz kosze, do których można wrzucać złowione ryby. więcej »





 Kierowcy narzekają na złe oznakowanie ulic w obrębie strefy gospodarczej

–To jest horror – mówią kierowcy, którzy wjeżdżają do strefy gospodarczej w Brzesku. Ostatnio urzędnicy zmienili tam organizację ruchu. Posypały się mandaty. W ciągu kilku dni policja wydała ich blisko sto. Zdaniem kierowców drogi prowadzące do wielu firm nie są właściwie oznakowane. Samorządowcy przyznają, że nowe rozwiązanie nie jest najlepsze i trzeba będzie je zmienić. więcej »




5 maja przypada 146 rocznica urodzin Jana Bezarda z Przyborowa.

Przybywa nowych informacji o Janie i Klemensie Bezardach, o których w ostatnich kilku miesiącach zamieściłem na portalu kilka artykułów. Zainteresowanych odsyłam do okienka wyszukiwarki Google znajdującej sie w prawej kolumnie na głównej stronie portalu. Wystarczy wpisać słowo Bezard.

Dzisiaj przypada 146 rocznica urodzin Jana Bezarda, jednego z dwóch znanych braci urodzonych w Przyborowiu. Kilka tygodni temu dostałem ciekawą informację, następującej treści:

„ Przyborów, rok 1880. Czterej chłopcy z Podedworza: jedenastoletni Staś (**), dziewięcioletni Janek (*), sześcioletni Edziu (**) i trzyletni Klemens (*) biegają między stawem w parku Łasińskich a sadem Bezardów. Jeszcze nie wiedzą, że Świat zapamięta ich jako artystę malarza, konstruktora busoli wojskowej, twórcę „świetlówki” i kapitana U-boot’a…

Przyborów, rok 2017. W głowach dużo starszych Krzyśka i Marcina (***) rodzi się pomysł na utworzenie Społecznego Komitetu Historycznego „Podedworze”. Komitetu, który ma utrwalać i rozpowszechniać pamięć o tych wielkich sąsiadach…”

Zebranie organizacyjne SKH "Podedworze" ma odbyć się dzisiaj, tj. 5 maja w remizie OSP Przyborów. Trzymam za was kciuki!

W Austrii żyje jeszcze potomek Jana, Denis Bezard, który bez wątpienia posiada dużą wiedze o członkach swojej rodziny.

Na mój apel zamieszczony w marcu, czytaj » odpowiedział Ryszard Ormiański, który przysłał zdjęcia grobu rodziny Bezardów, znajdującego się na cmentarzu w Wiedniu.



fot. Ryszard Ormiański

Zbigniew Stós

(*)     Bezard. więcej »
(**)   Łasiński, więcej »
(***) Krzysztofa Bogusza i Marcina Tomali




Jak podały wczoraj wszystkie media ogólnopolskie, zmarł Witold Pyrkosz - znany aktor filmowy i telewizyjny.

W konkursie, jaki ogłosiłem na portalu w ubiegłym roku, jedno z  pytań dotyczyło wspomnień tego aktora, zamieszczonych w książce "Podwójne urodziny", (wyd. Literackie), więcej ».

Zamieszczam je dzisiaj raz jeszcze mając świadomość, że nie wszyscy czytelnicy mieli okazję przeczytać je rok temu.


"Tak naprawdę to tylko raz dużo wygrałem. To było po dyplomie, gdy miałem angaż w Nowej Hucie. Sprzedałem skuter, lambrettę. Dostałem za nią szesnaście tysięcy złotych i założyłem dwie książeczki samochodowe po osiem tysięcy złotych - brały udział w losowaniu samochodu, ale dopiero po upływie miesiąca czy dwóch. Nagle dostaję w teatrze informację, że wygrałem samochód, czyli trabanta. Zwariowałem ze szczęścia! Jaki to był cudowny samochód! Nie dość, że mnie nic nie kosztował, to jeszcze mi zwrócono osiem tysięcy złotych z książeczki. Więc miałem trabanta, i pieniądze w kieszeni. Samochód bardzo się przydał. Po przedstawieniu w Nowej Hucie jeździliśmy do Piwnicy pod Baranami. Tam piliśmy herbatkę i winko do północy, a potem jechaliśmy do Brzeska (... - ten fragment tekstu wycięty został przeze mnie - Zb. S.) na gołąbki bułgarskie z puszki i piwo. Później, o czwartej, piątej nad ranem wracaliśmy do Nowej Huty, do domu. To jakiś cud, że ani nam, ani nikomu przez nas nic się nie stało."

Ze wspomnień wynika, że wydarzenia te miały miejsce w drugiej połowie lat 50. XX w. w okresie, kiedy aktor miał angaż w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie.

Jeżeli chodzi o lokal, jaki odwiedzali, to najprawdopodobniej był to bufet KZG (Krakowskie Zakłady Gastronomiczne) znajdujący się na dworcu PKP. Bufet ten prowadziła Pani Aniela Habryłowa - razem z córką, Panią Marią Banaś. Niestety, obie Panie dawno już nie żyją.

Z kim aktor jeździł po nocy do Brzeska, nie udało mi się ustalić. Być może był to jeden z mieszkańców Jasienia. Może czytelnicy rzucą więcej światła na tę historię.




„Artysta betonu i stali” - książka Jana Płachty o inż. Ralfie Modrzejewskim

Kilka godzin po zamieszczeniu informacji o książce naszego krajana Jana Płachty, czytaj » dostałem o niej opinię, przysłaną na moją prośbę przez przyjaciela, dr. inż. Karola Ryża, z którym pracowaliśmy kilkanaście lat razem w Zakładzie Budowy Mostów i Tuneli w Politechnice Krakowskiej. Recenzja stanowi wartościowy dodatek do informacji, jaką podałem wcześniej, dlatego zamieszczam ją poniżej. czytaj »





Copyright © 2004-2017 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com